Forum Kobiet Kobieca Strona Życia
 PomocPomoc   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RegulaminRegulamin   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil
   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
Praca Oferta MLM

Nastolatki
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kobiet :: Strona Główna -> Dzieci starsze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MyVagaries
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 12 Lis 2008
Posty: 1

PostWysłany: Czw 13-11-2008, 15:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

MOJA DROGA!
Może nie powinnam tak pisać, bo jestem zaletdwie rok starsza od Twojej córki, ale moze potrzeba Ci usłyszeć opinie o nastolatkach z ust samej nastolatki Uśmiechnięta
Z doświadczenia wiem, że Mamy czasami zdawają się w natłoku obowiązków i rachunków zapominać jak to było. Nie pamiętasz tej mieszanki wybuchowej, tych wiecznych różnych dziwnych uczuć, tego że nie potrafiłaś czasami nad sobą zapanować? Tego, że chcaiłaś wszystko i już, i nie potrafiłaś powiedzieć, czego tak na prawdę chcesz- ja to miałam i mam ciągle. Mama zarzuca mi, że nie angażuje się specjalnei w życie domowe, ze ciagle narzekam, a tak na prawde nei mam problemów - nie iwem jak się myli! Problemami nastolatek jest przede wsyzstkim "kim jestem?", "jaki jestem?", "co jest moim celem w życiu" - usiłowanie znaleść swoich ludzi, swojego ja i swojego miejsca na ziemi. To wyjątkowo trudny, burzliwy czas - córka nei bardzo Ci pomoże do siebie dojść, ale Ty jej możesz pomóc bardzo.

Co do obowiązków domowych..nawet ja uważam, że nie wynoszenie głupich śmieci to już lekka przesada.

Zaproponuj córce, kino, wspólne zakupy, kawiarnie.. Nie usiłuj wyciągnąć od neij informacji w stylu "jak tam Twoi koledzy" tylko spróbuj powiedzieć "hm...ten depp to przystojny jest.." a propos jakiegos filmu, albo "ładnie by Ci było w czymś czerwonym" - rozumiesz? Staraj się ją poznać, ale metodą małych kroczków i częstszego spędzania czasu RAZEM. Nie tlyko przed telewizorem Uśmiechnięta

Powodzenia Bardzo szczęśliwa
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Fotoatrakcje
Assha
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 24 Sty 2009
Ostrzeżeń: 1
Posty: 20

PostWysłany: Nie 25-01-2009, 14:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Takie zycie- ja bylam okropna dla mojej Mamy. Teraz powiem, ze jest najwspanialsza kobieta na swiecie, ale kiedys byla NAJGORSZA- wyzywalam ją, szarpałam, plalakam z byle powodu. Wychodzilam z domu, pozno wracalam. Dopiero system zaostrzonego rygoru i kar na mnie podziałał. Teraz studiuję, mieszkam sama i zaluje tych wspolnych lat, gdzie zamiast piec z mama ciasto wolalam palic pety w lasku. Naprawde. Jesli potrzebujesz rady- docen corke. To przede wszystkim. Pokarz jej, ze ja kochasz mimo wszytsko (taki 1 krok w jej stronę)
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
irishangel
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Koziorożec
Zodiak chiński: Kot
Dołączyła: 13 Sty 2009
Posty: 2907
Skąd: My soul in... Eire:)

PostWysłany: Nie 25-01-2009, 15:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Do wszystkiego trzeba dojrzeć...
Ja od jakiegoś 18 roku życia zaczęłam normalnie współżyć z rodzicami:) i wiem, ze wszystkie wcześniejsze nieporozumienia leżały w 90% po mojej strony i to ja zawiniłam. Żałuje tych wszystkich kłamstw, słów, kłótni... Ale najważniejsze że zmądrzałam i mam tak wiele wdzięczności, szacunku a przede wszystkim miłości do swoich rodziców!.

 Podpis "Kto poniża, sam jest niski."
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
   
Desire
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Rak
Zodiak chiński: Małpa
Dołączyła: 13 Mar 2009
Posty: 3

PostWysłany: Pią 13-03-2009, 10:47    Temat postu: Nie jestem pierwszą nastolatka ale... Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Było tu juz kilka rad od nastolatek, całkiem trafnych, ale ja chciałabym Wam powiedzieć o tym za co rodzicom jestem najbardziej wdzięczna i jaki jest ich glówny grzech.

Zacznijmy od przyjemnej kwestii. To za co jestem im naprawde wdzięczna, to to, że nigdy do niczego mnie nie zmuszali. Nigdy. Popelniłam sama kilka bledów, dlatego, ze zdecydowałam się zrobić tak, a nie inaczej. I nauczyłam się czegoś. Już im dzekuje za to, że nigdy nie zmuszali mnie do nauki. Zawsze mówili, że mam sie uczyć dla siebie. Nie płacili mi za dobre stopnie, ani nie karali za zle. Doskalam kosę. Moja sprawa. Byłam zagrozona z jakiegos przedmiotu (tu teoretycznie) - moja sprawa. Zapytałam kiedyś rodziców, co by było gdybym nie zdała. Wiesz co odpowiedzieli? "Co by było gdybyś nie zdala?" Teoretycznie nie interesowali się moją edukacją, ale tylko teoretycznie. Mimo, że krucho u nas z pieniędzmi opłacają mi naukę trzech języków, bo JA tego chcę. Chcę się ich nauczyć. Mało tego. Liceum także było wyłącznie moim wyborem, a gdy zdecydowalam sie na najlepsze. Musiałam i chcialam się duzo uczyc żeby się tam dostać. Nie przypominam sobie, żeby rodzice kiedykolwiek gonili mnie do książek, albo sprawdzali czy odrobilam prace domową. Zawsze wpajali I POKAZYWALI mi, że ucze sie tylko dla siebie.

A ich glówny grzech? Przestarzałe poglądy, z którymi ja juz nie mam siły walczyć, ani nadzieji, ze mi sie uda. Co nie znaczy, że nie próbuję! Nie byłabym nastolatką, gdybym nie próbowala! Ale taki największy grzech, to traktowanie mnie jak dorosła tylko wtedy kiedy im jest wygodnie. Kiedy trzeba się zająć dziadkami, albo poljść do siostry na wywiadówkę, to - oczywiście - jestem dorosła. Natomiast jęsli chodzi o nocną imprezę, to już nie. Wszyscy rodzicie: Postawcie sprawę jasno! albo ufacie swoim dzieciom we wszystkich kwestiach, albo uważacie ich za gówniarzy.

Ja jestem zbuntowana. Kłócę się z mamą. Jestem przekonana, że mam rację. A moja mama zachowuje się najmądrzej jak to tylko możliwe. Gdy dochodzi do kłótni - wychodzi i wraca jak się uspokoję. Czasami mija nawet parę, czasem nawet parenaście dni... Ale nigdy nie przeprasza. Mam to po niej. Chyba ani razu jedna nie przeprosiła drugiej. Po prostu po godzinie wchodzi do mojego pokoju z pytaniem, czy chce herbaty. Chyba mam najmądrzejsza mame na świecie. Co nie oznacza wcale, że ta najmądrzejsza mama na świecie ma rację i nie glupieje czasami! Bardzo szczęśliwa
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
katrina
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 03 Kwi 2009
Posty: 87

PostWysłany: Pią 03-04-2009, 22:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Też mam córkę w okresie dojrzewania- 15lat-...........czekam, aż jej ten bunt minie.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
jump
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 09 Kwi 2009
Posty: 9

PostWysłany: Czw 09-04-2009, 16:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Witam,

gdy bylam nastolatka zdarzaly sie kłótnie, ale głownie z ojcem. Z mama umialam sie dogadac i do dzis swietnie sie dogadujemy, przyjaznimy sie. Ojca "ustawilam sobie" dzieki rzuceniu studiów, na ktore poszlam dlatego, ze on chcial. Nie chcialam studiowac pielegniarstwa i zdychac z wszpitalu, gdy pol dziecinstwa tam spedzilam. Postanowilam rzucic studia i po dlugiej wojnie z ojcem, nastal blogi spokoj, bo tatus zrozumial, ze jego coreczka sama chce decydowac o swoim losie, czy mu sie to podoba czy nie. Podobnie wydaje mi sie, ze jest w buntem. Bunt ma uksztaltowac mlodego czlowieka, poprzez ciagle proby, szuka swej drogi. Wazne by rodzic umial to zrozumiec, bo przeciez kazdy z nas tez byl nastolatkiem. Nie nalezy na sile przekazywac swoich celów, próśb itd., bo dziecko i tak zrobi swoje, bedzie sie jeszcze bardziej buntowac, by dopiec swego. Nalezy trzymac reke na pulsie i w razie czego zainterweniowac. Wiem, ze latwo się mowi, ale to w rzeczywistosci nie jest trudne. Dzieco musi czuc sie bezpiecznie w domu, miec oparcie, ale i troche wolnej reki.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Nastazja
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Koziorożec
Zodiak chiński: Koń
Dołączyła: 13 Kwi 2009
Posty: 26
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 13-04-2009, 13:25    Temat postu: Re nastolatki Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

JoAnnA napisała:
Dlaczego nastolatki traktują rodziców jak wrogów,czy sytuacja, że córka przyjażni się z mamą należą do rzadkości? Ja myślę,że to unikat. Wszyscy popełniamy błędy wychowawcze, ale właściwie nikt nie uczy wychowywania dzieci, jesteśmy skazani na własną intuicję i jakieś doświadczenia z własnego dzieciństwa. Ciężko mi bo toczę nieustanne boje z moimi dziećmi i nie wiem co mogłabym zrobić aby poprawić sytuację.


Według mnie wina leży po obu stronach: zarówno rodzice jak i dzieci są winni.
Matki są zapracowane,zapominają o tym z jakimi poroblemamy borykały się będąc nastolatkami i jak ważne było dla nich wsparcie ze strony rodziców,z kolei dzieci często się zrażają.Tz.informują o jakims fakcie rodziców i b. często nie spotykają się z ich dezaprobatą,a co więcej -są karcone.Takie sytuacji przyczyniają się właśnie do dystansu jaki się tworzy między rodzicem,a dzieckiem.
Ze swojego doświadczenia moge dodac jeszcze,że często matka nie potrafi sie otworzyć przed córką.Nie wiem czego to jest wynikiem,ale pamiętam,że wielokrotnie rozmawiałam na ten temat ze znajomymi i ich relacje były podobne: matki były zbyt zamknięte w sobie,zbyt zajęte swoimi sprawami by zauważyć,że ich córki dojrzewają,przeżywają pierwsze zawody miłosne etc.


Myślę,że swoje problemy możesz zwalczyć cierpliwością i nieustanną pracą nad sobą.Nie bądź jednak pobłażliwa dla swych pociech.Staraj się zrozumiech ich problemy i być tolerancyjną dla ich poglądów.
Dobry rodzic to nie jest ten ,który na wszystko zezwala,lecz ten który przestrzega nas przed niebezpieczeństwem.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Krzyś
 
 


Płeć: Mężczyzna
Zodiak: Rak
Zodiak chiński: Pies
Dołączyła: 25 Mar 2009
Użytkownik zbanowany
Ostrzeżeń: 3
Posty: 82
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Sro 22-04-2009, 15:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

JoAnnA napisała:
Dzięki za słowa pocieszenia, ale kiedy to minie? Też kiedyś byłam zbuntowaną nastolatką, ale u mnie to było jakieś 4,5 w dziesięciostopniowej skali. U mojej córki jest 9,5 , u syna jakieś 6.
Czasem się zastanawiam, czy nie jestem zbyt "wymagająca" bo każę im wracać do domu przed 21 i np. posprzątać czasem ich pokoje. Babcia mówi ,że to dlatego że mają za dobrze. Dziciaki twierdzą ,że inni mają lepiej od nich. I kto ma rację?


Babcia.

 Podpis Od maja mieszkam w Warszawie Radość
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
hirek95
 
 



Zodiak: Baran
Zodiak chiński: Wąż
Dołączyła: 19 Maj 2009
Posty: 1

PostWysłany: Wto 19-05-2009, 16:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Sam mam 14 lat i powiem wam szczerze, że jeśli się dzieciom w tym wieku za dużo pozwala to będą sie bardziej buntowały...
np. mama mówi mi 'wróć o 21.30' ja wracam po 22 to ona tylko pogada pogada i już, ale jeśli by mi zakazała wyjść przez np. tydzień przez to to następnym razem byym wrócił punktualnie.

I metoda 'pozwalaj na wszystko w granicach rozsądku' nie zadzaiała, bo jak pisałem wyżej dziecko będzie chciało jeszcze więcej móc co wiąże się z kłótniami i buntem.

Tak więc nie pozwalajcie na za dużo bo się dziecku 'w dcensorede poprzewraca' [sorry za wyrażenie] i nie róbcie kazań tylko dajcie kare np. nie wyjdziesz jak nie posprzątasz sam wiem ze swojego doświadczenia że wtedy dziecko zaczyna sprzątać w przeciągu pół godziny chyba, że nie wychodzi często ze znajomymi wtedy np. zabierzcie dziecku komórkę/odłączcie komputer i zabierzciee kabel od zasilacza.

To na mnie i moich znajomych działa najlepiej, i dziecko jak się mu da kare oczywiściee może się z wami pokłócić ale zbagatelizujcie je, ono sobie pokrzyczy, podenerwuje się a potem zacznie sprzątać/prać/zmywać czy co tam miało zrobić.



I PAMIĘTAJCIE! KAZANIA NIC NIE DAJĄ!!

Pozdrawiam Uśmiechnięta
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
ramirezka
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 17 Cze 2009
Posty: 134

PostWysłany: Pon 22-06-2009, 12:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Jestem mamą 14-latki i jak na razie dziękuję Bogu, że nie mam z nią większych problemów wychowawczych.
Choć przyznam, że sięgnęła już po pierwszego papierosa i zdarzało jej się spóźniać do domu...Spanikowałam dosłownie, pojawiły się myśli: "zaczęło się, co zrobię jeśli zacznie sięgać po gorsze używki, wracać po nocy itp."
Przeprowadziłam z córką dziesiątki rozmów-nie kazań. Staram się być z nią blisko,zawsze powtarzam, że może na mnie liczyć, że ją kocham i zapewniam, że dorośli również popełniają błędy, jednak najważniejsze by wyciągać z nich odpowiednie wnioski.
Nie staram się wychowywać córki poprzez nakazy i zakazy, ale też nie pozwalam na wszystko.
Przede wszystkim zawsze rozmawiam z nią spokojnie, nawet wtedy, kiedy szlag mnie trafia jeśli coś "przeskrobie"
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
NIKITA
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Baran
Zodiak chiński: Smok
Dołączyła: 20 Lip 2009
Posty: 501
Skąd: ROMANTYCZKA - Z OKOLIC gór ;)

PostWysłany: Sob 22-08-2009, 13:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

A ja napisze tak, zlosci i bunt z czasem minie, tylko musi sama nauczyc sie podejmowac decyzje, dyscypiny. Ja mam bardzo dobry kontakt z nastolatkami i wiem co potrafi im strzelic do glowy. Wole zeby wyzywala sie na mnie dziewczyna niz zamykala sie w sobie i pozniej miala problemy emocjonalne, czy tez depresje albo co gorsza mysli samobojcze.

 Podpis Zawsze trzeba podejmować ryzyko.
Tylko wtedy uda nam się pojąć,jak wielkim cudem jest życie, gdy będziemy gotowi przyjąć niespodzianki jakie niesie nam los...
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
   
Betii
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Skorpion
Zodiak chiński: Byk
Dołączyła: 22 Sie 2007
Posty: 76
Skąd: Śląsk

PostWysłany: Sob 07-11-2009, 20:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Również jestem mamą nastolatki,która ma 13 lat i przechodzi okres buntu i pyskówek i jest święcie przekonana,że wszyscy są przeciwko niej.Mam nadzieje,że to niedługo przejdzie i wszystko wróci do normy.Toć i my święte nie byłyśmy. Neutralna Przecież żadna matka nie chce źle dla swojego dziecka,tylko,żeby one potrafiły to zrozumieć i okazywały wdzięczność Smutna

 Podpis ''Śpieszmy się kochać ludzi,
tak szybko odchodzą''- Ks.Jan Twardowski. Życie jest piękne,ciesze się życiem w zdrowiu.
Moje marzenie-zostać znów mamą.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
monika2222
Moderatorka
Moderatorka


Płeć: Kobieta
Zodiak: Wodnik
Zodiak chiński: Szczur
Dołączyła: 30 Cze 2007
Pochwał: 5
Posty: 9274
Skąd: stąd co zwykle ;)

PostWysłany: Sob 07-11-2009, 21:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Betii napisała:
Przecież żadna matka nie chce źle dla swojego dziecka,tylko,żeby one potrafiły to zrozumieć i okazywały wdzięczność Smutna


Ten okres buntu trzeba przeczekać. Córka na pewno zrozumie Twoje intencje, ale dopiero za jakiś czas Puszcza oko.
Tymczasem życzliwości życzę!!!

 Podpis Gdyby Ciebie nie było- wymyśliłabym Cię... inlove
07.08.2005
24.12.2009
06.08.2011
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
   
Balbinka
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 26 Cze 2010
Pochwał: 2
Posty: 133

PostWysłany: Czw 01-07-2010, 9:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Sama jestem nastolatką, niekiedy irytuje mnie nadopiekuńczość mojej mamy, bo jestem i czuję się dorosła, ale wiem, że chce dla mnie jak najlepiej. Przełamałam się i dzięki temu utrzymuję z mamą dobre stosunki, które nie zawsze miały miejsce. Innym nastolatkom radziłabym postawienia się na miejscu swojej mamy, czyli po prostu więcej zrozumienia i wyrozumiałości.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Betii
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Skorpion
Zodiak chiński: Byk
Dołączyła: 22 Sie 2007
Posty: 76
Skąd: Śląsk

PostWysłany: Nie 22-01-2012, 22:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Może odświeże temat. Uśmiechnięta Otóż córka we wrześniu skończy 16 lat i dalej są pyskówki i bunt. Smutna Może i jestem matką nadopiekuńczą, ale wynika to z tego,że się o nią boje. Przewraca oczami Mam ją póki co jedną i boje się żeby nic się jej złego nie stało, ani żeby nikt ją nie skrzywdził. Wiem gdzie jest i z kim, bo mówi mi za każdym razem gdzie wychodzi i uprzedziłam ją już dawno temu, że jeśli mnie kiedyś okłamie to i tak to wyjdzie, bo kłamstwo ma krótkie nogi, no i póki co to działa na szczęście. Uśmiechnięta Problem jest z pyskowaniem jak ma coś zrobić w domu, pomóc mi itp, wówczas zaczyna się dyskusja ze mną, która wychodzi jej nie na dobre, bo dostaje kare na kompa,wyjście na dwór, a dla niej to jest okrutna i dotkliwa kara niestety.
Ile to jeszcze potrwa, bo ja już wysiadam, po prostu nieraz mam już serdecznie dość. Sama byłam nastolatką, ale jak moi rodzice powiedzieli "nie", to oznaczało, że nie ma żadnej dyskusji, a byłam najmłodsza z rodzeństwa i jedyną córką w dodatku. Za to dzisiaj jestem wdzięczna moim kochanym rodzicom, że wychowali mnie na dobrego, uczciwego człowieka, może i moja córka kiedyś tak pomyśli i będzie nam wdzięczna za trud wychowawczy, jaki wkładamy, by wyszła na ludzi.

 Podpis ''Śpieszmy się kochać ludzi,
tak szybko odchodzą''- Ks.Jan Twardowski. Życie jest piękne,ciesze się życiem w zdrowiu.
Moje marzenie-zostać znów mamą.

 Uwagi  Poprawiłam interpunkcję. Proszę stawiać spacje po przecinkach.
Edzia.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kobiet :: Strona Główna -> Dzieci starsze Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Strona 3 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB modified for kobiet.pl v1.91.00
czosnek
RSS10 RSS20