Forum Kobiet Kobieca Strona Życia
 PomocPomoc   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RegulaminRegulamin   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil
   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
Bransoletki, Kolczyki, Wisiorki, Naszyjniki

DDA czyli dorosle dziecko alkoholika
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kobiet :: Strona Główna -> O rodzinie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
GosiaK
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Waga
Zodiak chiński: Smok
Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 32
Skąd: Warszawa..

PostWysłany: Sro 10-12-2008, 9:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Trzeba być naprawdę silnym...Masz rację, koral, ale skąd wziąć tą siłę?
I minął już miesiąc, jak chodzę. Zaczęło być ciężko. Muszę wyzbyć się myślenia, że od razu będzie super. Bo nie będzie, nie ma cudów.

 Podpis count to ten, fall apart and start again.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
   
Fotoatrakcje
gosiak40
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Wodnik
Zodiak chiński: Małpa
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 34
Skąd: opolszczyzna

PostWysłany: Pią 28-08-2009, 15:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Jestem DDA!Było mi strasznie źle w życiu osobistym,miałam szereg problemów...kiedy stało się jasne co jest przyczyną...poszłam na terapię i jest lepiej, i mam już nowe, dorosłe odpowiedzialne życie...pełne radości i spontaniczności,miłości i troski. Bardzo szczęśliwa
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Mesta
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Byk
Zodiak chiński: Kot
Dołączyła: 02 Lis 2008
Posty: 12
Skąd: Mielec

PostWysłany: Nie 27-12-2009, 19:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Ja również jestem DDA i chodzę na terapię od prawie już roku i muszę powiedzieć, że jest dużo lepiej, jestem dużo bardziej wartościowa w swoich oczach, bardziej pewna siebie, polubiłam się i nie daję się ranić. A co do ojca, to bardziej rozumiem tą jego chorobę i nie skreślam go, tak, jak to zrobiłam gdy byłam dużo młodsza. Jest lepiej Uśmiechnięta Zaczęłam studia zaocznie, psychologię- marzyłam, żeby studiować ten kierunek. Myślę o rozwijaniu siebie, o dbaniu o siebie a nie tylko o cały świat. Uśmiechnięta Pozdrawiam i trzymam kciuki, że wszyscy DDA poczują się lepiej. Musimy walczyć o siebie Uśmiechnięta
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
fef
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Panna
Zodiak chiński: Małpa
Dołączyła: 03 Paź 2009
Posty: 500
Skąd: Górny Śląsk

PostWysłany: Nie 27-12-2009, 22:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Dużo z tych cech się u mnie zgadza. Zastanawiam się tylko, czy to możliwe, żeby doświadczenia z okresu niemowlęctwa (mój ojciec przestał pić, gdy miałam rok.) aż tak rzutowało na moje dalsze życie? A może jestem tylko trudnym człowiekiem i nie tu tkwi problem? Skonsternowana

 Podpis Przyjaciele są jak anioły, podnoszą, gdy Twoje skrzydła opadają...
04.11.2003 dziecko 15.07.2009
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Lisanne
Młodsza Moderatorka
Młodsza Moderatorka


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 14 Lut 2009
Pochwał: 4
Posty: 3405

PostWysłany: Wto 29-12-2009, 23:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Ja również chodzę na terapię DDA i podobnie jak Mesta jest z tego bardzo zadowolona. Cieszę się, że odważyłam się to zrobić, jest o wiele lepiej. Naturalnie mam jeszcze przed sobą dużo pracy, wiadomo, że nie zmienię przez rok tego, co powstawało ponad 20 lat.

