Forum Kobiet Kobieca Strona Życia
 PomocPomoc   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RegulaminRegulamin   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil
   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Naturalne srodki wspomagajace odchudzanie
 
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kobiet :: Strona Główna -> Diety
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zuzka
Moderatorka
Moderatorka


Płeć: Kobieta
Zodiak: Rak
Zodiak chiński: Wąż
Dołączyła: 22 Maj 2006
Pochwał: 4
Posty: 6061
Skąd: Ramstein

PostWysłany: Pon 28-11-2011, 22:07    Temat postu: Naturalne srodki wspomagajace odchudzanie Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Tu bedziemy pisac o tabletkach, ziolach, herbatach, ktore pomagaja nam zrzucic zbedne kilogramy.

Bazylia - płaski brzuch
Dzięki tym aromatycznym zielonym listkom Włoszki mogą pochwalić się nienaganną talią. Zawarte w bazylii olejki eteryczne łagodzą skurcze jelit, pomagają neutralizować szkodliwe kwasy w przewodzie pokarmowym, dzięki czemu usuwają wzdęcia. Często to one, a nie tłuszcz, winne są temu, że nasz brzuch wygląda na większy niż w rzeczywistości. Dlatego aromatycznych listków najlepiej używać do przyprawiania dań, które wzdymają, czyli z fasoli, bobu, cebuli i tłustych serów.

Z bazylią najlepiej smakują pomidory, dlatego posiekanymi świeżymi listkami warto posypywać sałatkę caprese albo inne dania z tymi warzywami.

Mięta - apetyt w ryzach
Szklanka naparu ze świeżej mięty to najlepszy napój po zbyt obfitej kolacji pełnej dietetycznych grzechów. Aromatyczne listki natychmiast wprawiają machinę trawienia w ruch. Zawarte w mięcie olejki i inne roślinne substancje stymulują bowiem wydzielanie soków żołądkowych. Wtedy organizm lepiej radzi sobie z ciężkostrawnym jedzeniem. Jeśli szybko nie rozprawi się np. z tłustą karkówką, zalega ona w żołądku oraz jelitach i powstają gazy powodujące wzdęcia. Aromat mięty odświeża i pobudza, co pomaga wytrwać na diecie, kiedy dostarczamy sobie mniej kalorii i w związku z tym mamy mniej energii. Miętowy smak pomaga też zwalczyć ochotę na tuczące słodycze

Mniszek - kolorowe oczyszczenie
Sałatka z jego postrzępionych listków i napar z żółtych kwiatków, czyli mleczy, powinny codziennie znaleźć się w menu odchudzających, bo pomagają usunąć z ciała toksyny. W walce z nimi najskuteczniejszy jest korzeń mniszka. Wystarczy wyrwać go z ziemi, umyć, pokroić w plasterki i wysuszyć. Herbatka przyrządzona z niego wspiera pracę wątroby, stabilizuje też poziom cukru we krwi.

Pokrzywa - odzyskana lekkość
Warto samodzielnie zebrać na łące młode listki pokrzywy. Zalane wrzątkiem nie drażnią skóry, za to pomagają pozbyć się nadmiaru płynów, które się pod nią zbierają. Gdy naczynia limfatyczne są nieszczelne, to płyny wyciekają i gromadzą się w okolicznych tkankach. W efekcie tworzy się pogrubiająca ciało opuchlizna.

Substancje z pokrzywy działają moczopędnie i ułatwiają pozbycie się nadmiaru wody. Pomagają też likwidować źródło problemu, bo dzięki zawartości przeciwutleniaczy wzmacniają ścianki naczyń, co zapobiega ich „przeciekaniu”. Zielone listki przyspieszają też przemianę materii i wspomagają organizm w walce z cukrzycą.

Tymianek - przyjaciel żołądka
Warto mieć go pod ręką, gdy przygotowujemy przyjęcie dla rodziny. Jeśli dodajemy tymianek do pieczeni i zup, to nie grozi nam uczucie przejedzenia, bowiem przyprawa świetnie wspomaga trawienie. Można ją stosować w wersji świeżej i suszonej. Niezwykły aromat tymianku to zasługa olejków eterycznych. Znajdujący się w nich tymol, ma działanie bakteriobójcze.

Chrzan - pogromca tłuszczu
Mięsne potrawy najłatwiej „odchudzić”, podając je z chrzanem. Zawarte w nim olejki i związki siarki poprawiają wydzielanie żółci, która ułatwia trawienie tłustych potraw. Ostra przyprawa im jest świeższa, tym mocniej działa, dlatego warto kupować cały korzeń. Potem wystarczy zetrzeć go na tarce, dodać trochę tartego jabłka, i jogurtu. Taki sos można trzymać w lodówce kilka dni.

"Cała prawda o błonniku pokarmowym

Jeszcze niedawno błonnik uchodził za tzw. substancję balastową, czyli zbędną organizmowi, a pochłanianą przy okazji spożywania innych wartościowych substancji odżywczych. Rzeczywiście nie dostarcza witamin, minerałów, nie można go przyswoić. A jednak zrobił karierę i dzisiaj dietetycy nie lekceważą jego roli. "Jego", a właściwie "ich".

Błonnik nie jest jedną substancją, a całą grupą o wspólnej nazwie. Działanie i właściwości frakcji błonnika również nie jest identyczne. Stąd zapewne biorą się nieporozumienia i mity dotyczące jego działania. Często osoby, które serio traktują sprawy diety i odżywiania, kierując się logiką, mają wątpliwości, jak substancja, która ma "sprzątać w jelitach", zarazem "pęcznieje w brzuchu" i zapewnia uczucie sytości. To możliwe, bo błonnik niejedno ma imię.

Rozpuszczalny i nierozpuszczalny

Błonnik pokarmowy, zwany też włóknikiem, to cały zespół substancji zawartych w ścianach komórkowych roślin. Układ pokarmowy człowieka nie trawi ich, ani nie wchłania w klasyczny sposób, a zarazem są mu niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. Większość z nich to cukry złożone (polisacharydy), znane też pod indywidualnymi nazwami. Niekoniecznie w kontekście zdrowej diety.

Celuloza kojarzona jest przede wszystkim z przemysłem włókienniczym (sporo jej w bawełnie) i papierniczym. To właśnie ona pełni funkcje wymiatającej szczotki w jelitach. Jest nierozpuszczalna w wodzie, szybko przesuwając się zabiera ze sobą wszelkie odpady procesu przemiany materii, toksyny. W efekcie zapobiega zaparciom, bądź je znosi i ogranicza przyrost masy ciała. Udowodniono, że takie sprzątanie zapobiega powstawaniu coraz powszechniejszych nowotworów okrężnicy (część jelita grubego). Występuje powszechnie w warzywach, owocach i ziarnach zbóż, zatem zróżnicowana dieta, obfitująca w te produkty, sprzyja nie tylko zachowaniu szczupłej sylwetki, ale i zdrowia.

Lignina chociaż znana jest przede wszystkim jako rodzaj miękkiej bibuły, jest częścią składową drewna. W formie powszechnie znanej stanowi produkt odpadowy produkcji papieru. Występuje też w mniejszych ilościach, ale mających znaczenie w diecie, w zdrewniałych częściach warzyw i w zbożach. Jak celuloza jest nierozpuszczalna w wodzie i działa podobnie. Nie tylko usuwa zaparcia i zbędne substancje przemiany materii (kwasy żółciowe, cholesterol), ale i zapobiega tworzeniu się złogów (kamieni) żółciowych oraz powstawaniu nowotworów dolnego odcinka układu pokarmowego.

Pektyny kojarzone są głównie z owocami. I słusznie. Należą do błonnika rozpuszczalnego w wodzie. Jego charakterystyczną cechą jest zdolność do pęcznienia (zwykle w jelicie cienkim, ale czasem błonnik pęcznieje już w żołądku), co zapewnia uczucie sytości. To ważne dla osób, które wciąż walczą z nadmiernym apetytem. Do powstającego żelu łatwo przyczepiają się różne "śmieci", dlatego i taki błonnik obniża poziom cholesterolu, chroni przed nowotworami i powstawaniem kamieni żółciowych. Powstała galaretka jest rozkładana przez bakterie bytujące w jelicie grubym. Ponieważ uchodzi za przysmak mikrobów, sprzyja tworzeniu prawidłowej flory bakteryjnej. Od niej tymczasem zależy nawet nasza odporność (więcej na ten temat: Jelita, a odporność

Gumy i śluzy to również substancje błonnikowe. Zwykle spotykamy je jako dodatki do żywności, bywają wykorzystywane w preparatach sprzyjających odchudzaniu, typu "wypełniacze". Poza zapewnieniem uczucia sytości, obniżają poziom cholesterolu i glukozy we krwi. Nie zalecamy, by właśnie na nie stawiać. Naturalne błonniki działają w sposób umiarkowany. Substancje wspomagające odchudzanie najlepiej wybierać z pomocą lekarza i traktować doraźnie.

