Forum Kobiet Kobieca Strona Życia
 PomocPomoc   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RegulaminRegulamin   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil
   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
Praca Oferta MLM

Jak wyglądają Wasze kłótnie w związkach?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kobiet :: Strona Główna -> Nasze codzienne zmagania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Majek
Młodsza Moderatorka
Młodsza Moderatorka


Płeć: Kobieta
Zodiak: Waga
Zodiak chiński: Świnia
Dołączyła: 19 Wrz 2006
Pochwał: 4
Posty: 7897
Skąd: .ie

PostWysłany: Czw 30-07-2009, 20:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

U mnie kłótni raczej nie ma. Jak już o coś się sprzeczamy to jest wymiana zdań, ale taka bez wyzywania. Potem przez jakiś czas nie odzywamy się do siebie, każdy siedzi w innym pokoju ale w końcu jedno z nas mięknie i godzimy się. Trwa to przeważnie ok pół godziny. Puszcza oko
Cichych dni wcale nie mamy, bo mi jest szkoda czasu i życia na to by nie odzywać się do kogoś kogo kocham.

 Podpis Serduszko 23.07.2011 Serduszko

Ale i zakochała się bez pamięci, jako że miłość nie dba o powody.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Fotoatrakcje
asyfob
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Skorpion
Zodiak chiński: Smok
Dołączyła: 22 Lip 2009
Użytkownik zbanowany
Zakaz pisania
Ostrzeżeń: 1
Posty: 17
Skąd: spoza zasięgu

PostWysłany: Czw 30-07-2009, 20:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

ja z żadnym swoim mężczyzną jeszcze się nigdy nie pokłóciłam:) jak jest problem rozmawiam, jak jestem zła ostrzegam
czasem któryś się denerwował bardziej że ze stoickim spokojem mówię do niego spokojnym tonem po tym jak on się uniósł, ale po chwili dochodził do wniosku że to bez sensu i przyjmował mój sposób, tak więc zero stresu, zero cichych dni tylko uśmiech i stalowe nerwy;D
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Wikta
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Bliźnięta
Zodiak chiński: Tygrys
Dołączyła: 31 Lip 2009
Posty: 76
Skąd: lubelsko mazowieckie

PostWysłany: Wto 04-08-2009, 11:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

W moim przypadku awantury wyglądają mniej więcej tak: ja zaczynam jeśli mam zły humor. Czepiam się praktycznie o wszystko. Następnie kilka dni ciszy i normalnie rozmawiamy. On nigdy nie zaczyna awantur. Może to głupio zabrzmi ale od kłótni w tym związku jestem ja Diablica lub Bardzo wściekła
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Silwa
 
 





Dołączyła: 01 Mar 2009
Pochwał: 2
Posty: 931

PostWysłany: Wto 04-08-2009, 11:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

E tam przecież musisz się mieć czego uczepić Bardzo szczęśliwa, więc On nieświadomie wszyna te kłótnie Śmiejąca się
Właśnie tak myślę, ze u mnie podobnie jak u Ciebie, jak mnie coś najdzie to z igły potrafię zrobić widły Neutralna
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Wikta
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Bliźnięta
Zodiak chiński: Tygrys
Dołączyła: 31 Lip 2009
Posty: 76
Skąd: lubelsko mazowieckie

PostWysłany: Wto 04-08-2009, 11:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

On wogule nie uczestniczy w tych kłótniach ja się wściekam ile tylko mogę a on odpowiada czasami jakby to była zwykła rozmowa.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Patka
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 12 Lut 2009
Użytkownik zbanowany
Pochwał: 1
Posty: 301
Skąd: CT

PostWysłany: Wto 04-08-2009, 12:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Wikta napisała:
W moim przypadku awantury wyglądają mniej więcej tak: ja zaczynam jeśli mam zły humor. Czepiam się praktycznie o wszystko. Następnie kilka dni ciszy i normalnie rozmawiamy. On nigdy nie zaczyna awantur. Może to głupio zabrzmi ale od kłótni w tym związku jestem ja Diablica lub Bardzo wściekła

Jakbym o sobie czytała. Zakłopotana
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
amanite
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 25 Cze 2009
Pochwał: 1
Posty: 325

PostWysłany: Wto 04-08-2009, 13:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

He he. My z moim S. kłócimy się często, a to dlatego, bo oboje mamy cięęęężkie charakterki. I oboje jesteśmy uparci jak osiołki:P
Ale jak się pokłócimy, to dużo na siebie krzyczymy, potem parenaście minut milczenia i jest OK:)
Niedawno pokłócilismy się o to, że nie wyjechałam z miejsca parkingowego tak jak on chciał, tylko po swojemu, no i oczywiście się zablokowałam tak, że on musiał potem kombinowac sam żeby wyjechać Złośliwa
Teraz mi się chce śmiać z tego, ale wtedy byłam nieźle wkuta, bo gdyby mi tak nie marudził, to bym wyjechała, tylko przez niego się zestresowałam:P
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
esiane
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Ryby
Zodiak chiński: Małpa
Dołączyła: 15 Sie 2010
Posty: 100