Fef Twój tata mógł przestać pić nawet wtedy, kiedy nie było Ciebie jeszcze na świecie, a i tak mogłaś odczuć skutki, bo to nie alkohol sam w sobie jest wrogiem, ale schematy uzależnieniowe. Mój ojczym przestał pić, ale nic poza tym się nie zmieniło, jego zachowanie wyrządziło wiele szkód. Jest nawet tak, że nasi rodzice mogą nie być uzależnieni, ale za to ich rodzice byli, więc automatycznie ich schematy zachowań są przenoszone na nas. Ze mną na terapii są osoby, których rodzice nie pili, jednak identyfikują się z cechami DDA, bo relacje w ich rodzinach nie były zdrowe, a schematy bardzo podobne w przebiegu i skutkach do tych z rodzin alkoholowych.
Ja polecam terapię nawet dla tych, którzy nie są DDA, bo dzięki niej uczymy się wierzyć w siebie, możemy uzdrowić relacje z bliskimi i zerwać stosunki z tym, którzy nas krzywdzą, można poczuć większą siłę w sobie i być odpornym na przykre sytuacje.
Ja całe życie myślałam, że mam trudny charakter, że taka się urodziłam i nie ma na to rady, a okazało się, że to był mój sposób na obronę przed niebezpiecznym otoczeniem, wolałam ranić niż być raniona....
Na ten temat mogłabym długo rozprawiać i służę radą i informacją Uśmiechnięta.

 Podpis  „Jeśli człowiek nie jest wystarczająco szalony, by być szczęśliwym bez powodu, to znaczy, że nigdy nie będzie szczęśliwy.”
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
   
fef
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Panna
Zodiak chiński: Małpa
Dołączyła: 03 Paź 2009
Posty: 500
Skąd: Górny Śląsk

PostWysłany: Wto 29-12-2009, 23:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Maju dzięki, wreszcie zrozumiałam :*.

Tylko gdzie powinnam szukać pomocy? W jakim ośrodku?

 Podpis Przyjaciele są jak anioły, podnoszą, gdy Twoje skrzydła opadają...
04.11.2003 dziecko 15.07.2009
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Lisanne
Młodsza Moderatorka
Młodsza Moderatorka


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 14 Lut 2009
Pochwał: 4
Posty: 3405

PostWysłany: Wto 29-12-2009, 23:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Fef jeśli chodzi o prywatne terapie to chyba każdy psycholog czy poradnia prowadzi takie usługi.
Natomiast państwowe usługi są zazwyczaj w poradniach dla osób uzależnionych, które prowadzą też terapie dla DDA i osób współuzależnionych i jeśli w Twojej rodzinie był alkohol bez względu na stopień występowania, nie powinno być problemu z przyjęciem.
Terapia to ciężki okres, aby nastąpiła poprawa wiele trzeba wycierpieć, powrócić do bolesnych wspomnień, wypłakać wiele łez - ale warto.

Fef a w jakim mieście mieszkasz? - pytanie nieaktualne-sprawdziłam w odpowiednim wątku Puszcza oko.

 Podpis  „Jeśli człowiek nie jest wystarczająco szalony, by być szczęśliwym bez powodu, to znaczy, że nigdy nie będzie szczęśliwy.”
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
   
Kath
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 14 Cze 2009
Posty: 127

PostWysłany: Sro 30-12-2009, 17:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Ja też jestem DDA ale na terapie nie chodzę. Sama jakoś sobie radze, dużo się u mnie już zmieniło, jest lepiej niż kiedyś ale jeszcze wiele zostało.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Edzia
Moderatorka
Moderatorka


Płeć: Kobieta
Zodiak: Bliźnięta
Zodiak chiński: Małpa
Dołączyła: 16 Mar 2006
Pochwał: 4
Posty: 7410
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro 30-12-2009, 21:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

majuulla a gdzie chodzisz na tę terapię? Państwowo czy prywatnie?

Ja nie jestem coprawda DDA, ale zaciekawiło mnie to co napisałaś. Poza tym wiele cech z pierwszej strony do mnie pasuje. Niezdecydowana

 Podpis Każda zmiana może być zmianą na lepsze – wszystko zależy od tego, jak ją przyjmiemy...
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Jowita
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 22 Wrz 2007
Pochwał: 5
Posty: 3418

PostWysłany: Sro 30-12-2009, 22:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Edzia napisała:


Ja nie jestem coprawda DDA, ale zaciekawiło mnie to co napisałaś. Poza tym wiele cech z pierwszej strony do mnie pasuje. Niezdecydowana


Ja też nie jestem DDA, ale po Twoim poście, zaciekawiło mnie co jest na pierwszej stronie. Nie wiem, czy to jest tylko moje odczucie, ale wydaje mi się, że z tymi problemami, w mniejszym lub większym stopniu, boryka się większość ludzi. Przewraca oczami
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
fef
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Panna
Zodiak chiński: Małpa
Dołączyła: 03 Paź 2009
Posty: 500
Skąd: Górny Śląsk

PostWysłany: Pią 01-01-2010, 18:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Maju dziękuję za pomoc. Wiem już nawet, gdzie u mnie znajduje się ta poradnia. Teraz tylko muszę się sprężyć i wybrać się tam. Nie mam obaw dotyczących terapii, ważne, żebym doszła ze sobą do porządku.

Edzia czytałaś, że do grup DDA należą także osoby, których rodzice nie pili, ale funkcjonowanie ich rodziny było zaburzone. Ja sama nawet nie pamietam, żeby w moim domu był alkohol, dowiedziałam sie o tym przez przypadek, gdy miałam 23 lata. Zszokowana

 Podpis Przyjaciele są jak anioły, podnoszą, gdy Twoje skrzydła opadają...
04.11.2003 dziecko 15.07.2009
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Edzia
Moderatorka
Moderatorka


Płeć: Kobieta
Zodiak: Bliźnięta
Zodiak chiński: Małpa
Dołączyła: 16 Mar 2006
Pochwał: 4
Posty: 7410
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 01-01-2010, 20:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

fef napisała:
Edzia czytałaś, że do grup DDA należą także osoby, których rodzice nie pili, ale funkcjonowanie ich rodziny było zaburzone. Ja sama nawet nie pamietam, żeby w moim domu był alkohol, dowiedziałam sie o tym przez przypadek, gdy miałam 23 lata. Zszokowana


No właśnie napisałam, że zaciekawiło mnie to, co napisała majuulla. Uśmiechnięta
Z drugiej strony może to jest właśnie tak, jak napisała Jowita, że z tymi problemami boryka się większość ludzi, niezależnie od tego w jakiej rodzinie funkcjonowali.

 Podpis Każda zmiana może być zmianą na lepsze – wszystko zależy od tego, jak ją przyjmiemy...
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Van'yess
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 11 Lut 2009
Pochwał: 4
Posty: 4252

PostWysłany: Pią 01-01-2010, 21:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Jowita napisała:
Nie wiem, czy to jest tylko moje odczucie, ale wydaje mi się, że z tymi problemami, w mniejszym lub większym stopniu, boryka się większość ludzi. Przewraca oczami


Też tak myślę Puszcza oko.

 Podpis Wolę bez. Złośliwa
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Lisanne
Młodsza Moderatorka
Młodsza Moderatorka


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 14 Lut 2009
Pochwał: 4
Posty: 3405

PostWysłany: Wto 05-01-2010, 20:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Kath napisała:
Ja też jestem DDA ale na terapie nie chodzę. Sama jakoś sobie radze, dużo się u mnie już zmieniło, jest lepiej niż kiedyś ale jeszcze wiele zostało.

Kath to dobrze, że umiesz sobie poradzić. Podziwiam, bo to nie lada wyczyn, ja też sama próbowałam, ale w moim przypadku nie przyniosło rezultatu. Poza tym nie każdy w równym stopniu staje się DDA, pomimo rodziny alkoholowej.

Edzia napisała:
majuulla a gdzie chodzisz na tę terapię? Państwowo czy prywatnie?

Ja chodzę do poradni w Warszawie na ul. Jagiellońskiej 34, koło Dworca Wileńskiego - państwowo oczywiście Uśmiechnięta.

Jowita napisała:
Nie wiem, czy to jest tylko moje odczucie, ale wydaje mi się, że z tymi problemami, w mniejszym lub większym stopniu, boryka się większość ludzi.

Jowita masz rację, że z tymi problemami boryka się większość ludzi, ale to nie dlatego, że jest to zachowanie normalne, lecz dlatego, że w polskiej społeczności niestety niewiele jest rodzin zdrowych, bez dysfunkcji. Rodzice o niskim poczuciu własnej wartości, nie nauczą dziecka jak wykształcać u siebie to poczucie, więc kłamiemy, żeby wydać się lepszymi, nie przeprowadzamy wszystkiego do końca, bo nikt nas nie nauczył planować i wierzyć w siebie, osądzamy siebie bezlitośnie, bo rodzice nas za mało chwalili i nie mogliśmy sprostać ich oczekiwaniom. Ośmielę się uznać, że tak jest w 90% polskich rodzin. Jest to przekazywane niczym spadek z pokolenia na pokolenie. Chociaż często myślimy, że mając własne dziecko, będziemy traktować je inaczej, to zapominamy o tych obietnicach i mechanizm bierze górę, bo tak jest łatwiej, bo taki sposób znamy.
To jakich wybieramy partnerów to też nie przypadek, często spotykane są pary DDA, bo one łatwo się przyciągają. Dla mnie jest to niesamowite i przerażające zarazem, bo jak tu wierzyć w miłość. Pary DDA przyciągają do siebie ich schematy, które znają, zachowania znane z dzieciństwa. I stąd tyle nieszczęśliwych i bitych kobiet. One zamieniają się w swoją mamę, a mąż jest katem - czyli ojcem. I wszystko jest jak dawniej, a przecież były takie zakochane i a miałoby być inaczej.
Ja uważam, że to jakie jest dziecko, świadczy tylko i wyłącznie o rodzicu. Jeśli dziecko jest niegrzeczne to nie wina dziecka, a rodzica. Jednak ja już jestem dorosła i staram się nie obarczać winą rodziców, bo to nic nie zmieni, jestem odpowiedzialna za swoje życie i muszę wychować siebie samą od początku.

 Podpis  „Jeśli człowiek nie jest wystarczająco szalony, by być szczęśliwym bez powodu, to znaczy, że nigdy nie będzie szczęśliwy.”
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
   
Edzia
Moderatorka
Moderatorka


Płeć: Kobieta
Zodiak: Bliźnięta
Zodiak chiński: Małpa
Dołączyła: 16 Mar 2006
Pochwał: 4
Posty: 7410
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 05-01-2010, 21:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

majuulla napisała:
To jakich wybieramy partnerów to też nie przypadek, często spotykane są pary DDA, bo one łatwo się przyciągają. Dla mnie jest to niesamowite i przerażające zarazem, bo jak tu wierzyć w miłość. Pary DDA przyciągają do siebie ich schematy, które znają, zachowania znane z dzieciństwa.


No właśnie, ciekawe dlaczego tak jest. Przyznam szczerze, że znam wiele takich przypadków. Niby powinno się od takich partnerów uciekać, a to właśnie z nimi wchodzi się w związki.

Cytat:
Ja uważam, że to jakie jest dziecko, świadczy tylko i wyłącznie o rodzicu. Jeśli dziecko jest niegrzeczne to nie wina dziecka, a rodzica.


Też tak myślałam, dopóki nie miałam dzieci. Puszcza oko
Moim zdaniem to jakie jest dziecko, to w 50% świadczy o rodzicach (wychowanie), a drugie 50% to geny. Niektórych rzeczy się nie zmieni, chociażby nie wiem jak idealnych rodziców dziecko miało.

 Podpis Każda zmiana może być zmianą na lepsze – wszystko zależy od tego, jak ją przyjmiemy...
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kobiet :: Strona Główna -> O rodzinie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 3 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB modified for kobiet.pl v1.91.00
Aloes
RSS10 RSS20