Tak, kasa zmienia człowieka, może nie całkiem, ale na pewno ma wpływ na zmianę zachowań, podejścia. Znam ludzi, którzy mając nie wiele więcej, uważają się za mądrzejszych, silniejszych, ważniejszych. Nie bez powodu mówi się, że bieda kształtuje charakter...
Płeć:
Zodiak: Zodiak chiński: Dołączyła: 25 Mar 2010 Posty: 21 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 14-04-2010, 11:22 Temat postu:
Tak sobie myślę, że to po części naturalne, że pieniądze zmieniają.
Zmieniają dlatego, bo zmienia się optyka patrzenia na świat. Zmienia się skala możliwości.
Jakiś czas temu poznałam bardzo młode małżeństwo, które mimo, iż młode jest na prawdę bardzo zamożne. Oboje świetnie zarabiają, a postanowili, że będą żyć skromnie. Nie ubogo... a skromnie. Oczywiście kompletnie po nich nie widać skali ich zarobków, a pieniądze odkładają na konto swoich przyszłych dzieci... Niesamowite... Gdybym ich nie poznała osobiście i gdybym z nimi kilkakrotnie nie rozmawiała nie uwierzyłabym w to.
Płeć:
Zodiak: Zodiak chiński: Dołączyła: 04 Maj 2010 Posty: 53
Wysłany: Wto 04-05-2010, 23:28 Temat postu:
Jasne, że tak.
Widzę to po sobie. Od kiedy moja mama i mój tata założyli swoje firmy, i lepiej nam się powodzi, to wiadomo.. częste zakupy, lepiej się wygląda i czuję, na więcej kogoś stać. To wzmaga samopoczucie i pewność siebie. Nie mówię tu od razu, żeby być jakimś tam zamkniętym w sobie pustakiem, ani zadufanym, bo ja taka nie jestem, ale to z pewnością mnie również zmieniło..
Płeć:
Zodiak: Zodiak chiński: Dołączyła: 27 Lut 2010 Posty: 83 Skąd: z maleńkiej wsi w lubuskim
Wysłany: Wto 11-05-2010, 11:15 Temat postu:
Zdecydowanie tak. Z resztą jak wiele innych rzeczy. Wszystko ma wpływ na nasze życie i zachowanie. Bieda też nas zmienia...
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...
Płeć:
Zodiak: Zodiak chiński: Dołączyła: 22 Maj 2010 Posty: 21
Wysłany: Sob 22-05-2010, 15:22 Temat postu:
Spotkałam się z przypadkami, że pieniądze zmieniały człowieka, ale też odwrotnie...jesli ktoś ciężką pracą się dorobił to rodzina z zazdrości się odwracała
Moim zdaniem tez kasa na niektorych zle dziala...mam takiego znajomego ktory wyjechal za granice, zeby sobie dorobic ... niestety jak wrocil po czasie, byl juz innym czlowiekiem - krytykowal wszystko, co w Polsce - ze tu zle, ze my nic nie osiagniemy etc...Wiem, ze taki czlowiek nie zasluguje na jakikolwiek szacunek .. bo dosyc ze zmienil swoje podejscie do zycia, to jeszcze truje zycie innym, tak mowiac no i oddalil sie od nas - znajomych...
Pieniądze wiadomo jak to jest lepiej je mieć niż nie mieć.
Ja uważam że ludzie którzy mają pieniądze i mają ich coraz więcej robią się bardziej pazerni i stają się sknerusami, im więcej mam tym mniej muszę wydać.
I pewno jest to że pieniądze są obiektem zazdrości w nie których przypadkach. Znam takie jak np. rodzina mojego R.
Ja wychowałam się w średnio zamożnej rodzinie. Nie interesował się nami ojciec, więc mama ciężko pracowała, żeby zarobić na mnie i brata. Teraz, moje życie ułożyło się tak, że nie narzekam na brak pieniędzy i na wiele mogę sobie pozwolić. Czy zmieniłam się przez to? Nie wiem. Mam tych samych przyjaciół, najważniejsza jest dla mnie rodzina, wciąż jestem raczej oszczędna, ale tak jak na studiach, gdy zarabiałam na korepetycjach, potrafię wydać pieniądze na kolejną niepotrzebną parę butów. Zmieniło się chyba wyłącznie to, że to teraz ja dbam o mamę, a nie ona o mnie.
Wydaje mi się, że wszystko zależy od podejścia. Jeśli pieniądze nie są celem samym w sobie, a tylko środkiem potrzebnym do realizacji swoich celów, to nie będą miały znaczącego wpływu na człowieka.
Ja uważam, że to zależy od człowieka. Owszem zdarza się, że ktoś się "dorobił" i zadziera nosa, uważa się za lepszego. Ale co z tego, że ma? Można wszystko stracić z dnia na dzień. I kiedyś ktoś mi mówił o takim przypadku. Nie szanował nikogo, bo się uważał za bogacza i tego lepszego. A jak stracił wszystko, to zmienił bardzo szybko nastawienie do życia i ludzi - ale niektórzy się od niego odwrócili i na pewne "rzeczy" było już za późno.
Tak
Mając więcej kasy poprawiamy swój byt tak wiec zmienia nas,
Tak
Mając więcej kasy zapominamy jak kiedys źle nam się żyło bądz odrazu zapominamy jak się źle zyje innym ludzia
Tak
Moja kuzynka pod wpływem "wzobgacenia się " stała się zarozumiała lala która za przeproszeniem mam ochote po twarzy..... same wiecie co.
Nie ma reguły , to co napisałam nie dotyczy wszystkich ale zdecydowanie większości....
Płeć:
Zodiak: Zodiak chiński: Dołączyła: 14 Lip 2010 Posty: 665 Skąd: przeważnie z pracy:)
Wysłany: Czw 02-09-2010, 14:31 Temat postu:
Uważam, że pieniądze szczęścia nie dają, ale i bez nich trudno się obyć.
Często w kontaktach między ludzkich wszystko układa się dobrze dopóki nie wypłynie temat pieniędzy.
Sama miałam koleżankę, której powodziło się z początku jak mi, albo momentami gorzej- wtedy było wszystko wspaniale. A jak ona zaczęła zarabiać lepiej i jej facet również, to jak tylko usłyszała, że nas na coś droższego stać była zła i się obrażała. Przez takie akcje znajomość się zakończyła, bo ile można wysłuchiwać zazdrosnych docinek, jak my na coś zbieraliśmy i odmawialismy sobie czegoś, żeby mieć coś innego.
Więc temat pieniędzy potrafi byc kością niezgodny na wielu płaszczyznach a wszystko jest kwestią szacunku do siebie, do rodziny i do pieniędzy, które się posiada.
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony Poprzedni1, 2, 3Następny
Strona 2 z 3
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach