Forum Kobiet Kobieca Strona Życia
 PomocPomoc   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RegulaminRegulamin   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil
   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Duchy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kobiet :: Strona Główna -> Plotki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
amanite
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 25 Cze 2009
Pochwał: 1
Posty: 69

PostWysłany: Czw 04-08-2011, 8:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Postanowiłam wskrzesić temat... Chciałam napisać nowy, ale skoro w wyszukiwarce wyskoczył ten, to się podepnę.

U nas w mieszkaniu do 2-3 miesięcy dzieją się naprawdę dziwaczne rzeczy.
Jestem sceptyczna wobec takich historii, ale naprawdę wczoraj zaczęłam się zastanawiać, czy nie mamy w domu ducha...

Otwierają się nam drzwi- same, nawet jeśli są zamknięte na klucz. Oboje słyszymy pukanie do drzwi wejściowych, jednak za nimi nikogo nie ma. Raz słyszałam, jakby ktoś chciał wejść do mieszkania, ale nie mógł, bo w zamku od wewnątrz był klucz. Gdy podeszłam do drzwi, klucz w zamku ruszał się i dyndał, jakby ktoś go poruszył przed chwilką. Na zewnątrz mieszkania oczywiście nikogo nie było.
W zeszłym tygodniu w środku nocy spadła nam półka, która wisiała w tym miejscu od roku, zawieszona na czterech kołkach rozporowych. Nie chce nam się wierzyć, żeby mogła spaść tak sobie, sama. A jednak...
Często też zdarza się, że moje koty, oba jednocześnie, patrzą się w jeden punkt przez kilka minut, a potem uciekają ze zjeżonym ogonem i chowają się pod łóżkiem i za nic nie można ich wyciągnąć.

Natomiast wczoraj- hit sezonu:
Kot gapi się od kilkunastu minut na teczkę, położoną na stole. My oczywiście na kota, bo nie wiedzieliśmy o co kocisku chodzi.
I w pewnym momencie kot spuścił wzrok, a TECZKA SIĘ PORUSZYŁA. SAMA. Po prostu przesunęła się o parę centymetrów. I oboje to widzieliśmy z przyszłym PM.

Czy ja brzmię jak wariatka??? Uśmiechnięta Bo coraz częściej się tak czuję...

 Podpis "...Tu właśnie przychodzi z pomocą siła Miłości,
bo zawsze, gdy kochamy, to pragniemy
być lepsi niż jesteśmy..." - Paulo Coelho
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
zania112
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 11 Kwi 2009
Pochwał: 6
Posty: 2209

PostWysłany: Czw 04-08-2011, 9:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

A może warto zaprosić kogoś kto te duchy wypędzi?
Mi kiedyś zawsze babcia powtarzała, że zwierzęta widzą duchy.

 Podpis ---"Zdrowie jest tym czynnikiem, który dodaje wartości wszystkim zerom w życiu."---
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
dzidzia
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Waga
Zodiak chiński: Szczur
Dołączyła: 05 Sty 2010
Pochwał: 2
Posty: 1435
Skąd: z mojego małego raju

PostWysłany: Czw 04-08-2011, 9:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Nie brzmisz jak wariatka. Ja wierzę w duchy, i wierzę, że mogą się dziać takie rzeczy u Ciebie.

 Podpis Dom-to tam gdzie,choćby pod gołym niebem, ludzie są razem
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
zania112
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 11 Kwi 2009
Pochwał: 6
Posty: 2209

PostWysłany: Czw 04-08-2011, 9:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

I ja dodam coś od siebie.

Kiedyś za gówniarza miałam swoją idolkę -kuzynkę. Ja miałam 8 lat ona 18. Zawsze chciałam być jak ona. Pewnego dnia popełniła ona samobójstwo. Przyjeżdzając do jej rodzinnego domu, ciągle słyszałam kroki, nie mogłam spać w jej pokoju bo ciągle mnie coś budziło. Ciocia powtarzała mi, że K. nie może od nas odejść i błądzi. Kazała mi się wiele za nią modlić, aby ktoś jej wbaczył. Liczne hałasy jak byłam sama w ich domu nie dawały mi spokoju, aż pewnego dnia usiadłam i zaczęłam z nią rozmawiać. Prosiłam aby odeszła. Od tamtej pory był spokój.

Sytuacja, która miała miejsce 4 msc temu. Na stancji wraz ze współlokatorami rozmawialiśmy się o duchach. Rozmowa przebiegała coś na temat, że osoba zmarła przychodzi się żegnać. Daje znać o swoim odejściu. Nagle spadła klatka wentylacyjna i otworzyły się drzwi od segmentu.
Nikt z nas nie chciał w to wierzyć, rozeszliśmy się do pokoi. W nocy ok godz 4-5 obudził mnie duch. Wiem, ze to był on. Dotknął mojej dłoni, ale ja nie otwierałam oczu, aby go nie zobaczyć. Prosiłam go aby odszedł, że się go boję. Na drugi dzień wstałam cała roztrzęsiona, dziewczyny nie chciały mi wierzyć. Niestety tego dnia moja współlokatorka (która miała obok mnie pokój) dowiedziała się o śmierci jej mamy. Zmarła nad ranem. Doszłyśmy do wniosku, że przyszła jej mama się pożegnać i po prostu pomyliła pokoje i przyszła do mnie. A miałam pokój obok K.
K. nie jednokrotnie mówiła, że mama odwiedza ich w jej rodzinnym domu, ale na stancji już jej nie będzie. Opisywała różne sytuacje.

Kiedyś mi moja ciocia powiedziała coś bardzo ważnego:

"Ludzi należy bać się za życia a nie za grobu".
Wyjaśniała mi, że K. nic mi nie zrobi, ona po prostu błądzi i potrzebuje modlitwy aby odejść do czyśćca.


Kolejna sytuacja, moja koleżanka z klasy popełniła samobójstwo. Byłyśmy dość mocno zrzyte, szukałam jej wszędzie- aż do chwili jej znalezienia martwej. Nie mogłam się pogodzić z jej śmiercią. Po pewnym czasie odwiedziła mnie w snach, prosiła abym nie płakała i powiedziała wszystkim, że ona tego chciała. To, że jej jej tam bardzo dobrze. Zawsze śniła mi się jako znak ostrzegawczy. Do kiedy była w moich myślach, ja nie dawałam jej odejść po tym śnie wszystko ucichło. Ja nie bałam się być już sama.

 Podpis ---"Zdrowie jest tym czynnikiem, który dodaje wartości wszystkim zerom w życiu."---
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
amanite
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 25 Cze 2009
Pochwał: 1
Posty: 69

PostWysłany: Czw 04-08-2011, 9:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Dziewczyny, normalnie zaczęłam się bać. Miałam nadzieję, że napiszecie mi, że na pewno są logiczne wytłumaczenia tych sytuacji. Uśmiechnięta

 Podpis "...Tu właśnie przychodzi z pomocą siła Miłości,
bo zawsze, gdy kochamy, to pragniemy
być lepsi niż jesteśmy..." - Paulo Coelho
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
zania112
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 11 Kwi 2009
Pochwał: 6
Posty: 2209

PostWysłany: Czw 04-08-2011, 9:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Mam tak napisać to to napiszę? Kot się zamyślił i gapił się w jeden punkt, półka była za ciężka a ściana to pustak Złośliwa.

 Podpis ---"Zdrowie jest tym czynnikiem, który dodaje wartości wszystkim zerom w życiu."---
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
amanite
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 25 Cze 2009
Pochwał: 1
Posty: 69

PostWysłany: Czw 04-08-2011, 9:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

A drzwi są źle wyprofilowane. Uśmiechnięta

 Podpis "...Tu właśnie przychodzi z pomocą siła Miłości,
bo zawsze, gdy kochamy, to pragniemy
być lepsi niż jesteśmy..." - Paulo Coelho
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
mrowka84
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Rak
Zodiak chiński: Szczur
Dołączyła: 05 Kwi 2011
Ostrzeżeń: 2
Posty: 41

PostWysłany: Czw 04-08-2011, 18:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Uuuu duchów się boję jak chyba niczego innego
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Oczko
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta
Zodiak: Strzelec
Zodiak chiński: Pies
Dołączyła: 16 Lip 2008
Pochwał: 3
Posty: 3871
Skąd: miasto portowe

PostWysłany: Czw 04-08-2011, 18:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

U mnie w hotelu mieszka duch. Starsza pani, która na ogół rano przechadza się po pokojach. Kelnerki, które przynoszą kawę rano do pokoi często ją widują.

A ja w duchy wierzę, boję się jak niczego innego. Choć słyszałam, ze są przyjaźnie nastawieni do nas i przychodzą z prośbą o modlitwę. Dlatego ja się modlę gorliwię za dusze w czyśćcu cierpiące.

 Podpis Szczęście to jest sposób myślenia, a nie rzecz, którą dostajemy.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
MaleństwO
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta
Zodiak: Skorpion
Zodiak chiński: Kot
Dołączyła: 26 Lis 2008
Pochwał: 1
Posty: 1156
Skąd: za siedmioma górami :)

PostWysłany: Czw 04-08-2011, 19:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Ja osobiście miałam sytuację gdzie kumpel się powiesił. Śnił mi się miesiąc po czym poszłam po radę do zakonnicy i po kolejnym miesiącu modlenia się przestał mi się śnić.

