Forum Kobiet Kobieca Strona Życia
 PomocPomoc   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RegulaminRegulamin   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil
   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
Fotozlepa

Jak wyglądają Wasze kłótnie w związkach?
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kobiet :: Strona Główna -> Nasze codzienne zmagania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ramirezka
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 17 Cze 2009
Posty: 134

PostWysłany: Wto 28-07-2009, 13:43    Temat postu: Jak wyglądają Wasze kłótnie w związkach? Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Nie znalazłam podobnego tematu, ale jeśli powielam temat, to proszę szanowną Administrację o przeniesienie/usunięcie posta Uśmiechnięta

No właśnie, jak to u Was jest, kiedy trudno dojść do ładu z partnerem?
Czy to częściej Wy ustępujecie, czy Wasze jest 'na wierzchu'?
Rozmawiacie wtedy spokojnie, czy raczej się unosicie?
Jak szybko nastaje zgoda?
Czy taka 'awanturka' oczyszcza atmosferę?
I o co najczęściej się spieracie?
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Fotoatrakcje
Madzio
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Waga
Zodiak chiński: Kot
Dołączyła: 24 Sty 2009
Pochwał: 2
Posty: 128
Skąd: górny sląsk

PostWysłany: Wto 28-07-2009, 18:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

U Mego K. denerwuje mnie jedno... to, że ciągle ma czas. Egzamin jest o 8:15, a jest 8:05, ale On ma czas Złośliwa. Z charakteru jestem perfekcjonistką... i chyba byłoby dla mnie najlepiej gdybym zrobiła swoją pracę i jeszcze za wszystkich na około Złośliwa.

Co do ustępowania... w praktyce, chyba nie mamy z czego ustępować. Jesteśmy w wielu kwestiach strasznie zgodni, a jeśli rzeczywiście jest problem, to wtedy jest wspólny kompromis, raz jednej osoby, raz drugiej. Nie ma czegoś takiego, że ciągle jedna osoba ustępuje.
Co do sposobu rozmów. K. należy do osób spokojnych, no może jak jest zirytowany to podniesie głos, ale zdarza się to raz na pół roku. Ja niestety jestem nieco gwałtowniejsza... mówię często co myśle.Ale nie tak, że czepiam się codziennie o byle co. Jak już faktycznie dzieje się źle, wtedy powiem co o tym myśle.

Zgoda, zaraz... my w praktyce się nie kłócimy. Co śmieszniejsze...spędzało mi to sen z powiek, ostatnimi czasy. Wszystkie pary się ciągle o coś kłócą, obrażają... .A u nas spokój....Zastanawiałam się czy wszystko z nami jest okej... . Ale chyba jak jest spokój niż kłótnie... .

Co jeszcze, z natury jestem też cholernie wrażliwa... . I po takiej nawet gwałtowniejszej rozmowie, czuje się źle i mam ochotę się rozpłakać. Nawet nie ma powodu, bo to zwykła rozmowa z powiedzeniem sobie, co jest nie tak... . A ja już mam ochotę na płacz. Zakłopotana

 Podpis "Życie to gra, więc grajmy w nią."
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
landrynka1732
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta
Zodiak: Ryby
Zodiak chiński: Kot
Dołączyła: 21 Lip 2008
Pochwał: 2
Posty: 3744
Skąd: Białystok

PostWysłany: Wto 28-07-2009, 18:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

My z D. się w ogóle nie kłocimy, bo wolimy porozmawiać i dojść do kompromisu.
Gdy jednak dojdzie do głośniejszej wymiany zdań, to jak emocje opadną po 10 minutach jest spokój, rozmawiamy na spokojnie, przytulamy się i staramy się więcej nie dopuszczać do podobnych sytuacji.
Bardzo doceniam to, że On często pierwszy wyciąga rękę, bo ja też jesem z natury tych wrażliwców i jak za dużo usłyszę to czasami łzy się cisną do oczu...
Na szczęście nie mamy problemu z kłótniami i mam nadzieję, że nie będziemy mieli Puszcza oko.

 Podpis 27.06.2008 - 2009,2010,2011 Uśmiechnięta
24.12.2008 :*
17.07.2010...Najszczęśliwsza Żona na Świecie!!!
Sie kann ohne ihn nicht leben...
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
   
aurinko
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta
Zodiak: Wodnik
Zodiak chiński: Byk
Dołączyła: 20 Sie 2008
Pochwał: 2
Posty: 3188

PostWysłany: Wto 28-07-2009, 21:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

My się póki co nie kłócimy. Jest to raczej wymiana zdań bez krzyków czy unoszenia głosu. Ja jestem osobą bardzo wrażliwą i zaraz zbiera mi się do płaczu, jak coś przeżywam. Widzę, że D. jest trochę nerwowy i czasem szybko reaguje. Na szczęście bez agresji. Na bieżąco wszystko wyjaśniamy, żeby uniknąć nerwów i złości D. oraz moich humorów i łez. Puszcza oko
Rozmawiamy i to jest najlepsze rozwiązanie wszelkich problemów. Pewnie w przyszłości zdarzą się jakieś większe kłótnie kiedyś i wtedy będę mogła ocenić, jak to wygląda. Póki co jest spokojnie.
Oboje nie lubimy ciszy i smutków, boczenia się, więc oboje wyciągamy rękę. Kiedy Jemu jest źle, to ja wiercę mu dziurę, żeby porozmawiać i wyjaśnić. Kiedy to mnie dopada jakiś dołek, to On nie daje spokoju i jest rozmowa. To mi sie podoba, bo nie ma niedomówień. Uśmiechnięta Po mnie nie trudno poznać, że coś mnie gryzie.

 Podpis 03.04.2009 | 10.05.2009 | 06.12.2011

"Sukces jest sumą małych wysiłków powtarzanych dzień po dniu." - Collier
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
ptycha
 
 





Dołączyła: 17 Sie 2006
Posty: 693

PostWysłany: Sro 29-07-2009, 4:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

My się kłócimy bardzo rzadko. Drobne nieporozumienia rozwiązujemy rozmową. Natomiast bywają takie chwile, kiedy emocje biorą górę i potrafimy na siebie podnosić głos, a nawet się wydzierać. Na szczęście zdarza się to bardzo rzadko.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
pinka
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 18 Cze 2009
Posty: 18

PostWysłany: Sro 29-07-2009, 6:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Rzadko ale zdarza nam się.
Rzeczywiście u nas takie małe wymiany zdań oczyszczaja atmosferę Bardzo szczęśliwa .
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Silwa
 
 





Dołączyła: 01 Mar 2009
Pochwał: 2
Posty: 936

PostWysłany: Sro 29-07-2009, 7:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

hmm a my właśnie po kłotni Uśmiechnięta chodziło o miejsce do zaparkowania, ja chciałam gdzie indziej on wypatrzył świetne miejsce wg siebie, a że w pracy też mi się trochę stresów nazbierało to opierniczyłam go i to dość głośno za "ograniczanie swobody i możliwości dokonywania wyborów" Przewraca oczami że mam na dodatek brzydką cechę złośliwosci, to jeszcze parę szpilek mu przypięłam w ciagu dnia. Efekt od wczoraj ciche dni, znaczy aby ochłonąć każde z nas zajmuje sie swoimi sprawami a odzywamy się tylko w kwestiach ważnych.
Jak się godzimy, zwyczajnie jedno zaczyna więcej zagadywać lub bezpośrednio omawiamy temat stwierdzając, że gra nie warta świeczki. A że my dwa uparciuchy jesteśmy to i tak żadne z nas własnego zdania nie zmieni, ważne w kwestiach zasadniczych się zawsze zgadzamy, a w tych mniej zasadniczych wiemy, że robimy to z przeświadczeniem o korzyści dla drugiej osoby Uśmiechnięta
Najdłuższe ciche dni - 7 dni
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
ramirezka
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 17 Cze 2009
Posty: 134

PostWysłany: Sro 29-07-2009, 10:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Tylko Wam pozazdrościć, że rzadko, bądź wcale się kłócicie Uśmiechnięta
U mnie niestety często występują jakieś niesnacki.
Ostatnio np. poszło o to, że stanęłam przed moim I. w nowej sukience, oczekując iż zachwyci go mój widok, że padnie jakieś 'wow!' a tu nic, gapił się w tv. Diablica lub Bardzo wściekła
No to obraziłam się na amen, mimo iż starał się załagodzić sprawę.
Milczałam całą dobę, aż wybuchł i powiedział- 'stop, to nie powód do tego, by coś się psuło między nami'. Miał rację, ale powiedziałam mu, że w ogóle nie zna się na kobietach.

