Forum Kobiet Kobieca Strona Życia
 PomocPomoc   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RegulaminRegulamin   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil
   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kupione czy wynajmowane?
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kobiet :: Strona Główna -> Tematy kontrowersyjne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ZieloneOczko
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Rak
Zodiak chiński: Kot
Dołączyła: 31 Gru 2011
Pochwał: 8
Posty: 972
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw 31-03-2016, 21:50    Temat postu: Kupione czy wynajmowane? Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Dzisiaj byłam świadkiem ogromnej sprzeczki, ktora wywiązała sie miedzy znajomymi dwoma parami. Jedni mieli mieszkanie na kredyt a drudzy byli zawziętymi przeciwnikami kredytów mieszkaniowych i banków i wynajmowali. W pewnym momencie doszlo miedzy nimi do dyskusji co jest lepsze. Ci co kupili twierdzili ze czuja sie bezpieczniej i ze to jest ich mieszkanie i nikt im nie zabierze. Ci co wynajmowali wyśmiali ten argument twierdząc, ze ich to może i będzie ale za 30-40 lat, jak spłacą. A jak im sie noga powinie, bo nikt nie wie co będzie za piec dziesięć lat, to bank im to mieszkanie zabierze i w niczym im nie pomoże i juz ich własnością to mieszkanie nie będzie. Ci co kupili stwierdzili ze tych co wynajmują tez można wyrzucić. Owszem ale oni sobie znajda inne mieszkanie i nie będzie ich ścigał żaden bank. Podniesiono takze kwestie tego ze w swoim mieszkaniu cos można zmieniać a w wynajmowanym nie. Ci na wynajmowanym przyznali racje aczkolwiek stwierdzili ze wola to niż zadłużać sie na 30-49 lat i spłacać dwa razy tyle ile mieszkanie jest warte bankowi.

A wy jakie macie zdanie na ten temat? Czy czujecie sie bezpieczniej kupując mieszkanie na kredyt? A może z jakiegoś powodu wolicie wynajmować i płacić komuś obcemu niż się zadłużać i płacić bankowi? Co jest waszym zdaniem lepsze?

 Podpis Szczęście to jest sposób myślenia, a nie rzecz, którą dostajemy.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
aurinko
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 20 Sie 2008
Pochwał: 3
Posty: 3497

PostWysłany: Czw 31-03-2016, 22:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Kazdy z tych argumentow mozna odeprzec tak naprawde. W razie problemow ci z kredytem moga sprzedac mieszkanie i tyle. Na wynajmowanym tez moga dokonywac jakis zmian, wszystko zalezy od dogadania sie z wlascicielem. Wynajmujacy tez placa duzo wiecej niz ten wynajem faktycznie jest wart. Puszcza oko wynajmujacy placa i faktycznie nic z tego nie maja, nawet szansy na wlasne. Kredytowcy placa, ale sa "u siebie", a przynajmniej maja na to duza szanse. Uśmiechnięta
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
ZieloneOczko
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Rak
Zodiak chiński: Kot
Dołączyła: 31 Gru 2011
Pochwał: 8
Posty: 972
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw 31-03-2016, 22:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Aurinko mogą sprzedać mieszkanie ale rzadko kiedy za tyle za ile kupili to po pierwsze a za mniej i różnice będą musieli bankowi zwrócić, a mieszkać nie będą mieli gdzie. A jakaś kwota do spłaty bankowi im zostanie. Nie wspominam juz o kosztach jakie ponieśli urządzając je, bo jakies na pewno były.

Osobiście jak słucham historii znajomych, zarówno wynajmujących jak i tych, którzy kupili, to dochodzę do wniosku ze bałabym sie wziac kredyt mieszkaniowy. Niby ludzie mówią ze są u siebie ale prawda taka ze mieszkanie jest banku dopóki go nie spłacą. A w zyciu mogą sie wydarzyć różne rzeczy na które wpływu nie mam i co będzie jak nie będę mogla spłacić raty? Kolezanka mi powiedziała ze mam ubezpieczenie od utraty pracy. No ok mam ale co z tego? Przecież bank to nie instytucja charytatywna, nie poklepie mnie po główce i nie powie - tak, ma pani trudna sytuacje, my pomożemy. Jestem za kredytem mieszkaniowym tylko w sytuacji ze ktoś jest na sto procent pewny swojej sytuacji finansowej i wie ze ona sie nie zmieni w najbliższych latach. W przypadku jednak gdy ktos pracuje w chwiejnej branży albo nie zarabia jakos dużo ale udalo mu sie załapać na jakąś zdolność kredytową to zdecydowanie jestem przeciwna.