Mojej znajomej gdy była w ciąży zawsze się śniła jej babcia z aniołkiem na ręku. Wtedy wiedziała że jest w ciąży. Uśmiechnięta No i oczywiście zawsze była. Puszcza oko

 Podpis KIEDYŚ BĘDĘ OKROPNIE SZCZĘŚLIWA!!! Pełna marzeń i niezapomnianych wrażeń!!!

luty i wrzesień 2013!!!
styczeń 2016!!! taktak
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
nieaktywna1
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 27 Kwi 2011
Ostrzeżeń: 2
Posty: 221

PostWysłany: Czw 04-08-2011, 19:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Ogólnie to do opętań może dojść podczas miesiąca "CHeszwan" zwanym gorzkim. Występuje on listopad-październik. Duchy Nas nie czują, ale My je owszem. Aurę którą wydzielają. I chcą abyśmy pomogli im odejść lub poprostu żegnają się z Nami.


U Nas też dziwnie było... Byłam na placu zabaw z mamą w Anglii o 23 w nocy. Bujałysmy się i poczułam chłód na lewym ramieniu. I jakby szepty... I nie wiem czemu patrzyłam się w wąską alejke, od razu nakazałam mamie zadzwonić po wsparcie i to zrobiła. Wtedy z alejki wylazł jakiś Facet i ruszył w moją stronę i gmerał coś w kieszeni. Ten dziwny chłód którego moja mama nie czuła nakazał mi stanąć naprzeciw Niego i tak stałam z ręką z tyłu. Wtedy Facet stanał aż nadbiegli Nasi i Koles uciekł... Nie wiem o co chodziło. Ale chyba to było coś w rodzaju ostrzeżenia?
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
dzastek
Młodsza Moderatorka
Młodsza Moderatorka


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 20 Kwi 2011
Posty: 2922

PostWysłany: Czw 04-08-2011, 21:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Matko! Że też nie miałam co zrobić, tylko przeczytać to wszystko przed snem. Złośliwa
Ja wierzę w duchy. Wiem, że są co dzień obok nas.
Kiedyś spałam w nocy i nagle przez sen poczułam, że ściskam czyjaś rękę. Obudziłam się, ale ze strachu nie otworzyłam oczu. Cały czas czułam tą rękę w mojej dłoni. Nie wiem skąd, ale wiedziałam, że to była dłoń dziecka. Czułam, że jest mała, bardzo miękka i delikatna, ale bardzo zimna. W końcu otworzyłam oczy, ale nic nie zobaczyłam i uściska dłoni też zniknął. Myślałam, że to mi się śniło, ale jestem pewna, że to nie był sen.

Inna historia, już nie moja tylko mojej chrzestnej.
Mój dziadek zmarł nagle. Moja chrzestna była z nim pokłócona i nie pogodziła się z nim przed jego śmiercią. Miała ogromne wyrzuty sumienia, ciągle o tym myślała, dziadek zaczął śnić jej się po nocach, bała się go. Dosłownie zgłupiała. Aż pewnego ranka spała sama w domu i usłyszała, że ktoś wchodzi do pokoju i siada na łóżku. Otworzyła oczy i zobaczyła dziadka. Powiedział jej: "dziecko, czego tak się mnie boisz?" i położył rękę na jej kolanie. I po prostu zniknął. Ciotka daje sobie głowę uciąć, że to nie był sen. I od tamtej pory uspokoiła się a dziadek więcej nie przyszedł i nie śnił się jej.

Duchy często przychodźą, by powiedzieć, żeby po nich nie płakać, bo jak się płacze, to jest im źle.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Jowita
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 22 Wrz 2007
Pochwał: 8
Posty: 2770

PostWysłany: Czw 04-08-2011, 21:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

dzastek napisała:


Duchy często przychodźą, by powiedzieć, żeby po nich nie płakać, bo jak się płacze, to jest im źle.


Tak mi we śnie powiedziała koleżanka (kilka tygodni po jej śmierci). Tej samej nocy, przyśniła się też innej naszej (wspólnej) koleżance i przekazała podobną wiadomość.

 Podpis W zwierciadle widzę siebie – ale naprzeciwko.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
dzastek
Młodsza Moderatorka
Młodsza Moderatorka


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 20 Kwi 2011
Posty: 2922

PostWysłany: Czw 04-08-2011, 21:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Właśnie wiele, wiele osób to mówiło i każdy to samo- że duszom jest źle, gdy żywi płaczą. Zmarli sami w snach upominają się, aby nie płakać. Puszcza oko
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Oczko
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta
Zodiak: Strzelec
Zodiak chiński: Pies
Dołączyła: 16 Lip 2008
Pochwał: 3
Posty: 3871
Skąd: miasto portowe

PostWysłany: Czw 04-08-2011, 21:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Też to słyszałam, że to sprawia im ból.
Czyli coś w tym musi być. ALe trudno nie płakać, kiedy nam jest źle.. Niezdecydowana

 Podpis Szczęście to jest sposób myślenia, a nie rzecz, którą dostajemy.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kobiet :: Strona Główna -> Plotki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 5 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB modified for kobiet.pl v1.91.00
RSS10 RSS20