| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
u74


Płeć: 
Dołączyła: 18 Maj 2009 Posty: 6
|
Wysłany: Pon 18-05-2009, 10:26 Temat postu: Kobiety w polityce |
|
|
..Witam  Piszę prace mgr, na temat kobiet. Chciałabym się dowiedzieć jakie macie poglądy na temat kobiet w polityce.
Czy uważacie, że to niekobiece zajęcie, że nie powinnyśmy się mieszać w ta sferę?
Czy w Polsce rząd powinien być zróżnicowany pod wpływem płci, 50:50, tyle samo polityków i polityczek, (specjalnie użyłam żeńskiej formy chociaż nie ma jej chyba w słowniku)? |
|
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
Menju


Płeć: 
Dołączyła: 28 Lut 2008 Pochwał: 1 Posty: 1447
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
u74


Płeć: 
Dołączyła: 18 Maj 2009 Posty: 6
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Menju


Płeć: 
Dołączyła: 28 Lut 2008 Pochwał: 1 Posty: 1447
|
Wysłany: Pon 18-05-2009, 11:17 Temat postu: |
|
|
u74 napisała:Ale chodzi mi o to że powinno być może więcej kobiet w rządzie, w końcu mamy demokracje, nasze interesy powinny reprezentować mężczyźni i kobiety, a nie tylko mężczyźni z małą garstką kobiet.
No i co z tego, że powinno być więcej?Powinno, ale was nie ma na własne życzenie.
A kto wam broni parać się polityką?. Jest kilka bardzo mądrych kobiet w najwyższych kręgach władzy.
Jest już partia stricte kobieca, tylko nie potraficie się same zorganizować i przeprowadzić skutecznej kampanii. Najwyraźniej gadanie propagandowe o upośledzeniu politycznym kobiet nie jest wystarczającym argumentem do zdobycia progu parlamentarnego w wyborach. Jak demokracja, to demokracja. |
|
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
u74


Płeć: 
Dołączyła: 18 Maj 2009 Posty: 6
|
Wysłany: Pon 18-05-2009, 11:59 Temat postu: |
|
|
Menju napisała:No i co z tego, że powinno być więcej?Powinno, ale was nie ma na własne życzenie.
A kto wam broni parać się polityką?.
Chyba nie jesteś zorientowany w tym temacie, chodzi mi o wprowadzanie parytetu, albo innego systemu kwot.
# Kwota – określony procentowo udział reprezentantów i reprezentantek każdej z płci na liście wyborczej.
# Parytet – równy (50/50) udział kandydatów obojga płci na liście wyborczej.
Bo to że nie ma kobiet na listach wyborczych to też wina ugrupowań, które wybierają kolejność oraz skład nazwisk na listach wyborczych. |
|
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Menju


Płeć: 
Dołączyła: 28 Lut 2008 Pochwał: 1 Posty: 1447
|
Wysłany: Pon 18-05-2009, 12:03 Temat postu: |
|
|
u74 napisała:Chyba nie jesteś zorientowany w tym temacie, chodzi mi o wprowadzanie parytetu, albo innego systemu kwot.
Bo to że nie ma kobiet na listach wyborczych to też wina ugrupowań, które wybierają kolejność oraz skład nazwisk na listach wyborczych.
Podaj mi przykład kraju, w którym jakikolwiek obowiązujący parytet lub inna forma narzuconej procentowo reprezentacji ze względu na płeć/rasę/religię/narodowość są sprawiedliwe i nie powodują napięć społecznych?
O czym swiadczą tak naprawdę wspomniane przez ciebie formy"sprawiedliwości społecznej" ?Albo o zupełnej dyskryminacji, albo o niemożności sprawowania funkcji społecznych przez obywateli.
P.S. Nie uważasz, że obarczanie winą ugrupowań za brak reprezentacji żeńskiej jest najczęściej powtarzanym zarzutem, który nic nie wnosi?
Gdzie są te panie, jak zbliża się kampania wyborcza? Sądzisz, że ktoś im blokuje dostęp do polityki?
Polecam uważnej lekturze bardzo stary artykuł z GW:
http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,80708,2850725.html
Dołączone po 33 minutach 48 sekundach:
Jak myślisz z kim rozmawiasz od pewnego czasu o polityce? Z kobietą?
Na ponad dwadzieścia osób (aktualnie na forum), większość (99 proc. kobiet) przegląda sprawy intymne, wszystko o naszych facetach, humor, dzieci, smutno mi Boże, porady i pytania kulinarne...  |
|
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
u74


Płeć: 
Dołączyła: 18 Maj 2009 Posty: 6
|
Wysłany: Pon 18-05-2009, 12:54 Temat postu: |
|
|
Francja, Norwegia, Hiszpania, Islandia, Szwecja to państwa gidze albo wprowadzono system kwot, albo parytet. Myślę, że taki sposób wprowadzenia kobiet do polityki działa bardzo dobrze.
Powiem szczerze, nie wiem dlaczego nie ma kobiet w polityce, moim zadaniem jako etnolożki, jest właśnie postawienie sobie takiego pytania. Dlaczego jest mało kobiet w polskim rządzie"..i poszukanie odpowiedzi na to pytanie.
Może jedną z przyczyn jest fakt iż jesteśmy dyskryminowane, przez mężczyzn polityków, którzy wybierając kandydatów do list wyborczych wybierają głownie mężczyzn.
Czy możne kobiety nie glosują na kobiety, poznieważa uważają, że kobieta polityk to nie jest dobra para. Tylko trzeba zastanowić się dlaczego kobiety mogą tak uważać, może dlatego że trudno jest zmienić dawno ustalone wzory kulturowe i trudno jest zmieniać role tradycyjne przypisane płciom. |
|
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Menju


Płeć: 
Dołączyła: 28 Lut 2008 Pochwał: 1 Posty: 1447
|
Wysłany: Pon 18-05-2009, 13:01 Temat postu: |
|
|
u74 napisała:Francja, Norwegia, Hiszpania, Islandia, Szwecja to państwa gidze albo wprowadzono system kwot, albo parytet. Myślę, że taki sposób wprowadzenia kobiet do polityki działa bardzo dobrze.
Nie do końca sprawiedliwie i dobrze. Ma licznych przeciwników również wśród kobiet.
u74 napisała: Powiem szczerze, nie wiem dlaczego nie ma kobiet w polityce, moim zadaniem jako etnolożki, jest właśnie postawienie sobie takiego pytania. Dlaczego jest mało kobiet w polskim rządzie"..i poszukanie odpowiedzi na to pytanie.
Może jedną z przyczyn jest fakt iż jesteśmy dyskryminowane, przez mężczyzn polityków, którzy wybierając kandydatów do list wyborczych wybierają głownie mężczyzn.
Czy możne kobiety nie glosują na kobiety, poznieważa uważają, że kobieta polityk to nie jest dobra para. Tylko trzeba zastanowić się dlaczego kobiety mogą tak uważać, może dlatego że trudno jest zmienić dawno ustalone wzory kulturowe i trudno jest zmieniać role tradycyjne przypisane płciom.
Jako politologa bardzo interesują mnie uzyskane przez Ciebie odpowiedzi na te naprawdę istotne pytania. Praca może być ciekawa. Nie zakładaj tylko, że parytet/kwota wszystko załatwią.Śmiem twierdzić, iż pogorszą sprawę.
Wolałaś głosować na mądrego śp. prof.Geremka, czy skadinąd sympatyczną Renię B. amatorkę seksu i owsa?
Może się w końcu jakaś kobita i tu wypowie?  |
|
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
u74


Płeć: 
Dołączyła: 18 Maj 2009 Posty: 6
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Menju


Płeć: 
Dołączyła: 28 Lut 2008 Pochwał: 1 Posty: 1447
|
Wysłany: Pon 18-05-2009, 13:35 Temat postu: |
|
|
u74 napisała:Dziękuje za rady.
Zastanawiam się dlaczego twoim zdaniem parytet może pogorszyć sprawę?
Chciałabym znać twój pogląd jako politologa, dlaczego jest mało kobiet w polityce.
1. Zawsze znajdą się ludzie, którzy powiedzą (a polityka to walka o zdobycie i utrzymanie władzy), że parytet/kwota powodują, iż do sprawowania funkcji politycznych nie liczą się umiejętności, czyli w tym przypadku wystarczy ładna sukienka.Poza tym parytet rozleniwia i utrzymuje społeczeństwo w lenistwie, społeczeństwo, które ma przecież do dyspozycji ustawę zasadniczą, dającą możliwość organizowania się w dowolny sposób, zgodnie z przyjętymi aktami prawnymi.
2.Też chciałbym znać prawdziwą odpowiedź na to pytanie. Jeśli dla mężczyzn najpierw liczy się świat, a potem dopiero kobiety, to w drugą stronę chyba to trochę inaczej działa.... |
|
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jowita Przyjaciółka Forum


Płeć: 
Dołączyła: 22 Wrz 2007 Pochwał: 5 Posty: 3418
|
Wysłany: Pon 18-05-2009, 13:43 Temat postu: |
|
|
Menju napisała:Wolałaś głosować na mądrego śp. prof.Geremka, czy skadinąd sympatyczną Renię B. amatorkę seksu i owsa?
Może się w końcu jakaś kobita i tu wypowie? 
Męska część polityków nie składa się z samych prof. Geremków.
Jakoś ludzie bardziej woleli głosować na męskie odpowiedniki pani Reni, niż na mądrzejszą kobietę.
Co do samego wolenia, to wiadomo, że decyzje wyborców są często zdeterminowane głosem księdza proboszcza, przyzwyczajeniem i stereotypami, czy niechęcią do partii konkurencyjnej.
Kobitki jakoś się nam nie kojarzą w wielką polityką i patrzymy na nie przez pryzmat własnych wyobrażeń na temat roli i możliwości kobiet.
Chyba nie lubimy, gdy baba nami rządzi.  |
|
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Menju


Płeć: 
Dołączyła: 28 Lut 2008 Pochwał: 1 Posty: 1447
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Van'yess Przyjaciółka Forum


Płeć: 
Dołączyła: 11 Lut 2009 Pochwał: 4 Posty: 4252
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Menju


Płeć: 
Dołączyła: 28 Lut 2008 Pochwał: 1 Posty: 1447
|
Wysłany: Pon 18-05-2009, 15:23 Temat postu: |
|
|
Van'yess napisała:A ja myślę, że nic na siłę.
Porównywanie naszego społeczeństwa do ludzi w Norwegii czy Szwecji mija się z celem.
Jeszcze wiele nam do Skandynawów brakuje pod względem społeczeństwa obywatelskiego. Wystarczy porównać odsetek Polaków/Norwegów/ Szwedów w odpowiednich kategoriach wiekowych pod względem działalności w organizacjach pozarządowych. Od tego się zaczyna: od przedszkola, zuchów, harcerstwa, organizacji pomocowych, kulturalnych, kół gospodyń, LZS-u, AZS-u, by trafić potem do świata polityki.
Bardziej zorganizowane, prężne i świadome realizacji swych celów są (bez negatywnych konotacji) moherowe babcie tatki Rydzyka, niźli feministki pani Szczuki i aktywistki Partii Kobiet z Manuelą Gretkowską, Iloną Kanclerz, Lidią Popiel...i Osiatyńskim. |
|
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
u74


Płeć: 
Dołączyła: 18 Maj 2009 Posty: 6
|
Wysłany: Wto 19-05-2009, 11:51 Temat postu: |
|
|
Jedynym (chyba) sensownym wytłumaczeniem tego faktu (dlaczego jest taka mało kobiet w polskim rządzie) jest stwierdzenie, że nasza kultura nie ma wypracowanych wzorców kobiety jako polityka, kobieta od zawsze była wiązana ze sfera prywatna a nie publiczna jak posada polityka.
Jednakże z tego faktu wynika następny, że mężczyźni politycy nie dopuszczają kobiet do polityki, np. w sprawach kolejności w umieszczaniu kobiet na listach wyborczych.
Kobiety częściej glosują na mężczyzn, a nie na kobiety. W Polsce mamy wypracowany wzór osoby, która posiada władze w państwie. Jesli mamy wyobrazić sobie polityka to na pewno będzie to mężczyzna w garniturze, a nie kobieta.
Zmiana wzorów już wypracowanych i utrwalonych w kulturze jest ciężka, jednakże do wykonania.
Może wprowadzenie parytetu byłoby takim bodźcem dla kobiet, aby bardziej zainteresowały się polityka, większa świadomość społeczna na ten problem też byłaby pomocna w zmianie takiej sytuacji.
Czytałam kiedyś, że na zachodzie firma matell wprowadziła kiedyś lalkę Barbie-prezydenta. Chodziło w tym projekcie, aby "nauczyć" dziewczynki, że każda z nich możne być w przyszłości politykiem. Po prostu przez zabawę chciano zmienić pewne wzorce. |
|
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|