PostWysłany: Pon 30-08-2010, 12:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Na szczęście nie kłócimy się często. Jeżeli już to są już jakieś moje fanaberie; ) Z reguły te sprzeczki wynikają z jego też zazdrości, a w szczególności jak się napiję, to wystawia mi kawę na ławę ; )
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Samurajka
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Strzelec
Zodiak chiński: Małpa
Dołączyła: 03 Wrz 2010
Posty: 49

PostWysłany: Czw 09-09-2010, 10:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Majek napisała:
U mnie kłótni raczej nie ma. Jak już o coś się sprzeczamy to jest wymiana zdań, ale taka bez wyzywania. Potem przez jakiś czas nie odzywamy się do siebie, każdy siedzi w innym pokoju ale w końcu jedno z nas mięknie i godzimy się. Trwa to przeważnie ok pół godziny. Puszcza oko
Cichych dni wcale nie mamy, bo mi jest szkoda czasu i życia na to by nie odzywać się do kogoś kogo kocham.


Kurcze, u mnie tak samo, mam bardzo podobne podejście do tych cichych momentów. Zwykle to ja wyciągam rękę na zgodę.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
na-sen
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Waga
Zodiak chiński: Koń
Dołączyła: 25 Wrz 2010
Posty: 88
Skąd: podkarpacie

PostWysłany: Sob 25-09-2010, 15:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Najczęściej kłócimy się na spokojnie, jeśli już w ogóle. Nie jesteśmy idealni, ale raczej po prostu szczerze ze sobą rozmawiamy i idziemy na kompromis, niż się kłócimy. Częściej to ja jestem zła, ale po paru minutach już najczęściej dochodzę do wniosku, że to przecież nie jest tak ważne, żeby się kłócić i złościć.. Staram się nie robić z igieł wideł.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Aikaterina
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta
Zodiak: Lew
Zodiak chiński: Szczur
Dołączyła: 04 Sty 2010
Posty: 3255
Skąd: Hamburg

PostWysłany: Sob 25-09-2010, 16:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

My jak sie klocimy to najczesciej ja sie bardziej denerwuje i wychodze. Po tym albo on przychodzi do mnie albo ja do niego i po sprawie. Jestem zdania, ze warto wyrzucic to z siebie, cos ustalic i koniec, natomiast nigdy nie kisic w sobie ani nie udawac, ze jest ok, podobnie jak nie nalezy sie zbyt dlugo dasac. Puszcza oko

 Podpis Serduszko "And I thank you for bringing me here, for showing me home..." Serduszko
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
   
monika24
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Byk
Zodiak chiński: Tygrys
Dołączyła: 14 Paź 2010
Posty: 87
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: Czw 14-10-2010, 23:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

U nas to różnie wygląda,ponieważ ja mam bardzo donośny głos ,staram sie unikać kłótni bo jak " rykne " to cały blok mnie słyszy:)Uśmiechnięta
Ale nie da sie uniknąć sporów w związku, jeżeli już do tego dojdzie starmay sie rozmawiac. rozwiązac problem razem.

 Podpis Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.Jestem przy Tobie od pierwszego grama.Tyś moje dziecko, a ja...Twoja mama!
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
ewa0302
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Rak
Zodiak chiński: Koza
Dołączyła: 02 Sie 2009
Posty: 196
Skąd: Nibylandia=)

PostWysłany: Wto 19-10-2010, 9:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Wikta napisała:
On wogule nie uczestniczy w tych kłótniach ja się wściekam ile tylko mogę a on odpowiada czasami jakby to była zwykła rozmowa.


Idento. Bardzo szczęśliwa

Wkurza mnie to!
Ja się wydzieram i wydzieram, a A. siedzi sobie spokojnie (jakby nieobecny).
I zawsze muszę pytać: "Co nie masz nic do powiedzenia??!"
A On siedzi, może czasem coś odpowie, jakby czekał aż skończę swoją paplaninę.
Wkurza mnie to bardziej niż zazwyczaj powód całej awantury w której tylko ja biorę czynny udział.
Mówiłam mu to nie raz, ze jak by się też troszkę powydzierał to by było szybciej (nie irytował by mnie wtedy tak bardzo - co zawszę przedłuża mój wykład). Złośliwa
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Vacanza.
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2010
Posty: 1310

PostWysłany: Wto 19-10-2010, 9:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

A ja nie wiem, jak wyglądają nasze kłótnie, bo jeszcze nigdy się tak na prawdę nie pokłóciliśmy Zszokowana
I dobrze Bardzo szczęśliwa
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
meskalina
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Wodnik
Zodiak chiński: Koza
Dołączyła: 29 Wrz 2010
Posty: 20

PostWysłany: Wto 19-10-2010, 14:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

My też się raczej nie kłócimy. Ale kiedy zgłaszam do niego jakieś pretensje, to on siedzi, milczy i widzę, że zagryza się w sobie. A potem jest ok. On zazwyczaj wybucha, ma do mnie pretensje nie wiadomo o co, i po jakimś czasie od kłótni zaczynam go cytować i się z niego nabijać. Ogólnie - zawsze na końcu obracamy kłótnie w żart.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kobiet :: Strona Główna -> Nasze codzienne zmagania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 2 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB modified for kobiet.pl v1.91.00
Aloes
RSS10 RSS20