Samotności od zawsze się boję, węży, jaszczurek itp stworzeń.
Ciemności też jak jestem sama.
Od jakiegoś czasu boję się że kiedyś zabraknie moich rodziców.
Panicznie boję się wysokości i zbyt małych pomieszczeń,w których muszę przebywać dłuższy czas.
Uwielbiam piękne widoki,kocham widoki z lotu ptaka,ale niestety tylko na zdjęciach,muszę przyznać,że po wielu latach paniki przed lataniem w końcu się przełamałam i o dziwo nie było tak strasznie ale nie siedziałam przy oknie.hehe
Ja boję się latać samolotami, boję sie urządlenia przez osę a najbardziej śmierci...mimo ze wiem ze człowiek reinkarnuje, to i tak mam stracha przed nieznanym
Węży. Od zawsze. Pająki, szczury czy innne stwory mnie nie ruszają. Ale jak coś nie ma nóg i jest wężem to dziube paraliżuje ze strachu. Kiedyś to się nawet bałam przewrócić kartki w książce z wężem . A jak raz spotkałam zaskrońca płynąc w jeziorze to normalnie przez 2 godz się nie mogłam opanować... I wieczorem nie mogę iść sama na pomost nad jeziorem bo się boję że mi się taki wślizgnie i mnie ukąsi, albo wąż w śpiworze....
O, już mam gęsią skórkę i serce mi wali...
A ja mam mega strach przed pajakami i tego typu stworzonkami, jak widze pajaka to piszcze wnieboglosy Ale musze przelamywac moje leki, poniewaz mam w domu jaszczurke no i eee ona sie zywi swierszczami Takze wiec musze sie przelamywac.
Ja boje się śmierci,że nie zobacze córki przed ołtarzem,że nie doczekam wnuków,pozatym boje się agresywnych,wulgarnych ludzi,których błachostki doprowadzają do furii,a to niestety zdarza się ostatnio dość często.Skąd w ludziach jest tyle agresji???
Też się boję śmierci... A najbardziej tego, że pogrzebią mnie żywcem oraz śmierci bliskich Z bardziej przyziemnych rzeczy - panicznie, ale to panicznie boję się pająków. Nawet jakiś mega małych, wywołują u mnie paraliż wszystkich kończyn.
Ja się boję tego, co nieuniknione : starości i śmierci. Jakoś nie potrafię zaakceptować faktu, że mnie nie będzie .
Poza tym boję się obślizgłych robali, a raczej się brzydzę i wszystkich zwierząt wiejskich, typu np. krowa .
No i panicznie boję się wody .
Ostatnio zmieniony przez Lisanne dnia Nie 24-01-2010, 3:04, w całości zmieniany 1 raz
Przede wszystkim się boję wody. Basen to dla mnie pewna śmierć, a jak weszłam w sanatorium do jakuzzi to myślałam, że padnę.
Poza tym czasem mi się zdarza wpadać w stany lękowe idąc ulicą. Często boję się o tzw. jutro, boję się, że nie będę szczęśliwa, boję się, że ktoś pozna moje słabości, boję się samotności, pająków i czasem samej siebie.
Owadów - latających ( oprócz motyli), w dużych ilościach albo natrętnych
Ciemności się zdarzy - zwłaszcza jak jestem sama w domu
Chodzić sama po zmroku.
Śmierci bliskich to nawet nie można nazwać strachem, nie do wyobrażenia.
Boję się wszelakiej maści owadów które są mało dostępne:)
Np. takich mrówek to nie czy much bo one już się obyły. Natomiast są takie które w ciągu roku widzę raz i wtedy są dla mnie jakimś nowum więc też automatycznie się boję.
Moja lista jest dluga i na pewno niepelna...
Boje sie:
- zamknietych przestrzeni
- ciem i chrabaszczy
- ksiezyca w pelni w kolorze pomaranczowym lub nie daj Boze czerwonym
- miejsc i rzeczy, ktorych nie znam
- zostawac sama w domu wieczorem lub spacerowac samotnie po zmroku (bogata wyobraznia)
- wycia wiatru
- odglosu jaki wydaja lisy (jesli nie wiecie o co mi chodzi posluchajcie tego)
- snow
- jazdy samochodem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach