| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
KotBehemot


Płeć: 
Dołączyła: 01 Lip 2010 Posty: 39 Skąd: dziś tu, jutro tam...
|
Wysłany: Czw 01-07-2010, 11:57 Temat postu: |
|
|
Balbinka, pelna racja. Nie ma juz powszechnie niestety w kosciolach ksiezy, ktorzy nie zagubili powolania, nie zapomnieli o co na prawde chodzi w tym ich, jakby nie patrzec, zawodzie. Ksieza zapomnieli, ze sa po to, by zblizac ludzi do Boga. Niestety, bardzo mocno na pierwszy plan w calej instytucji Kosciola wysunal sie jego materialny aspekt, wlasnie ta instytucjonalnosc. I tak, Gizmowa mowie to z doswiadczenia wlasnego. Przez 15 lat obserwowalem kosciol od drugiej strony, bedac z nim w jakistam sposob zwiazany. Zdarzali sie ksieza lepsi i gorsi, znam kilku naprawde dobrych, otwartych, ktorzy jednak porozjezdzali sie gdzies po Polsce. Dzisiaj idac do kosciola - z racji czestej zmiany miejsc zamieszkania w roznych miejscach w kraju - oczekuje spotkania z Bogiem. Zamiast tego nie spotykam sie nawet z ludzkoscia - ta, ktora wyznaje, ze zyje na Jego obraz. Kosciol wypelniaja, smutni, zdenerwowani, obcy sobie ludzie. Tyle jesli chodzi o gloszona przez Kosciol wspolnote ludzi. Zza oltarza msze prowadzi ksiadz, ktory z najwyzszym znudzeniem klepie modlitwy, ktore juz dawno stracily sens. Ide do konfesjonalu, wierzac w slowa KKK, na spotkanie z Bogiem w postaci Jezusa. Chcialbym porozmawiac z nim nie tylko o grzechach, ktore dobrze zna, tylko o powodach, dla ktorych je popelniam, jak moglbym sie zmienic, by stac sie lepszym czlowiekiem. Zamiast tego oburzone slowa spogladajacego ze zniecierpliwieniem kaplana spogladajacego na kolejke za mna: "A gdzie tu grzech, wymieni pan te grzechy?!"
Nigdy nie spotkalem sie za to z kwestia molestowania, czy nieslubnych dzieci. Mysle, ze mlody facet idac do seminarium powienien miec juz swiadomosc, ze bedzie mu piekielnie ciezko. Ponos, czlowieku, konsekwencje swoich decyzji! Z drugiej strony, jesli juz musi taki facet sie gdzies wyzyc, to lepiej niech faktycznie ma te rodzine i bedzie potrafil jakos pogodzic obowiazki ksiedza i ojca, jesli matce to nie przeszkadza, a nie zabiera sie za dzieci.
I ponownie, Gizmowa: Kwestia wierzacy - niepraktykujacy. Jestem wierzacy, wierze w Boga, wierze, ze ustanowil on Kosciol, ale tym gorzej dla samego Boga. Jak to mozliwe, ze dobry, kochajacy Bog ma na ziemi takich slabych, malych ludzi za obraz. Ulomnosc ludzka - rozumiem, ale bez przesady. Kosciolowi juz dawno zatarly sie granice, w swojej dumie i zadufaniu prowadzi sam siebie do zniszczenia. Jak powiedzial Gabriele Amorth, glowny egzorcysta Watykanu: Glowne pole dzialania szatana to jest wlasnie Kosciol od wewnatrz. Pokusom nalatwiej poddaja sie wlasnie ksieza.
Szkoda i zal... |
|
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
Cassablanca


Płeć: 
Zodiak:  Zodiak chiński:  Dołączyła: 09 Lip 2010 Posty: 36 Skąd: Oberschlesien
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
floo


Płeć: 
Dołączyła: 13 Kwi 2010 Ostrzeżeń: 2 Posty: 814
|
Wysłany: Pią 09-07-2010, 18:37 Temat postu: |
|
|
Byłam u spowiedzi po bardzo długiej przerwie  wszak dlatego też wybrałam sobie odpowiedniego księdza który znany jest z łagodnych spowiedzi (a po co mi stres)
i było bardzo miło...
Za miesiąc następna spowiedź  |
|
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
moreover


Płeć: 
Zodiak:  Zodiak chiński:  Dołączyła: 16 Lip 2010 Posty: 271
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
yakamoz


Płeć: 
Zodiak:  Zodiak chiński:  Dołączyła: 21 Lip 2010 Pochwał: 1 Posty: 1040 Skąd: stąd
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
lila1980


Płeć: 
Dołączyła: 22 Sie 2010 Posty: 7
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Akoya


Płeć: 
Dołączyła: 17 Sie 2010 Posty: 9
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
esiane


Płeć: 
Zodiak:  Zodiak chiński:  Dołączyła: 15 Sie 2010 Posty: 100
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monia :)


Płeć: 
Zodiak:  Zodiak chiński:  Dołączyła: 19 Sie 2010 Posty: 375
|
Wysłany: Wto 31-08-2010, 10:38 Temat postu: |
|
|
U spowiedzi byłam kilka razy w swoim życiu i nigdy, ale to nigdy nie wyznałam przed księdzem wszystkich moich grzechów, nawet jeśli chodziło o typowo dziecięce "grzeszki". Nigdy też nie żałowałam np tego, że opuszczam niedzielne msze, a spowiadałam się z tego za każdym razem. Dlatego w moim przypadku idea spowiedzi nie ma najmniejszego sensu, ale oczywiście wierzę, że są ludzie, którym przynosi to dużą ulgę i jest w stanie pomóc.
Do spowiedzi w swoim życiu na pewno już nie pójdę, ponieważ dla mnie co jak co, ale seks nie jest grzechem, a już na pewno grzechem nie jest stosowanie antykoncepcji! W tym wypadku, biorąc to za coś niemoralnego Kościół jest po prostu głupi. Przepraszam, ale inaczej nie mogę tego nazwać.
Jestem tylko ciekawa, czy wszyscy księża regularnie przystępują do spowiedzi i czy wyznają szczerze wszystkie grzechy. Naprawdę w to wątpię.
Ostatnio dowiedziałam się na przykład, że były proboszcz z mojej parafii, który został wydalony za "życie w związku homoseksualnym" przebywa obecnie w areszcie, oskarżony o pedofilię. Drugi ksiądz, z tej samej parafii "po cywilnemu" ubiera się w skóry, jeździ sportowym samochodem i ma dziewczynę, o której wszyscy wiedzą. Trzeci przez kilka lat był w związku z kobietą, a kiedy urodziło im się dziecko wystąpił z Kościoła. Były proboszcz katedry w moim mieście ma dzieci i wnuków. |
|
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
irishangel


Płeć: 
Zodiak:  Zodiak chiński:  Dołączyła: 13 Sty 2009 Posty: 2913 Skąd: My soul in... Eire:)
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
esiane


Płeć: 
Zodiak:  Zodiak chiński:  Dołączyła: 15 Sie 2010 Posty: 100
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
adzia88 Młodsza Moderatorka


Płeć: 
Zodiak:  Zodiak chiński:  Dołączyła: 15 Lut 2010 Pochwał: 1 Posty: 5506 Skąd: z mieszkanka :P
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
XYZB


Płeć: 
Zodiak:  Zodiak chiński:  Dołączyła: 27 Kwi 2010 Pochwał: 1 Posty: 227
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
adzia88 Młodsza Moderatorka


Płeć: 
Zodiak:  Zodiak chiński:  Dołączyła: 15 Lut 2010 Pochwał: 1 Posty: 5506 Skąd: z mieszkanka :P
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
XYZB


Płeć: 
Zodiak:  Zodiak chiński:  Dołączyła: 27 Kwi 2010 Pochwał: 1 Posty: 227
|
Wysłany: Czw 02-09-2010, 0:16 Temat postu: |
|
|
[b]adzia [b]miałyśmy podobne doświadczenia.I nie widzę nic budującego w opowiadaniu swoich "złych" uczynków spowiednikowi.
W moim sumieniu "wyznaję" swoje grzechy i nie potrzebuję pośrednika.
Wiem , co zrobiłam żle, a co dobrze. Wiem, że Pan Bóg to docenia. Ale ludzie, sąsiedzi, współpracownicy ,nie doceniają ale oceniają : jak chodzisz ubrana, o której godzinie wracasz z pracy, czy głośno puszczasz muzykę, jakiej muzyki słuchasz???...... |
|
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|