Forum Kobiet Kobieca Strona Życia
 PomocPomoc   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RegulaminRegulamin   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil
   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Białe małżeństwo
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kobiet :: Strona Główna -> Seks i erotyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Van'yess
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 11 Lut 2009
Pochwał: 4
Posty: 2650

PostWysłany: Pią 30-07-2010, 14:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Ja uważam że kobieta ma prawo do tego żeby nie chcieć.

Ale mąż ma prawo do "chcenia", i może odejść od takiej kobiety która mu zabrania.
I tyle.

Sa dorośli. Każda decyzja ma wpływ nie tylko na nas, ale i na otoczenie.
Nie możemy podchodzić do tego w ten sposób, że kobieta ma jakieś obowiązki seksualne wobec partnera.

Nie ma. Ale wtedy on wobec niej również.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
efrell
Moderatorka
Moderatorka


Płeć: Kobieta
Zodiak: Ryby
Zodiak chiński: Byk
Dołączyła: 15 Mar 2006
Pochwał: 10
Posty: 4196
Skąd: zza rogu :)

PostWysłany: Pią 30-07-2010, 15:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Wydzieliłam rozmowę o unieważnieniu małżeństwa.
Zainteresowani mogą przeczytać ją tutaj .

 Podpis Czytaj regulamin!
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Mietek_MK
 
 


Płeć: Mężczyzna
Zodiak: Lew
Zodiak chiński: Kot
Dołączyła: 29 Lip 2010
Posty: 18
Skąd: Zduńska Wola

PostWysłany: Pią 30-07-2010, 16:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Fajnie, że ktoś jest na tym świecie i próbuje pomagać innym w takich sprawach, ale niestety o unieważnienie małżeństwa szans najmniejszych nie ma. Rozmawiałem z jednym księdzem, który miał w swojej parafii taki przypadek i Watykan długo się nie zastanawiał nad decyzją zaledwie 3 tygodnie. W orzeczeniu wyjaśnił, że małżonka poświęciła swoje przyjemności na chwałę Boga, a współmałżonek powinien uczynić to samo w celu wejścia na bliższy etap łączności z Bogiem. Miłość cielesna nie jest najważniejsza w życiu, kochać można duchowo jeszcze bardziej niż poprzez kontakt fizyczny.
Moja żonka dobrze wie co robi, wie że gdybym ją zostawił, albo znalazł kochankę musiałbym zdecydować się na gest rozpaczy, popełnić grzech śmiertelny, a to oznaczało by koniec z wiarą, rodziną, bliskimi, pracą w której razem pracujemy, no i najważniejsze dzieci.
Czuję się teraz oszukany oraz żal mi moich młodych lat, które z Nią spędziłem choć te lata były cudowne (dla nas obojga), ale myślałem, że podobnie będzie już do końca. Niestety pomyliłem się!
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
efrell
Moderatorka
Moderatorka


Płeć: Kobieta
Zodiak: Ryby
Zodiak chiński: Byk
Dołączyła: 15 Mar 2006
Pochwał: 10
Posty: 4196
Skąd: zza rogu :)

PostWysłany: Pią 30-07-2010, 16:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

A no wlasnie. Z tym unieważnieniem małżeństwa to na prawdę ciężka sprawa. Skonsternowana

A ile ma najmłodsze dziecko jeśli można zapytac? Bo może małżonce to przejdzie. Może potrzebuje troche czasu...

 Podpis Czytaj regulamin!
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
milka
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Baran
Zodiak chiński: Kot
Dołączyła: 16 Gru 2009
Posty: 460

PostWysłany: Pią 30-07-2010, 16:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

A próbowałeś z żoną udać się do psychologa lub seksuologa? Może zanim podejmować tak drastyczne kroki spróbujcie najpierw nakiejś terapii? Przecież kiedyś było Wam dobrze, może to po prostu kwestia zaburzenia lub jakichś nieporozumień między Wami?

 Podpis jakoś w lipcu 2008 r. trafiła nas strzała amora:*
27.09.2008 r. padło najważniejsze pytanie :*
29.08.2009 r. przysięgliśmy sobie dozgonną miłość aż po grób :*
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Mietek_MK
 
 


Płeć: Mężczyzna
Zodiak: Lew
Zodiak chiński: Kot
Dołączyła: 29 Lip 2010
Posty: 18
Skąd: Zduńska Wola

PostWysłany: Pią 30-07-2010, 17:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Młodszy ma 3,5 roku, to pytanie raczej do psychologa ile trzeba czasu? A co do pójścia do jakiegoś specjalisty, to musiałbym chyba ją jakoś uśpić, albo upić i zaprowadzić, bo dobrowolnie nie ma szans. Chociaż wtedy i tak nic by to nie dało. Próbowałem nawet takiego gościa jakieś pół roku temu z poradni małżeńskiej przyprowadzić do domu, ale jak jej się przedstawił, to powiedziała "Spowiadać to się mogę w konfesjonale, a nie u jakiegoś psychologa".
Myślę, że ona tylko chciała mieć dzieci (dwójkę) i faceta po to aby je zrobił, a ślub był potrzebny po to bym jej nie zwiał, przynosił kasę, pilnował dzieci i był ekipą remontowo-budowlaną.
Boję się tylko aktu desperacji jak faktycznie zrobię skok w bok i okaże się, że nie będę już umiał pokochać żadnej kobiety, a przez seks będę je traktował przedmiotowo.
A jak myślicie gdybym wyjechał na jakiś dłuższy okres czasu tak np. pół roku? Mam taką możliwość wyjazdu do Niemiec z mojej firmy. Mogło by to coś zmienić? Czy tęsknota mogła by rozpalić jakieś dodatkowe uczucie?
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
dzidzia
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Waga
Zodiak chiński: Szczur
Dołączyła: 05 Sty 2010
Pochwał: 2
Posty: 1435
Skąd: z mojego małego raju

PostWysłany: Pią 30-07-2010, 17:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Mietku Jeśli tylko masz możliwość wyjazdu to jedź. Raz że faktycznie może to pomóc żonie, może zatęsknić a dwa może w tym czasie kiedy nie będzie Cię z nią Ty sobie wszystko na spokojnie przemyślisz i poukładasz.
A czy zwykły rozwód Ci nie wystarczy ? Musisz mieć unieważnienie małżeństwa przez kościół?
Twoja żona jeśli jest wierząca osobą to tak na mój rozum popełnia grzech odmawiając współżycia bo przecież kościół nakazuje się rozmnażać Bardzo szczęśliwa

 Podpis Dom-to tam gdzie,choćby pod gołym niebem, ludzie są razem
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Van'yess
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 11 Lut 2009
Pochwał: 4
Posty: 2650

PostWysłany: Pią 30-07-2010, 20:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Potrafiłbyś wyjechać i pół roku nie byc z dziećmi? Niezdecydowana
Ja myślę że wyjazd niewiele pomoże.
Ale jeśli ona nie chce nic zrobic z tą sytuacją, Nie chce nawet rozmawiać - to chyba podjęła juz ostateczna decyzję.

Tak czy inaczej współczuję.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Edzia
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 16 Mar 2006
Pochwał: 4
Posty: 4315
Skąd: Z drugiego piętra

PostWysłany: Pią 30-07-2010, 20:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Mietek_MK napisała:
A co do pójścia do jakiegoś specjalisty, to musiałbym chyba ją jakoś uśpić, albo upić i zaprowadzić, bo dobrowolnie nie ma szans. Chociaż wtedy i tak nic by to nie dało. Próbowałem nawet takiego gościa jakieś pół roku temu z poradni małżeńskiej przyprowadzić do domu, ale jak jej się przedstawił, to powiedziała "Spowiadać to się mogę w konfesjonale, a nie u jakiegoś psychologa".


To może jakiś zaufany ksiądz by z nią porozmawiał? Może znasz takiego?

A jak układało się między Wami w tych sprawach wcześniej? Wszystko było ok?

Wyobrażam sobie, jaka to musi być dla Ciebie ciężka sytuacja. Pozostaje mieć nadzieję, że żonie się za jakiś czas jednak odwidzi.

 Podpis Złośliwa
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Salwa
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 08 Cze 2010
Posty: 27

PostWysłany: Pią 30-07-2010, 21:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

.

 Podpis  Czas nas uczy wiele...
Zwłaszcza cierpliwości i szacunku.


Ostatnio zmieniony przez Salwa dnia Pon 06-09-2010, 19:45, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Mietek_MK
 
 


Płeć: Mężczyzna
Zodiak: Lew
Zodiak chiński: Kot
Dołączyła: 29 Lip 2010
Posty: 18
Skąd: Zduńska Wola

PostWysłany: Sob 31-07-2010, 10:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Ostatni tekst jest naprawdę mocny. Podejrzewałem, że moja żona ma jakiś problem z niedowartościowaniem w domu albo w pracy. Jej praca była faktycznie koszmarem. Mamy to samo wykształcenie i ustaliliśmy, że nie będziemy rozmawiali na temat wszystkiego co jest związane z pracą. Przez pierwsze 3-4 lata wszystko było w porządku, później zaczęły się koszmary, widziałem jak wracając z niedzielnego pikniku, albo z kina, że coś ją dręczy. Pytałem o co chodzi, ale nie chciała powiedzieć. Dotarłem sam do tej przyczyny. Okazało się, że szef to ostatni cham. Zmusiłem ją do porozmawiania ze mną. Długo się wahała, ale powiedziała. Ustaliliśmy wspólnie, że znajdziemy jej nową pracę. Obawiała się tylko czy znajdzie nową pracę. Powiem szczerze długo nie szukałem, wpadłem na pomysł aby przyszła do pracy do mojej firmy. Długo nad tym myślała, ale się zgodziła. Pracujemy w jednej firmie. Wiem o czym myślicie, że 24h ze sobą. Nic z tych rzeczy. Ona jest technologiem w dziale konstrukcyjnym, a ja kierownikiem produkcji. Przez całe 8 godzin nie ma mowy żeby nawet na chwilę się widzieć i porozmawiać. Tego nie chce mi powiedzieć, ale widzę, że ta praca pozwala jej się samorealizować. Zawsze miała dar do rządzenia i już po 3 miesiącach wszystkich w dziale technologicznym poustawiała, nawet głównego technologa. Jestem z niej dumny, mówię jej o tym. Widzę gdy wsiadamy do samochodu uśmiech, że nie ma już tego zaniepokojenia jak wcześniej. Wiem na pewno, że jej błędem życiowym był zawód który wybrała, a raczej pasuje do mężczyzny, bo technolog drewna nie ujmując nic feministkom jest zawodem dla mężczyzn. Zawsze mi wcześniej mówiła, że nie chce żeby jej mąż był taki jak jej ojciec ,który był a właściwie go nie było. Dziś po 9 latach wiem na 100% jaki był i jest jej ojciec. Uważam, że jestem lustrzanym odbiciem tego człowieka. Wszystkie sprawy, które dotyczą domu, dzieci, wyjazdów itp. ustalamy razem nic nie jest na jej głowie. Ma własne auto jedzie sobie do fryzjera, kosmetyczki kiedy chce i do kogo chce, z dziećmi lub bez, ze mną czy beze mnie. Zawsze gdy wraca z takich wypadów mówię, że ślicznie wygląda, zawsze ją przytulam rano, po przyjściu do domu, zwracam się do niej kwiatuszku, różyczko, kochanie itp. Kilkanaście już razy wykupiłem jej wizyty w SPA, staram się codziennie spędzać choć 3-4 godziny z dziećmi (ja ojca nigdy nie miałem i wiem jak bardzo jest on potrzebny dzieciom), robimy częste wypady po za miasto i do znajomych. Nie ma czegoś takiego, że tylko praca-dom. Mimo, że mam umysł analityczny, to duszę mam romantyka co zawsze jej się podobało i nadal podoba, bo sama twierdzi, że ją miło zaskakuję. Zawsze udawało nam się wypracować kompromis po za tym jednym przypadkiem, zero kłótni uniesień. Co można jeszcze zrobić? Czy mam to wszystko zaniechać, aby zobaczyła jak to jest bez tego? Analizując jeszcze raz wszystko co do tej pory nas łączy nie mogę nic znaleźć co mogłoby nas podzielić po za seksem. Jeżeli ona nie chce mi powiedzieć, albo twierdzi, że wszystko jest w idealny porządku i nie wyobraża sobie innego faceta na moim miejscu, to ja nie mam szans dojść do tego sam. Pewnie jeszcze dużo mógłbym zmienić, ale jak ona nie podpowie co? Jedynym spostrzeżeniem, które mi się już wcześniej nasunęło to kościół, który jak Menju pisze robi jej z mózgu wodę. Fakt, że coraz częściej zagląda do konfesjonału. Albo się zabujała w księdzu, albo tak jej wyprali mózg, że nie wiem chcą z niej zrobić zakonnicę? Może Edzia ma rację zaufany ksiądz jest tym rozwiązaniem, który nakreśli jej różnicę między poświęceniem a grzechem nie współżycia ze swoim małżonkiem?


Ostatnio zmieniony przez Mietek_MK dnia Sob 31-07-2010, 10:36, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
dzidzia
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Waga
Zodiak chiński: Szczur
Dołączyła: 05 Sty 2010
Pochwał: 2
Posty: 1435
Skąd: z mojego małego raju

PostWysłany: Sob 31-07-2010, 10:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Ile bym dała żeby R w przyszłości gdy pojawią się dzieci był podobny... Zakochany
Jesteś w 100% pewien że ona nie ma nikogo na boku ? Bo dla mnie jest to wszystko wielce podejrzane.
Ja wątpię żeby ksiądz pomógł, on zrobi jej jeszcze większą wodę z mózgu.

 Podpis Dom-to tam gdzie,choćby pod gołym niebem, ludzie są razem
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Mietek_MK
 
 


Płeć: Mężczyzna
Zodiak: Lew
Zodiak chiński: Kot
Dołączyła: 29 Lip 2010
Posty: 18
Skąd: Zduńska Wola

PostWysłany: Sob 31-07-2010, 10:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Chodzi do komunii, to raczej nikogo nie ma, bo zdrada jest grzechem. A idąc do konfesjonału musi być postanowienie poprawy i w takim przypadku prośba o przebaczenie takowego postępku u swojego małżonka. Ona o tym wie.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Van'yess
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 11 Lut 2009
Pochwał: 4
Posty: 2650

PostWysłany: Sob 31-07-2010, 11:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Skoro sama nie chce sobie pomóc, to Ty naciskając i prosząc tylko utwierdzisz ją w decyzji.

A to że nie chce rozmawiać o tym, świadczy tylko na jej niekorzyść.

Bo takie gadanie "nie, bo nie i już" jest bardzo niedojrzałe.
Może dziecko da się zbyć takimi odzywkami, ale dorośli powinni ze soba rozmawiać.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Edzia
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 16 Mar 2006
Pochwał: 4
Posty: 4315
Skąd: Z drugiego piętra

PostWysłany: Sob 31-07-2010, 13:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Van'yess napisała:

Bo takie gadanie "nie, bo nie i już" jest bardzo niedojrzałe.
Może dziecko da się zbyć takimi odzywkami, ale dorośli powinni ze soba rozmawiać.


Też mi się tak wydaje. Ciężko mi w ogóle wyobrazić sobie taką sytuację.

Co do księdza to chodziło mi o kogoś zaufanego, nie jakiegoś pierwszego lepszego. Wnioskuję z postów Mietka, że są rodziną bardzo wierzącą i praktykującą. Często takie osoby znają fajnych, życiowych "normalnych" księży. Puszcza oko

 Podpis Złośliwa
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kobiet :: Strona Główna -> Seks i erotyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 3 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB modified for kobiet.pl v1.91.00
RSS10 RSS20