Płeć:
Zodiak: Zodiak chiński: Dołączyła: 19 Maj 2006 Pochwał: 2 Posty: 8472 Skąd: południe Polski
Wysłany: Czw 29-11-2007, 17:15 Temat postu:
My mieszkamy razem od ślubu, czyli niecałe 5 miesięcy.
Według mnie zmieniło się WSZYSTKO.
Mogę wreszcie zasypiać i budzić się u boku mężczyzny, którego kocham najbardziej na świecie.
Każdą wolną chwilę spędzamy razem.
Rozmawiamy dużo i na każdy temat
Razem gotujemy (uwielbiam to robić!!_
Poznałam wszystkie złe nawyki mojego męża i usiłuję z nimi walczyć.
A ja odkryłam cos tajemniczego...nie wiem czy wy tak macie....mozemy sie strasznie poklocic caly dzien na fochu ale jak wstajemy rano to jest magia...przepraszamy przytulamy ...cudowne uczucie
Hmm, nie wiem ja się z moimi nie kłócę. A nawet jeśli to błagają o przebaczenie natychmiast. Faceta trzeba sobie jednak wychować od początku, czy się z nim mieszka czy nie.
Płeć:
Zodiak: Zodiak chiński: Dołączyła: 19 Maj 2006 Pochwał: 2 Posty: 8472 Skąd: południe Polski
Wysłany: Pią 30-11-2007, 11:36 Temat postu:
kraj23 napisała:
A ja odkryłam cos tajemniczego...nie wiem czy wy tak macie....mozemy sie strasznie poklocic caly dzien na fochu ale jak wstajemy rano to jest magia...przepraszamy przytulamy ...cudowne uczucie
My z mężem mamy taką zasadę, że nigdy nie kładziemy się spać pokłóceni. Choćbyśmy się wcześniej strasznie pokłócili to przed pójściem spać zawsze musimy sobie dać choćby buziaka na zgodę.
To pogratulować. Ja z moim ksieciem jestem juz poltorej roku. i to sa skromne sprzeczki(no czasem bywalo gorzej) i jak mowie przepraszam to az mam motylki:)))))) jestesmy calkiem inni ale razem:)))
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony 1, 2, 3 ... 9, 10, 11Następny
Strona 1 z 11
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach