Wysłany: Czw 30-04-2009, 15:23 Temat postu: Brak sexu w małżeństwie
Może wyda to się śmieszne i głupie ale wszędzie gdzie czytam to mężczyzni skarżą się na żony ,że nie chcą sexu. A w moim przypadku jest na odwrót. To mój mąż nie chce prawie wcale. Raz na miesiąc mysle,że by mu wystarczyło w zupełnosci. A co ma robić wtedy żona która chce częściej?
No własnie niestety nie znam.;-( Jestem bardzo młoda,on jest ode mnie 7 lat starszy. Z dbaniem o siebie jest tak jak przed ślubem.... Ciagle kładzie sie spac przede mną. Kochanki wydaje mi sie ze nie ma,bo zawsze wraca prosto do domu. Czy to możliwe ze po 5 latach razem można juz znudzic sie mężczyznie? I zeby on całkowicie stracił chęci na mnie?
Dołączone po 3 minutach 50 sekundach:
Czuje się fatalnie. Nie atrakcyjna,nie pociągająca;-( Nie wiem co mam robić!w końcu jak każda normalna kobieta też mam potrzeby... Czasami się nawet zastanawiam czy nie znaleźć se kochanka. Od prawie dwóch lat nie miałam fajnego sexu. ;-(
Odrzuciłabym na twoim miejscu pomysł z kochankiem i skupiła się raczej na ratowaniu tego co mam.
Porozmawiaj z mężem, być może ma jakieś problemy o których ci nie mówi. Jeśli rozmowa nie poskutkuje to może powinniście się udać na terapię do specjalisty? Jesteście młodzi, warto ratować małżeństwo.
Przede wszystkim napiszę, że podzielam zdanie Oczko.
Natomiast to co mogę doradzić, to może sama przejmij inicjatywę. Może jakaś kolacja, seksowna bielizna. Nie poddawaj się tak łatwo. Nawet wspólna kąpiel, to początek wspaniałego wieczoru. Pomyśl o czymś takim, a może to sprawi, że Twój mąż będzie miał ochotę na seks.
Podzielam zdanie dziewczyn. Nie powinnaś się tak łatwo poddać. Rozmowa, to bardzo dobra rada. Macie długi weekend i wykorzystajcie to na rozmowę i ustaleniem problemu.
Moim zdaniem jest jakiś poważny powód tego, że mąż Cię unika w sypialni.. Spróbuj bardzo delikatnie to wyjaśnić. Możesz pójść sama do psychologa i poprosić go o radę w jaki sposób to zrobić..
Wg mnie rozmowa, taka szczera bez wygadywania, bez wyzywania, na spokojnie powinna coś zdziałać. Zapytaj wprost co się dzieje, że nie ma między Wami tego co kiedyś. Problem może tkwić w wiele rzeczach.
Musisz z mężemporozmawiać, problem pewnie tkwi głębiej. Mężczyźniuważają sprawy seksu za punkt honoru i jak coś nie tak, to siła trzeba z nich wyciągać, a to znak, że potrzebują pomocy i pewnie nie w tobie tkwi problem, a w nim i nie obrażać się egoistycznie tylko pomyśleć o partnerze.
Może na początku napiszę że sam to przechodziłem (jestem M). Najpierw w pierwszym małżeństwie, teraz mam podobny problem. Nie jest to jednak wina kochanki, braku atrakcyjności partnerki/ żony. Po prostu po pewnym czasie gaśnie ta iskra. Co coś co sprawia że jest gorąco pomiędzy 2 osobami, że się zakochali w sobie, że było to coś. Wówczas mężczyzna nie koniecznie ma kochankę ale cały czas się rozgląda. W łóżku ta sama kobieta od kilku lat, a mężczyzna to "zdobywca". Taka natura i z tym trudno walczyć co nie oznacza że mężczyźni nie potrafią być wierni. Jednak miłość i seks w przypadku mężczyzn nie zawsze idzie w parze.
Nie znam złotego środka na to. Jednak uwierzcie że rozmowa, wymówki, pretensje etc nie dadzą efektu a jeśli dadzą to na krótką metę. Proponuje może dodanie jakiejś pikanterii. W tym momencie to Ty musisz przejąć inicjatywę. Może jakaś seksowna bielizna, może jakiś wyjazd tylko we dwoje. Coś co spowoduje że codzienność i nuda chociaż na chwilę zniknie... tak się zastanawiam i zaproponuj mężowi wyjazd wyjazd we dwoje gdzieś gdzie sami przeleżycie cały dzień w łóżku, z dobrym winem i odrobiną pikanterii
Po prostu po pewnym czasie gaśnie ta iskra. Co coś co sprawia że jest gorąco pomiędzy 2 osobami, że się zakochali w sobie, że było to coś. Wówczas mężczyzna nie koniecznie ma kochankę ale cały czas się rozgląda.
Nie zawsze ta iskra gaśnie i mam nadzieję że nie wszyscy mężczyźni tak to odbierają, bo wynikałoby z tego, ze więszość tych co nie zdradza żony poświęca się dla dobra rodziny Mam szczęście, że moje kochanie, po tylu latach nie pozwolił zgasnać iskrze i czasami jak spojrzy na mnie to, aż gorąco się robi.
Wiele czynników wpływa na nasz popęd; stres, kłopoty w rodzinie, pracy, przemęczenie, problemy zdrowotne itd, itd. porozmawiać zawsze warto.
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony 1, 2, 3Następny
Strona 1 z 3
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach