Płeć:
Zodiak: Zodiak chiński: Dołączyła: 17 Sie 2010 Posty: 3
Wysłany: Wto 17-08-2010, 13:45 Temat postu:
Mam problem. I muszę się nim z kimś podzielić. Otóż jestem z chłopakiem 4 lata. Ja mam 20 lat on 26. Mamy dwuletniego synka.
Chodzi o to że on coraz więcej pije. Po alkoholu jest agresywny, wyzywa mnie, mówi że powinnam się leczyć (bo powiedziałam że nie podoba mi się że po pracy idzie pod sklep na piwo zamiast na obiad do domu). Raz nawet mnie popchnął. A na drugi dzień nie pamiętał że to mnie popchnął. Myślał że to był ktoś inny.
Nie wiem co mam robić. Mieszkamy u moich rodziców. Raz wyrzuciłam go z domu to po tygodniu obiecał i przysięgał że nie będzie tak dużo pić ale znowu jest to samo.
Planujemy się wyprowadzić i coś wynająć, ale nie wiem czy to jest dobry pomysł. Mam dość takiego życia. Codziennie minimum 3 piwa musi wypić
mam nadzieje że coś mi poradzicie i będziecie wspierać. Doradźcie coś
Beata uciekaj od niego gdzie pieprz rośnie. Będzie Ci mydlił oczy, że się zmieni a tak naprawdę się nie zmieni... Szkoda Ciebie i dziecka, znajdziecie jeszcze kogoś kto Was pokocha i bedziecie szczęśliwi.
Załamana jak sytuacja? Rozmawiałas z żona wuja?
Hym... Nie rozmawiałam i wuja też przestał się odzywać.
Ale mama się zmieniła i to bardzo.
Dała mu czas do 2 września .
A potem sprawa o alimenty.
I wszedł taki przepis że jak on się znęca nad rodziną psychicznie bądź fizycznie to go wymeldują z domu i będzie miał zakaz zbliżania się do nas .
beatas17
Uciekaj od niego jak najszybciej od 3 piw to się dopiero zaczyna ;/
Spakuj go i niech się wyprowadza.
Dziecko sama sobie wychowasz . I poznasz innego lepszego partnera
To już jest alkoholizm... Powinnaś jak najszybciej go zostawić. Rzeczywistość jest taka, iż zapewne masz nadzieję, że się zmieni. A to dopiero początek... Moja siostra też była z takim osobnikiem, który jak dziennie po pracy nie wypił np 5 piw to był chory!! Tragedia!!! Ale ona tylko mu powtarzała, że od jutra zero piwa..... ech! Na szczęście nie są małżeństwem i w porę się ogarnęła. Ale ile musiałam się nagadać to już moje. U Ciebie jest jeszcze dziecko i zapewne myślisz, że musi mieć ojca. No tak, tylko tyle, że nie takiego... Całe życie będziesz się męczyć. A później będzie gorzej. Tak to w takich przypadkach bywa. Sama byłam wcześniej w związku gdzie facet lubił piwko i po kilku głębszych już się dla niego nie liczyłam... ale byłam naiwna... a i jeszcze chciałam planować z nim życie... ech!! Co z tego, że niby jest miłość, kiedy w tych czasach niestety nie tylko to się liczy...
Musisz to wszystko ogarnąć tak żeby po prostu "uciec" gdzieś... Dobrze robi rozłąka,bo wtedy nie będzie Cię męczył psychicznie, czyli wciskał "głodne kawałki" że się zmieni itd. Ech! Ale jeszcze żebyś miała gdzie uciec.I pomyśleć, że bez niego będzie Ci się lepiej żyć. .
Załamananastolatka - masz rację weszła w życie ustawa z której co najważniejsze wynika, że można eksmitować osobę znęcającą się psychicznie i fizycznie nad rodziną.Ale jest jedno ale.., musisz mieć udokumentowane znęcanie tzn. interwencje policji,prowadzone sprawy(nawet te wycofywane), obdukcje lekarskie po pobiciu, A jak Ty i Twoja Mama wszystkie te przypadki ukrywała(bo wstydziła się sąsiadów)to będzie ciężko, ale jak sąsiedzi zechcą zeznawać i widzieli co się działo będzie dobrze. Wiem że w tej chwili niektóre internautka wieszają na mnie psy , ale pisze Ci szczerze.Będzie ciężko, ale będzie dobrze!
Musisz być silna! Trzymam kciuki!
Oj . Interweniowała policja i to nie raz w takich przypadkach . A dzielnicowy stwierdził że ja też moge zeznawać jako świadek bo mam 16 lat i coś tam ...
Więc nie będzie tak źle
A ja ?
Hym ja czuje sie ok jak na razie
Zobaczymy jak będzie dalej .
Bardzo dobrze Cię rozumiem, bo sama jestem córką alkoholika. Tyle, że ja miałam to szczęście, że moja mama podjęła decyzję o rozwodzie, gdy ja miałam 10- 11 lat.....ale mimo, że minęło wiele lat, z ojcem nie mam kontaktu ok. 8- 9 lat, to mam wiele symptomów DDA, które dają mi sie we znaki w codziennym zyciu Twoja mama nie zdaje sobie sprawy z tego, że tkwiąc w takim toksycznym związku robi nie tylko sobie krzywdę, ale przede wszystkim Tobie. Jesteś w takim wieku, że wszelkie awantury itp. odbiją się z pewnością bardzo na Twojej psychice.
Rozmawiaj z mamą duzo o tym, zapytaj czy nie uważa, że w takiej sytuacji lepiej byłoby, gdyby odeszła od ojca....z czasem być może dojrzeje do takiej decyzji, podobnie jak moja mama. Tobie zyczę przede wszystkim siły i wiary w lepsze jutro
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach