Wysłany: Czw 16-07-2009, 19:51 Temat postu: Mój syn się onanizuje
Witam. Na imię mam Kasia, a mój wiek to 33 lata. Mam 13-letniego syna, który się masturbuje, a przynajmniej tak mi się wydaje. Wiem, wiem, pewnie mi napiszecie, że masturbacja jest normalna w tym wieku itd., ale ja tego nie uznaję i chciałabym, aby syn jej nie uprawiał. Co robić? Czy porozmawiać z nim szczerze?
Myślę, że czeka Cię rozmowa z synem. Ale musisz zrobić to tak, żeby syn nie uważał tego za coś złego czy nienormalnego. Bo prawda jest taka , że to jest normalne - przynajmniej moim zdaniem. Nie wiem jakie są stosunki między Tobą a synem, ale jeśli są dobre, to rozmowa być może przyniesie rezultat, ale niestety niekoniecznie.
Mój mąż opowiadał mi, że kiedy zaczynał dojrzewać, coraz częściej myślał o onanizowaniu, jednak hamowała go przed tym myśl, że zrobi coś złego, że popełni grzech.
Z czasem jednak skusił się i miał wyrzuty sumienia. Mimo to, nie przestał, bo przyjemność była silniejsza.
Teraz, kiedy jest dorosłym mężczyzną, twierdzi, że nie ma w tym nic niemoralnego.
Myślę, że jeżeli Twój syn miałby o tym z kimkolwiek rozmawiać, to nie z mamą. Mimo Twych najlepszych intencji, wystraszysz go, nie zrozumie przekazu Twych słów.
Może rozmowa z jego ojcem? Z mężczyzną, który byłby jego autorytetem.
Ja jestem podobnego zdania co Ramirezka. Rozmowa o tych sprawach z kobietą, choć byłaby nią mama to dla młodego chłopaka moze byc bardzo krępujące.
Ale muszę dodać cos od siebie ...
Jestem jak najbardziej za rozmową jednak obawiam się że raczej nie ustrzeże go to przed onaniozowaniem się. Rozumiem że tego nie popierasz i chcesz go ustrzec przed tym ale to są buzujące hormony. Tak juz jest i tyle. Tak jak wspomniala Ramirezka, moze miec wyrzuty sumienia itd, ale chęć rozładowania napięcia będzie silniejsza.
I będąc tego świadomą nie mozesz popełnic błędu typu obrzydzanie mu tego co robi. Najważniejsze to, to aby czuł się akceptowany i kochany. Możesz mu zapewniac dodatkowe zajęcia, gdzie bedzie mógł się wyżyć fizycznie to tez moze pomóc. Ale jeśli mimo rozmów i starań nadal bedzie to robił to trudno. Bo jeśli będziesz bardzo na niego naciskać to w dorosłym życiu może mieć problemy z intymnością. Rodzice często nie zdają sobie sprawy jaką krzywdę wyrządzają dzieciom "chcąc ich ustrzec".
Bo jeśli będziesz bardzo na niego naciskać to w dorosłym życiu może mieć problemy z intymnością. Rodzice często nie zdają sobie sprawy jaką krzywdę wyrządzają dzieciom "chcąc ich ustrzec".
Płeć:
Zodiak: Zodiak chiński: Dołączyła: 18 Sie 2007 Posty: 608
Wysłany: Pią 17-07-2009, 10:41 Temat postu:
A ja nie rozumiem problemu, uważam wręcz, że go nie ma. Chłopiec dojrzewa, ma potrzebę wyładowania swojego napięcia seksualnego. Onanizuje się i jest to zupełnie normalne. Ganiąc syna, wpędzić Go możesz w jakieś kompleksy, zahamowania,zaburzenia w jego seksualności. Ja bym poprosiła tatę dziecka, żeby z nim porozmawiał tak normalnie, jak facet z facetem o męskich sprawach .
Kiedyś mój mąż mi powiedział, że niemal każdy zdrowy chłopak w tym wieku onanizuje się. I jest to zupełnie normalne.
Myślę, że jeżeli chcesz porozmawiać z nim na ten temat to powinien zrobić to twój mąż, ojciec dziecka ale nie Ty. Może się krępować rozmawiać na te tematy z matką.
Mój syn czasami w wieku dojrzewania (tak chyba było ) robił takie rzeczy. Mąż rozmawiam na ten temat z synem. Ja z kolei rozmawiałam z córką o problemach kobiet.
Co do masturbacji ,to w/g opinii lekarzy. ,Nie jest ,to zboczenie. Jest ,to praktykowane przez chłopów i dorosłych facetów ,w w przypadku gdy nie mają partnerek . Tylko w granicach rozsądku. Dziewczynki też się same zaspokajają. ,to jest nie tylko burza hormonalna ,ale ciekawość jak ,to jest ...
A ja zapytam może trochę przewrotnie- dlaczego nie chcesz aby Twój syn się onanizował? Dlaczego uważasz to za niewłaściwe?
Po prostu uważam, że masturbacja jest nienormalna, obrzydliwa itd. Nie umiem tego logicznie wytłumaczyć - podobnie jak tego, czemu np. uważam kradzież za coś złego.
Mężowi jeszcze nic nie mówiłam o moim spostrzeżeniu, ale faktycznie, chyba lepiej, aby to on porozmawiał z synem na ten temat.
Płeć:
Zodiak: Zodiak chiński: Dołączyła: 30 Cze 2007 Pochwał: 5 Posty: 9295 Skąd: stąd co zwykle ;)
Wysłany: Sob 18-07-2009, 15:06 Temat postu:
K-sia napisała:
Po prostu uważam, że masturbacja jest nienormalna, obrzydliwa itd. Nie umiem tego logicznie wytłumaczyć - podobnie jak tego, czemu np. uważam kradzież za coś złego.
Kradzież jest zła bo to zabieranie cudzej własności .
Jeśli będziesz rozmawiać z synem używając takich lub podobnych słów, których użyłaś teraz to możesz mu zrobić sporo krzywdy. Np. może się zniechęcić do seksu, uważać, że jest "nienormalny, obrzydliwy". I w konsekwencji nie będzie potrafił zbudować "prawidłowego" związku.
Więc lepiej powierz tą sprawę mężowi. A może mąż nie uważa masturbacji za "nienormalną"?
Mężowi jeszcze nic nie mówiłam o moim spostrzeżeniu, ale faktycznie, chyba lepiej, aby to on porozmawiał z synem na ten temat.
Też mi się wydaje, że ingerowanie w tak intymne tematy może dziecku zaszkodzić. Wydaje mi się, że wszystkie dojrzewające dzieci to robią i nie ma co "robić z igły widły". Myślisz, że jak zabronisz synowi się onanizować, to przestanie to robić?
Cóż, nie rozmawiałam jeszcze z mężem na ten temat, ale sprawdziłam dzisiaj komputer swego syna. W historii stron odwiedzonych ma strony ze zdjęciami dziewcząt w bikini. Czy to możliwe, żeby nie onanizował się przy takich stronach, nie wchodząc na strony porno?
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony 1, 2Następny
Strona 1 z 2
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach