Forum Kobiet Kobieca Strona Życia
 PomocPomoc   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RegulaminRegulamin   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil
   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
Praca Oferta MLM

Jak odmówić dziecku.
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kobiet :: Strona Główna -> Dzieci starsze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Van'yess
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 11 Lut 2009
Pochwał: 4
Posty: 4251

PostWysłany: Wto 31-03-2009, 20:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Edzia napisała:
Oczko ja mam jeden sposób, tłumaczenie do skutku, ignorowanie ewentualnej histerii i bycie konsekwentnym, jeśli mówię "nie", to zawsze to oznacza nie. Za którymś razem dziecko zrozumie, że histeria i tak nic nie da i więcej jej nie urządzi.


Absolutnie się zgadzam - jedyne wyjście.
Uleganie nie prowadzi do niczego dobrego.
To największa krzywda jaką można zrobić dziecku.
Mam nadzieję że moje dzieci dadzą się tego nauczyć Bardzo szczęśliwa

 Podpis Wolę bez. Złośliwa
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Fotoatrakcje
smaluszek
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta
Zodiak: Waga
Zodiak chiński: Koń
Dołączyła: 30 Paź 2007
Pochwał: 3
Posty: 5986
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw 02-04-2009, 19:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Oczko bardzo ciekawy temat, przyznam się, że męczy mnie coraz bardziej odkąd dowiedziałam się, że jestem w ciąży.

Nie zamierzamy swojego dziecka wychowywać w poczuciu tego, że niczego mu nie braknie, że opływa w luksusy. Jak patrzę na siedmiolatki, które mają własne telefony komórkowe to mnie po prostu trafia szlag. Zastanawiam się w jaki sposób można wytłumaczyć dziecku fakt, że nie kupując mu czegoś robimy to dla jego dobra. No i żeby wtedy nie czuło się gorsze od rówieśników, bo przecież wszyscy to mają a ono nie. Jeśli rzeczywiście nas na coś nie stać - jest trochę prościej, ale co zrobić kiedy jest kasa a ja po prostu uważam, że zakup jest nieadekwatny do wieku i potrzeb dziecka ? Wtedy jest chyba jeszcze większy problem.

Wydaje mi się, że najważniejsza jest konsekwencja - tak jak już o tym pisały dziewczyny. Nie oznacza nie, choćby maluch tarzał się po podłodze w sklepie. Nie jeden mądry człowiek mówił, że najlepszą reakcją jest wtedy brak reakcji. Jeśli dziecko zobaczy, że jego histeria nie działa to następnym razem sobie odpuści. A spora część rodziców ulega - choćby ze wstydu przed ludźmi, którzy na to patrzą. No a dzieci są cwane - zadziałało raz, zadziała następny.

 Podpis " Mam tylko jedno skrzydło
To prawie tak jak anioł
A Ty masz skrzydło drugie
Rośnie u Twoich ramion..."
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
   
smile
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 13 Sty 2009
Posty: 233
Skąd: z fotela.

PostWysłany: Pią 26-06-2009, 12:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Mieliśmy taki skrajny raz przypadek, kiedy nasza latorośl zażądała w sklepie jakiś kosmicznie chemicznych żelków w kolorach odpadów toksycznych,
na nasze "Nie" zaczęła krzyczeć, bić i tupać - oczywiście łzy jak grochy....
Na szczęście jesteśmy zgodnie konsekwentni ( bo jednak takie akcje wymagają zgrania w procesie wychowawczym;) - przeprosiliśmy Panią przy kasie, zostawiliśmy wszystkie nie dokończone zakupy a dziecko zostało wyniesione przed sklep gdzie dokończyło spektakularnie wycie na chodniku, ale przed sklepem łatwiej odgonić wszystkich zewnętrznych "pomagaczy".
My spokojnie gawędziliśmy obok aż się uspokoiło, wysmarkało, dopiero odbyła się rozmowa na temat niestosowności zachowania.
Pomogło.
Teraz nie, to nie i nie ma płaczu - pełne zrozumienie:)
Ale nie jest łatwo, nie wolno się dać złamać, chyba w tym tkwi złoty środek.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Angel
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Strzelec
Zodiak chiński: Kot
Dołączyła: 22 Lip 2009
Użytkownik zbanowany
Zakaz pisania
Posty: 28

PostWysłany: Sob 25-07-2009, 21:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Całkowicie zgadzam się z wypowiedzią Edzi, moje dziecko ma dopiero prawie 2latka a już umie pokazać swoje nerwy, nie tyle że czegoś mu nie kupię (bo on jeszcze tego nie rozumnie) ale jak czegos mu nie dam, jest wtedy wściekły, niesamowicie krzyczy itp. Ja nie ulegam, jeśli mówię "nie" to "nie" i już, nie ma ale.
Wiecie bo mamy czasami patrzą też na to "co ludzie powiedzą".
Jak dziecko krzyczy w sklepie albo na ulicy, to zaraz wszyscy dziwnie się na Ciebie patrzą, niektórzy chcą tego uniknąć i dla tego zgadzają na zachcianki dziecka.
Ja taka nie jestem, wiem że krzywda mu się nie dzieje i niech sobie krzyczy,
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
dorinda
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 01 Lut 2010
Posty: 33

PostWysłany: Wto 09-02-2010, 22:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Konsekwencja i wzajemny szacunek.

Nie zabieramy dziecka, do sklepu, jeśli nie chcemy mu nic kupić. Jeśli czegoś odmawiamy, podajemy powód. Jeśli sami kupujemy sobie jakiś nieplanowany drobiazg, to dziecko też ma prawo wybrać sobie jedną rzecz (np. wafelek Puszcza oko ) Jeśli jesteśmy w zabawkowym, musi umieć podjąć decyzję, która mu się podoba - bo kupuje jedną.

Scenę podłogową mieliśmy dawno, raz, bo nie umiał wybrać zabawki (nie było fajnej jego zdaniem) a coś bardzo chciał. Spojrzeliśmy po sobie, chce leżeś, niech leży... Nie ma widowni - przedstawienie skończone. Jak się uspokoił to pojechaliśmy do innego sklepu bo wypad miał na celu kupienie mu zabawki. W następnym doszedł do regału i z pełnym przekonaniem wybrał sobie traktor (jakiego faktycznie w poprzednim sklepie nie było).

Odmawiać? Tak. Jeśli trzymamy sie listy, to sie trzymamy. Ale jeśli i mama i tata kupują sobie "coś" to uważam że dziecko jako członek rodziny też ma prawo wybrać sobie "coś" (w granicach rozsądku oczywiście).

 Podpis Z pozdrowieniami dla wszystkich tutaj... Puszcza oko
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
   
Jowita
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 22 Wrz 2007
Pochwał: 5
Posty: 3417

PostWysłany: Wto 09-02-2010, 22:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

dorinda napisała:


Nie zabieramy dziecka, do sklepu, jeśli nie chcemy mu nic kupić.


A jeśli matka musi codziennie chodzić z dzieckiem do sklepu, bo nie ma go z kim zostawić? Podejrzliwa

 Podpis W zwierciadle widzę siebie – ale naprzeciwko.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Oczko
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta
Zodiak: Strzelec
Zodiak chiński: Pies
Dołączyła: 16 Lip 2008
Pochwał: 4
Posty: 7130
Skąd: miasto portowe

PostWysłany: Wto 09-02-2010, 22:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

dorinda napisała:

Nie zabieramy dziecka, do sklepu, jeśli nie chcemy mu nic kupić.


W takim wypadku musiałabym nie robić codziennych zakupów. Tu nie chodzi o to, by omijać sklepy wielkim łukiem. Tylko, żeby dziecko wiedziało, że nie wszystko musi mieć co jest w sklepie i co sobie w danym momencie zażyczy.
Nie zamierzam oddawać dziecka do opiekunki, albo robić zakupów w nocnych. Ono musi wiedzieć, że nie za każdym razem podczas zakupów będzie coś dostawać. Uśmiechnięta

 Podpis Szczęście to jest sposób myślenia, a nie rzecz, którą dostajemy.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
flo
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta
Zodiak: Byk
Zodiak chiński: Kogut
Dołączyła: 14 Kwi 2009
Posty: 1314
Skąd: ZG

PostWysłany: Sro 10-02-2010, 9:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Mój synek jakoś nie ma wielkich wymagań i nie robi scen podłogowych że coś chce, ostatnio jednak bardzo kuszą go wszelkie sklepowe jeździki, samochodziki, karuzelki i inne. Mieliśmy umowę, że kiedy jesteśmy w sklepie może przejechać się na jednym autku, ale z czasem przestało mu to wystarczać i wykłócał się o więcej, zastosowaliśmy sposób z pieniążkiem i świetnie się sprawdza.
Przed wyjściem do sklepu mały dostaje 2zł na jeden jeździk i może sobie wybrać co chce z nim zrobić. Przestał się awanturować a nawet czasem twierdzi, że niczym nie chce jeździć i zostawić sobie pieniążka na inny raz.

 Podpis ...jak się nie ma co się lubi, to się nie lubi...
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Paula
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta
Zodiak: Panna
Zodiak chiński: Małpa
Dołączyła: 01 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 1030
Skąd: Anglia

PostWysłany: Sro 10-02-2010, 10:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Z racji tego, ze nie mamy z kim Mayi zostawic (no poza czasem gdy jest w przedszkolu) na ogol towarzyszy nam na zakupach, nie tylko spozywczych, ale wszystkich innych. Nie wyobrazam sobie, zeby za kazdym razem wymagala, ze cos chce. Owszem oglada zabawki, dotyka, bierze do reki, ale zawsze ustalam z nia, ze dzis nic nie kupujemy i mocno sie tego trzymam. Inna sprawa jesli kupujemy jakies slodycze (takze dla siebie) to pozwalam jej cos wybrac. Najczesciej jedna rzecz.
Wydaje mi sie, ze najwazniejsze to ustalac z dzieckiem pewne rzeczy wczesniej, a nie na przyklad mowic mu, ze czegos mu nie kupimy jak juz cos sobie upatrzy.

 Podpis Zona od 13.09.2003
Mama Mayi od 7.06.2006
Mama Filipa od 18.06.2010
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
kocurrek
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Wodnik
Zodiak chiński: Szczur
Dołączyła: 10 Mar 2010
Posty: 48

PostWysłany: Pią 02-04-2010, 11:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Ja mam szczesie, moje dzieci nie daja popisow np. w sklepach, nie to znaczy nie. Czasem mi przykro jak starszak chce soczek czy cos a ja nie mam pieniedzy zeby mu kupic ale on to rozumie i nie nalega, choc mu troszke przykro...
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
klonex
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Ryby
Zodiak chiński: Koń
Dołączyła: 05 Kwi 2010
Posty: 54

PostWysłany: Czw 08-04-2010, 13:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Ja mam 7 latka i niestety w naszym związku to ja nie jestem konsekwentna ciężko mi przychodzi Niezdecydowana patrzeć na niego jak on tak mnie błaga,chociaż wiem że nie powinnam daje się namówić na mały samochodzik.Niestety trudno też przyznać że dziecko które ma 7 lat ma pokój jak sklep i o czy tu marzyć Płacze lub Bardzo smutna
Całe szczęście że mój małżonek jest konsekwentny bo myślę że mogłoby się źle to skończyć dla mojego dziecka
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Lisanne
Młodsza Moderatorka
Młodsza Moderatorka


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 14 Lut 2009
Pochwał: 4
Posty: 3405

PostWysłany: Czw 24-11-2011, 10:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Dziś natknęłam się na dwa atrykuły o roli "nie" dla dziecka i rodzica, więc wklejam, może się komuś przydadzą Puszcza oko. Tylko nie wiem czy to do sklepowych akcji da się zastosować Śmiejąca się.
"Dziecko mówi “nie”, rodzic mówi “nie”, czyli jak się dogadać bez przemocy"
"Jeden ważny powód, dlaczego dziecko mówi NIE"

 Podpis  „Jeśli człowiek nie jest wystarczająco szalony, by być szczęśliwym bez powodu, to znaczy, że nigdy nie będzie szczęśliwy.”
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
   
efrell
Moderatorka
Moderatorka


Płeć: Kobieta
Zodiak: Ryby
Zodiak chiński: Byk
Dołączyła: 15 Mar 2006
Pochwał: 10
Posty: 8051
Skąd: zza rogu :)

PostWysłany: Czw 24-11-2011, 11:49    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Świetne artykuły. I faktycznie jest jak piszą. Bardzo szczęśliwa Moj brzdąc niesamowicie się komunikuje przez "nie" i dużo z jego "nie" da się wyczytać. Uśmiechnięta

 Podpis Czytaj regulamin!
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Aloe
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Koziorożec
Zodiak chiński: Kogut
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 8

PostWysłany: Czw 24-11-2011, 14:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Mój mały sposób jest taki:
Zamiast mówić "nie", na które mój synek dostawał histerii mówię "tak", proste przeformułowanie, a u nas działa. Wcześniejsze "Nie, nie kupimy tego samochodziku", zmieniałam na "Tak, myślę, że Mikołaj przyniesie Co taki pod choinkę" lub coś w tym stylu. Zazwyczaj działa. Uśmiechnięta
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kobiet :: Strona Główna -> Dzieci starsze Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB modified for kobiet.pl v1.91.00
czosnek
RSS10 RSS20