Myśleliśmy z M ostatnio nad kredytem ale jak tak usiedliśmy i posłuchaliśmy troche doświadczeń innych to chyba jednak będziemy wynajmować. Nie mamy aż takiej stabilności zawodowej ani materialnej żeby na 30 lat zobowiazac sie do płacenia bankowi dwukrotnej wartości mieszkania, bo z odsetkami i opłatami okolokredytowymi tyle wyjdzie.

 Podpis Szczęście to jest sposób myślenia, a nie rzecz, którą dostajemy.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
gieniusia
Moderatorka
Moderatorka


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 26 Wrz 2007
Pochwał: 1
Posty: 5899
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pią 01-04-2016, 7:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

My mieliśmy to szczęście, że weszliśmy w dorosłe życie z własnym mieszkaniem, co doceniam praktycznie każdego dnia. A z drugiej strony wiem, że jakbyśmy tego mieszkania nie mieli to rodzice by nam pomogli i coś kupili. Oczywiście mniejszy metraż niż ten co mamy, ale zawsze byłoby to własne.
Dla mnie wynajmowanie mieszkania w nieskończoność jest bez sensu. Nabija się komuś kieszeń, nie jest się na swoim, nie można zrobić remontu, a czasem nawet wbić głupiego gwoździa. Sensowna opcja to poproszenie rodziców o wzięcie kredytu i spłacanie go im, oczywiście jeśli ich na to stać. W razie gorszego miesiąca rodzice zapłacą ratę do banku, a my możemy im oddać z poślizgiem. Oni zrozumieją, bank nie. Jednak wiem, że to jest rozwiązanie niepopularne, bo ludzie zwykle obnoszą się honorem i po ślubie nic od rodziców nie chcą, nawet jak ich stać na pomoc.

 Podpis Niezwykłe można spotkać na ścieżkach zwykłych ludzi...

Zakochany 6.10.2006 Zakochany
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
ZieloneOczko
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Rak
Zodiak chiński: Kot
Dołączyła: 31 Gru 2011
Pochwał: 8
Posty: 972
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią 01-04-2016, 8:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Cytat:
Nabija się komuś kieszeń, nie jest się na swoim, nie można zrobić remontu, a czasem nawet wbić głupiego gwoździa. Sensowna opcja to poproszenie rodziców o wzięcie kredytu i spłacanie go im, oczywiście jeśli ich na to stać.


A tak nabijasz kieszeń bankowi. A i tak nie jest to na swoim bo twoje to będzie jak je spłacisz po 30-40 latach. W międzyczasie wydasz kupe kasy na remont, która ci się i tak czy siak nie zwróci. A wydarzyć się przez te 30 lat może wszystko.

Cytat:
Jednak wiem, że to jest rozwiązanie niepopularne, bo ludzie zwykle obnoszą się honorem i po ślubie nic od rodziców nie chcą, nawet jak ich stać na pomoc.


Powiedziałabym, że to jest niepopularne bo większości rodziców nie stać żeby kupić dzieciom mieszkanie, nawet na kredyt. Puszcza oko Już pomijam, że mało którzy rodzice tak zawierzają dzieciom, żeby wziąć na nich kredyty na 30-40 lat i ufać, że oni będą spłacać. Znajoma mojej mamy tak się załatwiła. Kupiła dzieciom mieszkanie, one jej oddawały raty. Nagle okazało się, że mąż stracił prace i nie mają z czego jej oddawać i ona musi płacić dzieciom na mieszkanie. I ten stan trwa już 5 lat. Wiadomo, wszystko zależy od dzieci. Ale prawda jest taka ze ja bałabym się nawet prosić moich rodziców, bo nie jestem w stanie stwierdzić, że przez 30-40 lat będę w stanie, bez żadnej przerwy spłacać ten kredyt.

 Podpis Szczęście to jest sposób myślenia, a nie rzecz, którą dostajemy.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
gieniusia
Moderatorka
Moderatorka


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 26 Wrz 2007
Pochwał: 1
Posty: 5899
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pią 01-04-2016, 8:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

ZieloneOczko napisała:
Ale prawda jest taka ze ja bałabym się nawet prosić moich rodziców, bo nie jestem w stanie stwierdzić, że przez 30-40 lat będę w stanie, bez żadnej przerwy spłacać ten kredyt.


No i w ten sposób krąg się zamyka, bo będziesz mieszkać na wynajmowanym. Kredytu nie weźmiesz, bo nie wiesz co będzie za parę lat i tak się to kręci.
Ja nie wyobrażam sobie mieszkać na wynajmowanym. Może jeszcze jakbym była bez dzieci. Z dziećmi nie ma mowy!
Mamy znajomego, który z dwójką dzieci wynajmuje, bo jak twierdzi zarobi na mieszkanie. On pracuje, ona od początku małżeństwa nie. Był temat zakupu mieszkania, ale jak można się do tego zabierać nie będąc w banku i nie znając swojej zdolności kredytowej?! Cyrk na kółkach...

 Podpis Niezwykłe można spotkać na ścieżkach zwykłych ludzi...

Zakochany 6.10.2006 Zakochany
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
ZieloneOczko
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Rak
Zodiak chiński: Kot
Dołączyła: 31 Gru 2011
Pochwał: 8
Posty: 972
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią 01-04-2016, 8:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Zdecydowana większość rodzin w tym kraju wynajmuje i ma dzieci i jakos krzywda im sie nie dzieje, dlatego ja sobie wyobrażam. Gdyby tak każdego bylo stać na kredyt to by dopiero bylo.

Moze ci twoi znajomi byli w banku a jako ze tylko on pracuje to nie dostaną kredytu wiec wola zwiększyć sobie wklad własny albo wynajmować. Moim zdaniem tak lepiej na początek skoro tylko on pracuje. Maja się pakować w kredyt z taka niepewna sytuacja? Z jedną osobą pracującą w rodzinie? To moim zdaniem jest delikatnie mówiąc nieodpowiedzialne.

 Podpis Szczęście to jest sposób myślenia, a nie rzecz, którą dostajemy.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Kate29
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 4399

PostWysłany: Pią 01-04-2016, 8:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Bo z kredytem to jest tak, ze trzeba mierzyc sily na zamiary, a nie brac wiekszy "bo daja". Ja dwa mieszkania wynajmowalam w swoim zyciu i nigdy, nigdy nie czulam sie jak u siebie. Gdzie jedno wynajmowalam 10 lat. Zawsze pragnelam miec cos swojego i jedyna droga byl kredyt w banku gdzie nie odczuwam go jako obciazenie na kolejne lata. Owszem ryzyko zawsze jest, a na wynajmowanym go nie ma? Pamietam jak byly momenty, ze prawdopodobnie trzeba bedzie sie z wynajmowanego wyprowadzi i to np w przeciagu 2 tygodni. Niby tyle jest mieszkan na wynajem, ale nie zawsze odpowoada nam kwota czy inne rzeczy. Ja na wynajmowanym mimo, ze wlasciciel byl ok czulam sie wiecznie "na walizkach". W zyciu nie chcialabym do tego wrocic.

My wzielismy kredyt, ale tak jak napisalam mierzac sily na zamiary. Mamy male mieszkanie a co za tym idzie maly kredyt, gdzie nawet przy gorszych zarobkach jestesmy w stanie go splacic ewentualnie pozyczyc. Oczywiscie biorac kredyt nie zakladalismy, ze "jakos to bedzie", to byla bardzo przemyslana decyzja. Koszt hipoteki plu czynsz obecnie mamy o wiele mniejszy niz na wynajmowanym. Czuje sie jak u siebie, a nie "u siebie" bo splacam to bankowi. Jestem u siebie i kropka i ta swiadomosc, ze mam swoj wlasny dach nad glowa nie da sie do niczego porownac.
Moze mysle tez w ten sposob bo w swoim zyciu byl moment, ze nie mialam gdzie mieszkac i mieszkalam katem u obcych ludzi, a pozniej znalazl sie wynajem. Nigdy nie czulam sie pewniej z mieszkaniem niz teraz.

Biorac kredyt czy wynajmujac kazdy ma inne wymagania. Jedni chca luksusow i duzego metrazu, jeszcze inni troche skromniej a jeszcze inni w tym my, byle miec swoje. Wole miec nie dokonca wyremontowane 33m2 i splacac je bankowi przez nastepne 30 lat niz myslec co to bedzie za rok,dwa jak wlasciel mieszkania zmieni zdanie.

