Forum Kobiet Kobieca Strona Życia
 PomocPomoc   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RegulaminRegulamin   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil
   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Groźne rasy.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kobiet :: Strona Główna -> Zwierzaki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
asyfob
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Skorpion
Zodiak chiński: Smok
Dołączyła: 22 Lip 2009
Użytkownik zbanowany
Zakaz pisania
Ostrzeżeń: 1
Posty: 13
Skąd: spoza zasięgu

PostWysłany: Wto 04-08-2009, 9:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Jeśli psy nie są wyprowadzane, odpowiednio karmione i denerwowane to każdy zaatakuje, ja często jestem podgryzana przez te malutkie słodziutkie perełki swoich pań i panów, które "przecież nie są groźne, takie maleństwo? no chyba pani oszalała" i nie tylko ja.
Również podtrzymuję założenie, że ataki to przeważnie wina ludzi, zazwyczaj nie ma świadków, jedynymi są "ofiary", a te przecież nie będą zeznawać przeciw sobie, pies Ci nie powie odwal się i daj mi święty spokój, pies reaguje na zaczepki, zresztą tak jak i ludzie.

Jeszcze przytoczę pewną historię, podczas spaceru z moim pieskiem spotkałam kiedyś pana z dobermanem. Facet miał streaszną bliznę na szyi, chwilę pospacerowalimy i opowiedział mi skąd ją miał, mianowicie spacerując z psem (tymże właśnie dobermanem) nad rzeką wpadl do wody a że pływać nie umiał zaczął się topić, wierny pies skoczył za panem i chciał go wyciągnąć, tamten jednak za bardzo się szamotał i pies, który jakby nie było nie przechodził żadnego kursu ratowniczego, złapał go w danej chwili za najlepiiej dostępne miejsce, pech chciał że to była szyja, trochę faceta porozcinał i tamten do tego się szarpał, ale wyciągnął go na brzeg. Ten pan nie przejmuje się bliznami, liczy się dla niego, że żyje i to dzięki swojemu pieskowi, a po wypadku wszyscy mu doradzali uśpienie dobarmana.
Tak więc są i takie sytuacje, że psy nie chcą źle, tylko my źle odczytujemy ich intencje:).
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Patka
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 12 Lut 2009
Użytkownik zbanowany
Pochwał: 1
Posty: 259
Skąd: CT

PostWysłany: Wto 04-08-2009, 11:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

ulunius napisała:
Dla mnie jest jasne jak słońce, że pies będzie taki na jakiego go wychowamy.

Myślę, że nadużywacie słowa "groźny".
Pieszecie:
"groźne rasy",
"...Oczywście, że psy groźne, typowo obronne mają już co nieco w swojej psychice, ale ..."
"Teściowa ma psa-Amstafa niby groźny pies jak idzie ktoś na spacer to ludzie z reguły się boją"

Amstaffy czy PitBulle nie są rasami "groźnymi" tylko "obronnymi" lub też "bojowymi", a to wielka różnica!


Powiedzalas wszytko co trzeba. Puszcza oko

Najlepiej wie ten kto jest/był właścicielem amstaffa. Bardzo szczęśliwa
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
monika24
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Byk
Zodiak chiński: Tygrys
Dołączyła: 14 Paź 2010
Posty: 62
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: Pią 15-10-2010, 9:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Jak dla mnie to nie ma agresywnej rasy psa,wszystko zalezy od tego jak ktos wychowa sobie pieska.jezeli bedzie go szczul do kazdego innego psa czy czlowieka to mozemy byc pewni, ze taki pies bedzie agresywny.mam tylko pytanie po co robic cos takiego, skoro pewnego razu pies moze sie rzucic na swojego wlasciciela.

 Podpis Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.Jestem przy Tobie od pierwszego grama.Tyś moje dziecko, a ja...Twoja mama!
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
arjuna
 
 





Dołączyła: 27 Lip 2007
Posty: 201

PostWysłany: Pią 29-10-2010, 17:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Eneasz napisała:

Amstafy czy PitBule czy Rottweilery, jak mówisz Asyfob są psami nie nazbyt pewnymi, właściwie całkiem niepewnymi… nie wiem, czy jak mówicie z winy czy nie z winy człowieka, ale obecnie mają zakodowaną w móżdżku agresję! W moim pojęciu – dopuszczalne jest tylko ich trzymanie w oddzielnych zagrodach – przy domkach jednorodzinnych za ‘żelazną bramą’. I to za podwójną zasuwą… Nie dawno skończył się pewien proces przeciw facetowi, który nie dopatrzył furtki i amstaff ugodził zębiskami suczkę ok. 60 razy, a właścicielkę, która usiłowała się temu przeciwstawić – 30 razy! No gdzie my żyjemy, że litujemy się nad zwierzaczkami, a mamy w nosie bezpieczeństwo ludzi!


nie wiem o co chodzi z tym, że ww rasy sa "niepewne" i "mają zakodowaną agresję w móżdżku"...co to oznacza? pytam z ciekawości, gdyż mamy i amstaffa i pit bulle..czyli na sniadanie udko dziewczęcia? a do popicia wiadro krwi? może już powinniśmy spisać testamenty?Puszcza oko

co do rottwailterów, to wspaniałe i bardzo zrównowazone psy. takie samo mam zdanie o amstaffach. co do pit bulli-sprawa nie wyglada tak kolroowo i zgadzam się, że trzymanie takiego psa to wyzwanie(jak zresztą każdego większego teriera, które bardzo lubią polować na inne zwierzeta).

oczywiście rozmawiamy sobie tutaj o psach rasowych, bo co do kundelków w typie, to jest tutaj róznie-nienaturalnie wycofane osobniki, lub niekontrolowanie agresywne.

z czym się zgodzę-pies nie powinien gryźć ludzi i powinien być tak zabezpieczony, by nigdy nie miał możliwości wykorzystania swych skłonności w praktyce. kontrola i KARY powinny skutecznie zmuszać ludzi, to racjonalnego chowu swych zwierząt.

aha, statystyki sprzed paru lat stawiają LABRADORY na pierwszym miesjcu w Holandii, jesli chodzi o pogryzienia ludzi.. Je też trzymać za bramą z podwójną zasuwą?Puszcza oko

musimy zdać sobie sprawę z tego, że to, jak oceniamy dane rasy jest związane z tym, co mówią o nich media i otoczenie(kształtowane takze przez media).nagonka na rasy typu bull, rotweilery, dobermany trwa w naszym kraju od wielu lat. uważa się, że to rasy groźne i gryzące. nie uwaza się tak dlatego, że to FAKT, ale dlatego, że o tym słyszymy.

zart z labradorami pokazuje jak klamliwa potrafi być statystyka na danym terenie. dlaczego? gdyż w statystyce bierze sie pod uwagę próbę badawczą żyjacą na danym terenie. innymi słowy, jeśli w danym mieście będzie żyło 100 tyś. labradorów( z ktoeych częśc będzie przecież agresywna) i 10 tyś innych ras psów, to statystycznie właśnie labradora okresli się jako psa-mordercę. dlatego tez holandia wskazuje jako swojego numer 1 labka, USA pit bulla, polska nie pochwaliła się swoją RZETELNĄ statystyką, ale zaklada się, że to będzie ast czy pit bull(bo widzi sie ich dużo). kilka lat temu zapewne byłyby to dobermany, na które panowala wówczas moda, jeszcze wczesniej owczarki niemieckie, które były przecież wykorzystywane podczas 2 wojny światowej do zarzynania ludzi.


do tego typu spraw należy mieć dużo dystansu i ja Wam tego życzęUśmiechnięta

 Podpis Zero podniesione do potęgi nadal daje zero..
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
nieaktywna1
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 27 Kwi 2011
Ostrzeżeń: 2
Posty: 221

PostWysłany: Sro 04-05-2011, 11:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

"grozna rasa" nie ma czegos takiego, wszystko zalezy od wychowaniai ulozenia psa.

Pracuje z psami prawie juz 11 lat, wiele trafilo mi sie psow "po przejsciach" i byly STRASZNIE agresywne, ale po malu doszlismy do zaufania, pomagalam ludziom z ich pociechami i moge latwo stwierdzic, ze nie ma groznych psow, na pewno pies staje sie agresywny jak jest na lancuchu w kojcu, kiedy ma za malo kontaktu z innymi. A tak to moj to byl taki, ze dziecko mu wszystko do pyska wkladaly Bardzo szczęśliwa jak jadl i ktos wkladal mu reke do miski to sie odsuwal i siadal i przekrzywial glowne w zainteresowaniu "co ten pokrecony czlowiek robi?" - wszystko zalezy od nas samych, od naszych uczuc wewnetrznych, nie mozna sie rowniez stresowac bo to rowniez wplywa bardzo na samopoczucie psa, w ciaglym stresie zacznie sie bac i stanie sie agresywny bo nie wie co w danym momencie moze sie wydarzyc.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
scoto
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 15 Mar 2011
Pochwał: 4
Posty: 2551

PostWysłany: Sro 04-05-2011, 18:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Temat dość kontrowersyjny i widzę, że dyskusja rozgorzała na dobre...

Dla mnie, tak, jak dla innych nie ma czegoś takiego jak groźna rasa,raczej powiedziałabym, że są rasy na które trzeba bardziej uważać tzn. odpowiednio je wychować i się nimi zajmować. Tylko z drugiej strony tego samego wymagam od właścicieli typowych kanapowców, kolankowców itd. Niby małe śliczne pieski a czasem mnie trafia jak widzę, takiego kurdupla gryzącego każdego kto się ruszy. Przez to mam zakodowane, że małe to wredne i unikam takiej zwierzyny jak ognia. Wiem, że sporo osób mnie teraz zakrzyczy, ale nie uogólniam, moi rodzice mają niespełna 1,5-kilogramowego kanapowca i nie mam nic przeciwko niemu i innym maluchom zresztą też, tylko jestem w stosunku do nich ostrożna bo już miałam niemiłe przejścia. Ludziom się wydaje, że skoro psiak jest mały i śliczny to mu wszystko wolno. Niezdecydowana

Co do typowych psów obronnych, wbrew logice mniej się ich boję niż kanapowców. Puszcza oko Wiadomo, że trzeba umieć z nimi postępować a wszystkie ugryzienia, o których się ostatnio słyszy, jak dla mnie są tylko i wyłącznie winą człowieka. Przykro czytać, że pies zagryzł jakieś dziecko, jednak pomyślcie co mogło być tego powodem - albo złe wychowanie, ochrona terenu (są ludzie, którzy uczą psy nie wpuszczania na posesję i szczują nimi innych) albo samo dziecko mogło coś zrobić psu. Fakt - to nie powinno mieć miejsca, ale nie każdy pies jest wychowany z dzieckiem i nie każdy ma cierpliwość, jak dziecko podejdzie i zacznie ciągnąć za uszy, ogon, sierść to prędzej czy później pies nie wytrzyma.

Ja bym proponowała czasami nauczyć dzieci, jak się postępuje ze zwierzętami bo niekiedy mnie to aż przeraża i równocześnie odpowiednio zająć się zwierzakiem.

I jeszcze mały szczegół do groźnych ras - jakiś czas temu widziałam polską listę takich psów i muszę przyznać, że większej bzdury nie widziałam. Niezdecydowana Oczywiście większość psów obronnych jest wymieniona, jakby inaczej, ale nie mam pojęcia czym się przy tym kierowano, chyba tylko wielkością psa i jego opinią. Najzabawniejsze, że mojego psa na niej nie było chociaż rasa porównywalna jest do amstaffa czy pitbulla pod względem masy, charakteru i siły zacisku szczęki. Ale szczegół...
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
yakamoz
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Wodnik
Zodiak chiński: Kot
Dołączyła: 21 Lip 2010
Pochwał: 1
Posty: 413
Skąd: stąd

PostWysłany: Pon 30-05-2011, 19:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

scoto napisała:
I jeszcze mały szczegół do groźnych ras - jakiś czas temu widziałam polską listę takich psów i muszę przyznać, że większej bzdury nie widziałam. Niezdecydowana Oczywiście większość psów obronnych jest wymieniona, jakby inaczej, ale nie mam pojęcia czym się przy tym kierowano, chyba tylko wielkością psa i jego opinią. Najzabawniejsze, że mojego psa na niej nie było chociaż rasa porównywalna jest do amstaffa czy pitbulla pod względem masy, charakteru i siły zacisku szczęki. Ale szczegół...


Zgadzam się z tym. Uśmiechnięta
Rasy wymyślił człowiek i to człowiek jest odpowiedzialny za socjalizację psa. I moim zdaniem zamiast wyróżniać rasy agresywne czy nie, trzeba skupić się na tym aby edukować ludzi jeśli chodzi o życie z psami, o tym jak psy należy socjalizować, co trzeba im zapewnić. Trzeba pamiętać, że nawet najłagodniejszy labrador czy husky może stać się mordercą jeśli się go wychowa na mordercę.

 Podpis Żal, że się za mało kochało, że się myślało o sobie ...
Choćby się łzy wypłakało, to teraz wszystko za mało ...
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
porcum_marem
 
 


Płeć: Mężczyzna


Dołączyła: 10 Lip 2011
Ostrzeżeń: 1
Posty: 14

PostWysłany: Nie 10-07-2011, 14:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Oczywiście jest tak, że są rasy mające predyspozycje do agresji i przedstawicieli tych ras nie powinni kupować laicy oraz osoby niezrównoważone. Nie jest prawdą, że wszystko zależy od wychowania, bo i u zwierząt zdarzają się osobniki chore psychicznie.

Z grubsza rzecz biorąc agresja u psów ma 4 przyczyny, które występują u różnych ras w różnym natężeniu, ale w każdej rasie jakieś elementy każdej z tych przyczyn będą. Oto te przyczyny:
- instynkt łowiecki (psy myśliwskie - np. w Niemczech za sporo pogryzień odpowiadają wyżły!);
- instynkt obrony terytorium (rasy pasterskie, w tym owczarek kaukaski, anatolian, akbash, owczarek środkowoazjatycki);
- instynkt obrony człowieka (rasy obronne, np. rottweiler, doberman);
- instynkt walki (rasy bojowe, np. pitbul, amstaf, tosa inu - te rasy programowo powinny być agresywne wobec innych psów, a nie ludzi, ale nieraz program nawala).
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
nieaktywna1
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 27 Kwi 2011
Ostrzeżeń: 2
Posty: 221

PostWysłany: Wto 12-07-2011, 0:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

porcum_marem napisała:
Oczywiście jest tak, że są rasy mające predyspozycje do agresji i przedstawicieli tych ras nie powinni kupować laicy oraz osoby niezrównoważone. Nie jest prawdą, że wszystko zależy od wychowania, bo i u zwierząt zdarzają się osobniki chore psychicznie.

Z grubsza rzecz biorąc agresja u psów ma 4 przyczyny, które występują u różnych ras w różnym natężeniu, ale w każdej rasie jakieś elementy każdej z tych przyczyn będą. Oto te przyczyny:
- instynkt łowiecki (psy myśliwskie - np. w Niemczech za sporo pogryzień odpowiadają wyżły!);
- instynkt obrony terytorium (rasy pasterskie, w tym owczarek kaukaski, anatolian, akbash, owczarek środkowoazjatycki);
- instynkt obrony człowieka (rasy obronne, np. rottweiler, doberman);
- instynkt walki (rasy bojowe, np. pitbul, amstaf, tosa inu - te rasy programowo powinny być agresywne wobec innych psów, a nie ludzi, ale nieraz program nawala).



Nie zawsze to działa w ten sposób. Ja miałam przedstawiciela mysliwskiego i mnie bronił zawsze przed każdy "pijanym" człowiekiem. Kiedy tylko coś "Zasmierdzialo" alkoholem, pies sie jezyl i ten człowiek nie mogl sie do mnie zblizyc.
Potem mialam psa typoow obronnego. I jakoś inaczej reagowalna ludzi.

Wszystko zalezy od nastawienia psa. Instynkt pozostaje w przypadku "zwierzyny". Innego "zwierzaka" od nich. Oczywiście pies rzuci się na tego kto wejdzie nieproszony na jego terytorium - np. włamanie na posesje. Ale tez da sie wyszkolic psa do ktorego momentu ktos moze sie zblizyc do domu.
Trzeba szkolic psa i ustawic jego instynkt. Pies sam sie ustawia do Nas - obserwujac nas itd. Jesli widzi ze nie ma zagrozenie w otoczeniu - po co ma byc agresywny? Jesli sa dzieci pies automatycznie lagodnieje.
Wiec to nie zawsze prawda - to wszystko zalezy od nas samych. Od naszego nastawienia na nie i otoczenie.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
OnA
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 09 Paź 2011
Posty: 5

PostWysłany: Pon 10-10-2011, 20:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Pies będzie taki na jakiego wychowa go właściciel. Sama mam suczkę amsaffa-kocha i całuje wszystkich(liże)Uśmiechnięta) dzieci uwielbia a nawet żadnemu kotu krzywdy nie zrobiłaUśmiechnięta)
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
arjuna
 
 





Dołączyła: 27 Lip 2007
Posty: 201

PostWysłany: Wto 11-10-2011, 10:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

doma1994 napisała:
Trzeba szkolic psa i ustawic jego instynkt. Pies sam sie ustawia do Nas - obserwujac nas itd. Jesli widzi ze nie ma zagrozenie w otoczeniu - po co ma byc agresywny? Jesli sa dzieci pies automatycznie lagodnieje.
Wiec to nie zawsze prawda - to wszystko zalezy od nas samych. Od naszego nastawienia na nie i otoczenie.



Niestety nie tak to działa.
Wychowanie wychowaniem, socjalizaja socjaliacją, a instynkt instynktem.
Człowiek nie jest w stanie zlikwidować popędu u psa, może go natomiast czasem mądrze wykorzystać i na jego podstawie uczyć psa właściciwych zachowań.

Jeśli dane zachowanie daje psu dużo przyjemnosci(w niektórych przypdkach wytwarza się dopamina), zaczynamy mieć do czynienia niemalze z uzależnieniem(pies będzie dążył do sytuacji, w których wytwarza się hormon szczęscia). Dlatego tego np. psy agreywne w stosunku do ludzi(takie, które już gryzły) NIGDY nie powinny trafiać do adopcji ze schronisk i fundacji, absolutnie żadne szkolenie NIE SPRAWI, że będa nagle w 100% przewidywalne. POwinny być z miejsca zabijane.

Szczególnie nalezy zwrócić uwagę na tę kwestię, jeśli chodzi o rasy duże-takie, które będą umiały zabić człowieka w kilka minut.

Jeśli widzisz szczenię po rodzicach, którzy byli szczuci na ludzi lub byli mocno agresywni i nie wynikało to np. z lęku -zastnów się nad kupnem, gdyż doszło już do patologii, a agresja niesie sie genach.
Jeśli możesz dostać psa, który już ugryzł człowieka-nie bierz go do siebie. Jesli pies gryzie, bo sprawia mu to przyjmeność, lub ktoś go nagradzał za agresję wobec człowieka-prędzej czy później pies będzie chciał powtórzyć show.

Wpiszcie sobie w googlach: amstaff z ostródy+pogryzione niemowlę: ten piękny pies był szczuty na ludzi, skończyło się to krwawo: pies odgryzl nos kilkunastomięsiecznemu niemowlakowi-synowi jego właściciela. grupa pewnych osób(większosć nastolatki, albo takie, które agrsywnego psa typu bull na oczy nie widziały) na dzień dzisiejszy położyły łapy na tym psie i rozporzadzają nim. Zamiast go uśpić, pomimo tego, co mówiło wielu behawiorystów, pomimo literatury opisujących takie przypadki, przewiozły psa do jednego z hoteli w polsce i chcą psa "ratować" i "naprawiać". Nie zdziwię jeśli jeśli ten pies wkrótce trafi do adopcji jako w pełni zresocjalizowany(właścicielem hotelu jest człowiek szkolący psy i na 99% pies go nie zaatakuje), jego przeszłość zostanie pewnie zatajona, jak to już się to odbywało setki razy. Może nawet będą mu szukać domu bez dzieci, jednak jako, że dzieci na świecie jest pełno, prędzej czy później być moze pies się natknie np. na kolędników, którzy przyszli pośpiewać kolędy.
Wtedy na 99%-zaatakuje.

Czyli reasumując; geny+właściwe wychowanie=na 99% dobry pies niezależnie od rasy.

Jednak jeśli pies ma złe geny, lub złe był wychowany-to prędzej czy później(czy w tym pokoleniu czy nastepnym) dojdzie do patologii.
Z niektórymi rzeczami mogą poradzić sobie behawioryści, jednak psu nie wytłumaczysz, że źle robi i niech się wstydzi za swe postępowanie-więc nie ze wszytkim można skutecznie walczyć.

 Podpis Zero podniesione do potęgi nadal daje zero..
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
ewaldzik
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Wodnik
Zodiak chiński: Tygrys
Dołączyła: 06 Lis 2011
Posty: 3

PostWysłany: Pon 07-11-2011, 18:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Mam dwuletniego Rottweilera i niestety (albo stety Uśmiechnięta ) muszę przyznać,że straszna z niego pipa. Wszystkiego się boi, jest bardzo łagodny, każdy może go pogłaskać, nawet listonosz.. Także dobrze,żę wyglądem trochę straszy, przynajmniej odstrasza złoczyńców Uśmiechnięta Jak był mały to był trochę dziki, ale chodziłam z nim na szkolenia i całkowicie się zmienił.

Kolega ma Amstaffa, który też jest taki przyjazny. A z kolei sąsiada Amstaff pogryzł już parę psów w okolicy. Także nie ma reguły.
Trzeba poprostu sobie porządnie wyszkolić pieska, poświęcać bardzo duzo czasu na to, no i niestety kasy trochę trzeba wydać. Ale każdy dobrze ułożony pies, obojętnie jaka rasa, jest wspaniałym przyjacielem, więc warto!
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Nea
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Byk
Zodiak chiński: Smok
Dołączyła: 19 Gru 2012
Posty: 3

PostWysłany: Pon 07-01-2013, 16:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Wiem, że temat pisany bardzo dawno, ale się wypowiem.

Pies jest taki na jakiego go wychowa właściciel. Nieważne czy to Pekińczyk czy Owczarek Kaukaski. Na zachowanie psa wpływa człowiek, panująca atmosfera i warunki.
Zgodzę się też z arjuna co do genów. Psychika rodziców psa ma także znaczenie.
Dla mnie nie ma czegoś jak "agresywna rasa psa". Jest to śmieszne, bo agresorem może być każdy pies, nawet mały. "Groźna rasa" -ok, jak najbardziej trafne określenie.

Natomiast nie mam pojęcia dlaczego Wilczury nie zaliczają się do "groźnych". Najwięcej ataków jest przez ich mieszanki. Pracowałam z różnymi, groźnymi psami ale tylko dorosłych Wilczurów nie byłam pewna. Fakt, są to piękne i inteligentne psy, ale mają w sobie coś, co zawsze trzyma mnie w niepewności. Tzn. gdybym wychowała od małego, to zaufanie pewnie by było. Puszcza oko

Mam psy "bojowe" -Amstaffa i Pit Bull Teriera. Żaden nie przejawia agresji wobec ludzi, szczególnie wobec dzieci. Te psy kochają ostre zabawy, ale gdy moje bawią się z dziećmi są naprawdę delikatne. Puszcza oko Nie wychowywały się z nimi a dają się tarmosić, ujeżdżać, dzieci mogą robić dosłownie wszystko. Oczywiście takie zabawy zawsze są pod okiem dorosłych. Nie wyobrażam sobie zostawić dużego psa samego z dzieckiem. Nawet gdy odwiedzają nas bliscy z dzieciakami i któreś znika nam z oczu razem z psem, zawsze nadzoruję co robią. Pies to nie człowiek, to zwierzę i nie wolno nam o tym zapominać.

Moje czworonogi nie rzuciły się bez powodu na człowieka. Myślałam, że mam "ciapoki", ale w kilku sytuacjach udowodniły, że "ciapokami" nie są i lepiej obcemu mnie nie zaczepiać ani nie robić gwałtownych ruchów, bo grozi utratą ręki. Puszcza oko

Niedawno mały, wścieknięty kundelek zwiał ze smyczy i rzucił się na mojego pita. Ludzie jak sparaliżowani patrzyli na widowisko. O zgrozo... To była rzeź! Mój pit... Jak stał w miejscu tak runął plackiem na trawę, przewrócił się na bok i leżał. Tamten go gryzł po pysku a on sobie po prostu leżał i zacieszał.

W bloku obok też mają "groźnego" psa -Doga argentyńskiego. Młody, cudny pies, łagodny wobec ludzi, wychowuje się z niemowlakiem. Nasze psy się bawiły dopóki ich ! nie rzuciła się na moją. Na szczęście obie były na smyczy. Widocznie coś nie spasowało, przecież musimy się z tym liczyć. Z resztą nie jestem optymistycznie nastawiona do obcych, silnych psów, które razem się bawią bez kontroli ich siły. Dlatego nigdy swoich nie spuszczam luzem, gdy w pobliżu jest drugi "groźny", silny pies i robi mi się słabo jak jakiś "tłuk" puszcza luzem Amstaffa i tłumaczy się: "mój chce się bawić".

Nowy "groźny nabytek" w pobliskich blokach to Bull Terier. Pies śliczny, młody, prawdopodobnie z rodowodem. Nie przejawia jeszcze agresji. Jeszcze -bo trafił w nieodpowiednie ręce. "Widzi mi się" nastolatka, który nawet nie wiedział nic o ich "standardach" ani sile. Kiedyś zapytałam go o tą rasę. "Fajny, bo groźny, można się lansować, po co więcej wiedzieć?" -to cała jego "mądra" wiedza.

Niestety nie ma rady na ludzką głupotę. Nastolatek chce silnego psa dla "szpanu" i rodzice kupują przeważnie Amstaffy. A później wielka rozpacz, bo "zły" pies zaatakował np. dziecko, bo nikomu z tych ludzi nie przyszło wcześniej do głowy, żeby o nich poczytać, dowiedzieć się o ich historii, do czego ich hodowano. Nikt nie pomyślał, że "groźne" psy to nie małe kundelki, którym nie trzeba temperować charakterku i można szczuć nimi dla zabawy. I pojawia się kolejny artykuł, w którym przylepia się tym psom etykietkę "mordercy". Drażni mnie to.

Nie raz się spotkałam z nieprzyjemną reakcją starszych osób, które nie miały styczności z tymi psami, ale oczywiście wyzwiskami to sypią, że jak mogę trzymać w domu psy "mordercy"? Przecież media i gazety trąbiły o nich. Bezsens.

Trzeba pamiętać, że nie bez powodu przypisuje się psu "groźną rasę". Dobrze ułożone, łagodne jak baranki gdy są zaatakowane przez innego, silnego psa stają się maszynami do zabijania.
Martwi mnie to, że ludzie którzy je posiadają bywają bezmyślni i zapominają, że pies -to pies i zawsze coś się może wydarzyć.

 Podpis "Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości jak Ty"
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
arjuna
 
 





Dołączyła: 27 Lip 2007
Posty: 201

PostWysłany: Wto 08-01-2013, 10:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Trafna uwaga z owczarkami niemieckimi. Przecież właśnie owczarki były wykorzystywane przez Niemców w czasie wojny do tropienia i zagryzania ludzi. Dzisiejsze owczarki to przecież potomkowie tamtych psów. Społeczeństwo jednak widzi w owczarkach piękne, mądre i wierne psy, zaś pit bull pierwotnie wykorzystywany do walk za zwierzętami a nie ludźmi, jest nazywany psem mordercą. To dużo mówi o społecznych stereotypach.

 Podpis Zero podniesione do potęgi nadal daje zero..
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
ewunia198612
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Strzelec
Zodiak chiński: Tygrys
Dołączyła: 10 Paź 2011
Pochwał: 1
Posty: 404
Skąd: Łódź/ Pabianice

PostWysłany: Czw 17-01-2013, 19:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Jeżeli chodzi o groźne rasy to nie ma czegoś takiego. Wszystko zależy od socjalizacji i przeszkolenia. Ile razy zdarzyło Wam się, że nowy york skakał wam do nogawki. Jeżeli chodzi o psy rasowe z "groźnych ras" to muszą obowiązkowo przejść szkolenie i o nich się nie słyszy. Najwięcej rabanu jest o kundle w typie amstafa których właścicielami są żule.

 Podpis "Człowiek szczęśliwy to taki, który nie chce tego, czego nie ma."

04.04.13 - najszczęśliwszy dzień w moim życiu <3
08.07.15
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kobiet :: Strona Główna -> Zwierzaki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB modified for kobiet.pl v1.91.00
RSS10 RSS20