 Podpis Nie kocha się za coś, ale pomimo czegoś.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Silwa
 
 





Dołączyła: 01 Mar 2009
Pochwał: 2
Posty: 936

PostWysłany: Sro 29-07-2009, 12:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

ramirezka przecież piszę, ze się kłócimy Uśmiechnięta. Swoja drogą podziwiam osoby, które potrafią uniknąć kłótni w związku, mnie by rozniosło Skonsternowana .
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
ramirezka
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 17 Cze 2009
Posty: 134

PostWysłany: Sro 29-07-2009, 12:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

No tak Silwa, na 6 odpowiedzi, Ty jedna kłócisz się chyba równie często jak ja Puszcza oko
Zazdroszczę więc tamtej reszcie dziewcząt Puszcza oko
Może zbyt wymagające jesteśmy ?

 Podpis Nie kocha się za coś, ale pomimo czegoś.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
aurinko
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta
Zodiak: Wodnik
Zodiak chiński: Byk
Dołączyła: 20 Sie 2008
Pochwał: 2
Posty: 3188

PostWysłany: Sro 29-07-2009, 12:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

E tam zbyt wymagające, każda z nas wymagająca jest. Uśmiechnięta
Ja ze swoim D. jeszcze nie mieszkam, więc to też ma wpływ, bo nie dotyczy Nas na razie sporo spraw związanych ze wspólnym życiem, utrzymywaniem domu itd. Uśmiechnięta
Chociaż liczę, że będziemy nadal tak dobrze się dogadywać, bo szkoda czasu na kłótnie.

 Podpis 03.04.2009 | 10.05.2009 | 06.12.2011

"Sukces jest sumą małych wysiłków powtarzanych dzień po dniu." - Collier
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
ramirezka
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 17 Cze 2009
Posty: 134

PostWysłany: Sro 29-07-2009, 13:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Aurinko, tego Wam życzę, byście zawsze się tak dobrze dogadywali, bo zamieszkanie razem zawsze wnosi jakieś spięcia, z czego wcześniej nie zdawałam sobie sprawy.
Ale grunt, to rozmowa Uśmiechnięta

 Podpis Nie kocha się za coś, ale pomimo czegoś.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Barbi
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Panna
Zodiak chiński: Koń
Dołączyła: 31 Mar 2007
Pochwał: 1
Posty: 1126
Skąd: Koszalin/Londyn

PostWysłany: Sro 29-07-2009, 14:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

My sie klocimy ale nie za czesto.A to ze wzgledu na charakter mojego K. Przez te wszystkie lata okazywalo sie,ze racja stala po mojej stronie,ze zamiast uparcie stac przy swoim wyslucha mnie i dyskusja dochodzimy do jakichs wnioskow.Nie mozemy miec cichych dni bo ja nie potrafie zasnac jak jestesmy pokloceni.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
   
mari_cruz
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta
Zodiak: Lew
Zodiak chiński: Smok
Dołączyła: 16 Wrz 2008
Pochwał: 2
Posty: 4229
Skąd: Lublin

PostWysłany: Sro 29-07-2009, 16:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Mnie też się wydawało, że się nie kłócimy, dopóki nie pomieszkaliśmy razem:) Teraz, kiedy jestem u Ł. miesiąc, zdarzają się spięcia dotyczące prowadzenia domu. Mnie drażni bardzo, kiedy mi przeszkadza w kuchni - chce pomóc, ale tak się kokosi, że mnie trafia i wrzeszczymy chwilę na siebie, potem robimy każdy swoje i w końcu jedno przychodzi do drugiego i się przylepia:)
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Całkiem_Zwykła
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Rak
Zodiak chiński: Tygrys
Dołączyła: 06 Sty 2009
Posty: 139

PostWysłany: Sro 29-07-2009, 16:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Eee jato się ciągle z M. o coś kłóciłam...
czasem bardzo błache sprawy ale On uważał że ma rację chocby pozjadal wszystkie rozumy. Kompromis??? Owszem ale tylko wtedy kiedy ja na niego szłam haha On nigdy w niczym mi nie ustępował;/
Generalnie jestem krzykliwa osobą i z małego problemu potrafię zrobić MEGA problem hehe
Oczywiście nie obywało się bez łez bo lubię sobie popłakać to chyba mój sposób na odreagowanie i zazwyczaj bywało tak że jak już emocje opadły to ja pierwsz wyciągałam rękę i łagodziłam sytuacje bo On wiadomo twardziel unosił się dumą ...
Ciche dni??? Ojj nie ze mna takie numery, lubię mieć jasną sytuację już teraz zaraz bo inaczej drecze sie nie sypiam po nocach itd.

 Podpis =5 maj 2009 - Córunia- Julka= :*

=16 październik 2010 - Nasz Dzień= :*
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kobiet :: Strona Główna -> Nasze codzienne zmagania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 1 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB modified for kobiet.pl v1.91.00
czosnek
RSS10 RSS20