Kazdy robi jak uwaza i nie mnie to oceniac. Dla mnie wynajmowanie nijak sie ma do hipoteki. Jednak splacasz mimo wszystko swoje a nie kogos. Ryzyko zawsze bedzie i tu i tu. Jednak ja wole to "swoje" ryzyko", ale z glowa z rata ktora nie obciaza budzetu i jest do splacenia nawet w kryzysowym momencie.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
   
gieniusia
Moderatorka
Moderatorka


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 26 Wrz 2007
Pochwał: 1
Posty: 5899
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pią 01-04-2016, 9:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Kate29 napisała:
Koszt hipoteki plu czynsz obecnie mamy o wiele mniejszy niz na wynajmowanym.


Zapomniałam o tym napisać. Uśmiechnięta
Ja wynajmowałam pokoje przez pięć lat i odetchnęłam dopiero jak zamieszkaliśmy razem z T. w naszym mieszkaniu. W końcu mogłam ułożyć sobie wszystko po swojemu, nie musiałam się przejmować, że muszę komuś zostawić miejsce. Mieszkanie na swoim daje komfort psychiczny, którego nie daje wynajem. Przede wszystkim ma się swoje miejsce, do którego się wraca. Uśmiechnięta

 Podpis Niezwykłe można spotkać na ścieżkach zwykłych ludzi...

Zakochany 6.10.2006 Zakochany
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
aurinko
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 20 Sie 2008
Pochwał: 3
Posty: 3497

PostWysłany: Pią 01-04-2016, 9:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Niestety wynajmując, gdy tracimy pracę, też lądujemy bez mieszkania. Nie ma zlotego środka. Życie to niestety ryzyko. Decydując się na dzieci też podejmujemy ryzyko, bo przecież jaką mamy pewność, że będziemy mieli pracę za 9 miesięcy, rok, dwa pięć? Jaką mamy pewność, że dziecko nie będzie chorowało i nie będzie potrzeba dużych kwot na leczenie?
ZieloneOczko, raczej od razu się takiego mieszkanai nie sprzedaje, myślę, że kwota którą dostaniemy za nie pokryje to co zostało do spłacenia bankowi. Tego co wsadzili w raty już nie, ale ważne by chociaż to co zostało spłacić. Mieszkania mieć nie beda, owszem, ale nie przewidzisz wszystkiego.

Dołączone po 2 minutach 43 sekundach:

Znajomi ratę kredytu za prawie 60m mieszkanie mają taką, jak my mielismy kwotę za sam wynajem 30m kawalerki...
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
smaluszek
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta
Zodiak: Waga
Zodiak chiński: Koń
Dołączyła: 30 Paź 2007
Pochwał: 3
Posty: 5750
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pią 01-04-2016, 9:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

ZieloneOczko napisała:
Powiedziałabym, że to jest niepopularne bo większości rodziców nie stać żeby kupić dzieciom mieszkanie, nawet na kredyt. Puszcza oko


Szczerze ? Nie znam osobiście nikogo, komu rodzice kupili mieszkanie. My sami mieszkanie na szczęście mieliśmy bez kredytu, ale tylko dlatego, że zmarła babcia Marcina i przepisała mu inne mieszkanie w spadku, dzięki sprzedaży którego (plus oszczędności) udało nam się kupić małe mieszkanie w starym budownictwie. Ale szans na zmianę bez kredytu na większe raczej nie mielibyśmy nigdy, pomimo tego, że oboje nie zarabialiśmy źle. Mamy więc kredyt na dom, który będziemy spłacać do późnej starości.

Co do wynajmu, to myślę, że sprawa nie jest tak prosta, jak się mogłoby wydawać. Idziesz do banku, bierzesz kredyt i kupujesz ciasne, ale własne. Sami wynajmujemy mieszkanie młodemu małżeństwu z dwójką dzieci - na wynajem ich stać, choć spokojnie mogliby przeznaczyć tą kasę na spłatę raty. Dlaczego tego nie robią ? Bo nie mają zdolności - oboje zatrudnieni są u prywaciarzy i to, co maja na umowach ma się nijak do tego, ile kasy dostają w rzeczywistości.

Poza tym w Polsce coraz więcej młodych ludzi nie chce się wiązać czy stabilizować na dłużej - to już nie jest tak, jak kiedyś, że całe życie w jednym mieście, w jednej pracy, z jednym partnerem. Dziś tu, jutro tam. W pogoni za pracą, nowymi doświadczeniami czy doznaniami. Wtedy wynajem jest idealną opcją.

 Podpis "Przychodzi taki dzień, gdy do człowieka dociera, że dalsza tułaczka nie ma sensu. Że dokądkolwiek idziesz, zabierasz ze sobą siebie."
S. King
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
   
Fretka
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 29 Maj 2010
Pochwał: 2
Posty: 2492

PostWysłany: Pią 01-04-2016, 11:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Mi zależy na stabilizacji więc mając do wyboru kredyt i wynajem wybrałbym kredyt. Oczywiście taki mierzony wg siły czyli na małe mieszkanko a nie wille. Po pierwsze czulabym się jak u siebie a po drugie miałabym szansę ze kiedyś mieszkanie stanie się w 100% moje i będę miała co zostawić swoim dzieciom.

Nam się udało i mieszkamy na swoim, z malutkim kredytem bez którego nie udałoby się zacząć budowy ale który jest niewielkim procentem całego domu Puszcza oko.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
kiciaricia
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Waga
Zodiak chiński: Wąż
Dołączyła: 20 Lut 2016
Posty: 342

PostWysłany: Pią 01-04-2016, 14:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Ja wypowiem się, bo i wynajmowalam mieszkanie i miałam własne z hipoteką i również z hipoteką mieszkanie sprzedałam. Więc: wynajem płaciłam 1100zł za 2 pokoje ok 45m2 w tym była tylko zaliczka na wode. Jak kupiłam własne z ex, płaciliśmy 400zł (miesięcznie na 25 lat) raty za hipotekę i ok 300zł czynszu, co daje 700zł. Mieszkanie sprzedaliśmy za 10tys więcej niż kupilismy(a że byliśmy właścicielami/spłacaliśmy hipotekę tylko ok 2lata) to praktycznie bylismy 10tys do przodu na czysto.
Uważam, że wynajem jest korzystny chwilowo, nie na zawsze. Nie wyobrażam sobie zakładać rodziny nie mając zabezpieczenia w postaci mieszkania.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Barbi
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Panna
Zodiak chiński: Koń
Dołączyła: 31 Mar 2007
Pochwał: 1
Posty: 1042
Skąd: Koszalin/Londyn

PostWysłany: Pią 01-04-2016, 15:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Ja uwazam, ze wynajmowanie mieszkania jest dobra opcja i szlag mnie trafia jak ktos mowi, ze jak ktos wynajmuje to komus bez sensu daje sie dorobic. Wynajem jest jedna z Twoich opcji a jak Ci nie pasuje to po prostu wez kredyt.
Mieszkanie w kredycie to tez wynajem tylko od banku. Oczywiscie zasady sa lepsze bo mozna cos pozmieniac , zrobic remont a kiedys sprzedac.
Prawda jest taka, ze najfajniej jest dostac mieszkanie od rodzicow, babci, cioci i takie cos jest jedyna oplacalna opcja . Pozostale dwie to w jakim stopniu uwiazanie sie.

W Londynie wynajem jest drogi a mieszkanie na wlasnosc jeszcze bardziej. Tutaj na razie nie kupilam mieszkania ale plan jest. Mieszkam w wynajetym domku ale moge robic remonty, powbijac gwozdzie, trzymac zwierzaki. To zalezy od wlacicieli i czasami idzie sie dogadac.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
ZieloneOczko
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Rak
Zodiak chiński: Kot
Dołączyła: 31 Gru 2011
Pochwał: 8
Posty: 972
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią 01-04-2016, 17:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Cytat:
Szczerze ? Nie znam osobiście nikogo, komu rodzice kupili mieszkanie.


Ja też nie znam dlatego własnie mówię, że to raczej nie jest popularne rozwiązanie w polskich warunkach.

Cytat:
Nie wyobrażam sobie zakładać rodziny nie mając zabezpieczenia w postaci mieszkania.


Na tej zasadzie to większość rodzin w Polsce nie mogłaby mieć dzieci, bo rzadko kto ma własne mieszkanie.

Cytat:
Prawda jest taka, ze najfajniej jest dostac mieszkanie od rodzicow, babci, cioci i takie cos jest jedyna oplacalna opcja . Pozostałe dwie to w jakim stopniu uwiazanie sie.


Dokładnie bo od banku jesteś uwiązana tak samo jak od wynajmującego. Z tą różnicą, że jak cię nie będzie stać na wynajem to znajdziesz inne mieszkanie, tańsze. A jak cię nie będzie stać na ratę kredytu, bo coś się złego stanie to pozostaje liczyć na to, że mieszkanie się sprzeda i zapomnieć o tym ile kasy się już w nie włożyło.

 Podpis Szczęście to jest sposób myślenia, a nie rzecz, którą dostajemy.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kobiet :: Strona Główna -> Tematy kontrowersyjne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB modified for kobiet.pl v1.91.00
RSS10 RSS20