Hemicelulozy, ponieważ są rozpuszczalne wodzie częściowo, łączą zalety obu typów błonnika. Stawiając na pieczywo z pełnego przemiału, kasze i otręby, w których występują, nie tylko pozbędziesz się zaparć, zmniejszysz łaknienie, ale i zapobiegniesz problemom zdrowotnym układu pokarmowego.

Działanie zespołowe

Działający kompleksowo błonnik jest najskuteczniejszy. Posprząta w jelitach, zmniejszy apetyt, usprawni metabolizm... Wciąż naukowcy donoszą o jego kolejnych zaletach, trwają badania, by odkryć tajemnice jego mocy. W trzech kwestiach dotyczących zdrowia od dawna nie ma już wątpliwości. Błonnik na pewno:

1. Zapobiega cukrzycy
Błonnik opóźnia opróżnianie żołądka, a zarazem częściowo łączy się z glukozą i ta jest wraz nim usuwana z organizmu. W efekcie do krwi trafiają mniejsze dawki cukru z pożywienia. Wówczas organizm ogranicza produkcję insuliny, odpowiedzialną za transport glukozy do komórek. Taki mechanizm zmniejsza ryzyko wystąpienia cukrzycy, szczególnie typu 2.

2.Chroni przed nowotworami układu pokarmowego
Błonnik usuwa z przewodu pokarmowego substancje rakotwórcze, utrudniając ich kontakt ze ścianami jelit. Ma również właściwości prebiotyczne, a znaczy to tyle, że wspiera rozwój korzystnej flory bakteryjnej w jelicie grubym, co pozwala zapobiegać powstawaniu niektórych nowotworów, np. okrężnicy.

3. Wspomaga układ krążenia
Do ważnych funkcji błonnika należy regulacja gospodarki tłuszczowej. Włóknik, wiążąc kwasy żółciowe i cholesterol; obniża poziom "złego" cholesterolu (LDL) we krwi o kilka procent.. Zapobiega w ten sposób tworzeniu się złogów cholesterolowych w ścianach tętnic, a w efekcie rozwojowi miażdżycy.

Najlepsze źródła

Zatem zróżnicowana dieta, obfitująca w błonnik, to gwarancja zdrowia. Skąd najłatwiej go pozyskać?
Wśród owoców najbogatsze w błonnik są:

marakuja - ten egzotyczny owoc zawiera w 100 g ok. 15,9 g błonnika, więc wystarczy zjeść dwa dorodne owoce, by pokryć zalecane przez WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) dzienne zapotrzebowanie na błonnik, czyli 20-40 g,

daktyle - w 100 g jest 8,7 g błonnika, zatem powinna wystarczyć szklanka owoców.

Wśród rodzimych owocowych specjałów, szczęśliwie, także nie brakuje dobrych źródeł błonnika. Doskonałe są porzeczki (czarne: 7,9 g błonnika, czerwone 7,7g, białe: 6,4 g), jeżyny (7,3 g), maliny (6,7), żurawina (4,6). Więcej o zdrowotnych zaletach owoców: czytaj .

Najbogatsze w błonnik warzywa to, niestety zwykle te, które trudno byłoby zjeść w ilości zapewniającej dobowe zapotrzebowanie, gdyż stanowią dodatki, przyprawy, etc. Trzeba jednak pamiętać, że zespołowo przynoszą efekty i warto na nie stawiać. Wśród liderów:

chrzan (7,2 g błonnika na 100 g), koper (6,1g), seler (4,9 g), pietruszka (korzeń 4,9 g, liście 4,2 g), czosnek (4,1g).

Są wśród nich i przysmaki pozwalające na większą konsumpcję: zielony groszek (6g błonnika na 100 g, czyli zalecane zapotrzebowanie powinna pokryć szklanka warzyw z czubem), bób (5,8g, więc "dawkowanie" podobne, ale raczej 1,5 szklanki), fasola szparagowa (3,9 g na 100 g, czyli potrzebne mniej więcej dwie szklanki), botwina (4,4g, czyli podobnie).

Niekwestionowani liderzy to jednak warzywa strączkowe, suszone. Bezkonkurencyjne wśród źródeł błonnika:

fasola czerwona (25 g na 100 g), więc zapotrzebowanie pokryją dwie garści warzywa, a fasola biała(15,7 g na 100g), soja (15,7 g), groch (15 g), pokryją zapotrzebowanie na błonnik po spożyciu ok. pół szklanki suszonych warzyw (przed spożyciem jednak gotujemy).

Inne produkty, wyjątkowo bogate w błonnik:

otręby pszenne (42,4 g błonnika na 100 g, czyli wystarczy na śniadanie solidna garść do muesli, by pokryć dzienne zapotrzebowanie), orzechy kokosowe, suszone (mogą być wiórki) 23,5 g, czyli dwie garści już wyraźnie zmienią proces trawienia, migdały (12,9 g, zatem w niepełnej szklance pokryte dobowe zapotrzebowanie), płatki żytnie (11,6 g), ryż brązowy (8,7 g), kasza jęczmienna (6,2g), chrupki kukurydziane (7,6 g), chleb żytni pełnoziarnisty (6,1 g), sezam (9,1 g).

Podane zawartości błonnika mają charakter orientacyjny, gdyż zostały uśrednione (zawartość w roślinach nie jest stała). Objętości produktów do spożycia, analogicznie, również. Zwłaszcza, że zalecana norma jest szeroka. Nie polecamy "pobierać" błonnika z jednego źródła, bo im bardziej urozmaicona dieta, tym lepiej dla zawartości składników odżywczych. Warto jednak sumować przez jakiś czas spożywany błonnik, by sprawdzić jak jego spożycie bliskie jest ideału.

Środki ostrożności

Przeciętny Polak spożywa dziennie ok. 15 g błonnika. To za mało. Mamy więc problemy ze zdrowiem, rośnie zapadalność na raka jelita grubego, przybywa osób z nadwagą, miażdżycą, cukrzycą... Oczywiście, co za dużo to niezdrowo. W Afryce, w krajach najuboższych, spożycie błonnika sięga 60 g na dobę. Wprawdzie mieszkańcy tych regionów rzadko cierpią na nowotwory jelita grubego, ale mają inne problemy zdrowotne, spowodowane niedoborami kalorycznymi, białkowymi, etc.

WHO zaleca spożywanie codziennie 20-40 g błonnika. Zdrowym i przy zachowaniu środków ostrożności.

Nagłe dostarczenie organizmowi dużej dawki błonnika może wywołać wzdęcia i bóle brzucha. Dotyczy to szczególnie suszonych roślin strączkowych. U niektórych osób produkty zawierające dużo błonnika, szczególnie pszenne, mogą podrażnić żołądek. Osoby z wrażliwym układem pokarmowym powinny raczej stawiać na błonnik rozpuszczalny w wodzie, pochodzenia owocowego, gdyż ten łagodniej działa, nie powoduje podrażnień.

Błonnik może ograniczać nie tylko wchłanianie glukozy, ale i niektórych korzystnych składników pokarmowych (np. żelaza, wapnia, cynku). W dużej dawce zmniejsza czasem skuteczne działanie leków. Zatem, jeśli masz problemy ze zdrowiem, odchudzasz się, najlepiej dietę uzgodnić z lekarzem pierwszego kontaktu, bądź dietetykiem. Przyjmowanie dużych ilości preparatów zawierających błonnik może być niebezpieczne. Nigdy nie przekraczaj zalecanej dawki i przestrzegaj zasad stosowania na opakowaniu (czym popijać, w jakim czasie po posiłku, etc.). Brak takich instrukcji? Zmień preparat."

Eliza Dolecka
Źródło: zdrowie.gazeta.pl

 Podpis I wouldn't be such a smart ass if you wouldn't give me so much to work with.


Ostatnio zmieniony przez Zuzka dnia Pon 28-11-2011, 22:31, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
sunflower
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Rak
Zodiak chiński: Tygrys
Dołączyła: 07 Mar 2011
Posty: 3015
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 28-11-2011, 22:27    Temat postu: Re Srodki wspomagajace odchudzanie Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Zuzka napisała:
warzywami. Mięta - apetyt w ryzach
Szklanka naparu ze świeżej mięty to najlepszy napój po zbyt obfitej kolacji pełnej dietetycznych grzechów. Aromatyczne listki natychmiast wprawiają machinę trawienia w ruch. Zawarte w mięcie olejki i inne roślinne substancje stymulują bowiem wydzielanie soków żołądkowych. Wtedy organizm lepiej radzi sobie z ciężkostrawnym jedzeniem. Jeśli szybko nie rozprawi się np. z tłustą karkówką, zalega ona w żołądku oraz jelitach i powstają gazy powodujące wzdęcia. Aromat mięty odświeża i pobudza, co pomaga wytrwać na diecie, kiedy dostarczamy sobie mniej kalorii i w związku z tym mamy mniej energii. Miętowy smak pomaga też zwalczyć ochotę na tuczące słodycze.
Latem zbieram z ogródka miętę i suszę. Pomaga mi na przemianę materii, tak więc mogę się podpisać pod tym cytatem obiema rękami Uśmiechnięta.

 Podpis "Jeżeli kochasz, czas zaw­sze znaj­dziesz, nie mając na­wet ani jed­nej chwi­li."
"Kiedy śmieje się dziec­ko, śmieje się cały świat." 15.11.2015r Serduszko
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
brzozka
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 09 Gru 2011
Użytkownik zbanowany
Zakaz pisania
Posty: 2

PostWysłany: Pon 09-01-2012, 12:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Ja też miętę i jem dużo błonnika, np. z jogurtem. Na stronie Holistyczne Polski znalazłam też informację o konkretnych wywarach i naparach. Ale pamiętajcie dziewczyny, że to tylko wspomaga odchudzanie - oprócz tego trzeba ćwiczyć Puszcza oko!
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
NaturalGirl
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Baran
Zodiak chiński: Byk
Dołączyła: 09 Mar 2013
Użytkownik zbanowany
Ostrzeżeń: 3
Posty: 66

PostWysłany: Czw 01-05-2014, 12:51    Temat postu: Re Naturalne srodki wspomagajace odchudzanie Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Zuzka napisała:

"Cała prawda o błonniku pokarmowym

Jeszcze niedawno błonnik uchodził za tzw. substancję balastową, czyli zbędną organizmowi, a pochłanianą przy okazji spożywania innych wartościowych substancji odżywczych. Rzeczywiście nie dostarcza witamin, minerałów, nie można go przyswoić. A jednak zrobił karierę i dzisiaj dietetycy nie lekceważą jego roli. "Jego", a właściwie "ich".

Błonnik nie jest jedną substancją, a całą grupą o wspólnej nazwie. Działanie i właściwości frakcji błonnika również nie jest identyczne. Stąd zapewne biorą się nieporozumienia i mity dotyczące jego działania. Często osoby, które serio traktują sprawy diety i odżywiania, kierując się logiką, mają wątpliwości, jak substancja, która ma "sprzątać w jelitach", zarazem "pęcznieje w brzuchu" i zapewnia uczucie sytości. To możliwe, bo błonnik niejedno ma imię.


Genialnę.Błonnik od dawna jadam codziennie dosypując jedną łyżeczkę od herbaty do jogurtu, albo do maślanki. Nie zmienia on smaku, a według mnie bardzo dużo zmienia w organizmie. Od konsultanta Cambridge kupuje w postaci sypkiej i takie duże opakowanie starcza mi na bardzo długo.

Co do pozostałych nie doceniałam mięty. Często pijam herbatki miętowe. Ostatnio uwielbiam ta, która pojawiła się na rynku mięta z czekoladą. Cudowna sprawa, a z tego co piszesz to i dobra dla organizmu.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Berensonka
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Ryby
Zodiak chiński: Pies
Dołączyła: 27 Lis 2016
Posty: 3

PostWysłany: Nie 27-11-2016, 13:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Oj z tymi tabletkami na odchudzanie to lepiej uważać! Nie polecam i sama też nie chcę szprycować się chemią... Ważne natomiast w diecie jest to, aby jeść, ale regularnie i z głową. dietetycy (większość) mówi o tym, że przy odchudzaniu trzeba jeść częściej, a mniejsze porcje i oczywiście odpowiednio dobierać wartość energetyczną - wtedy jeśli zjemy mniej, niż potrzeba, to organizm sięgnie po zasoby z tłuszczu. Polecam też ćwiczenia, jeśli nie masz czasu, lub pięniędzy na siłownie, to włącz youtuba i ćwicz w domu! Wszystko da się zrobić, ale wymaga to czasu i poświęcenia, a zaś jesli masz trochę kasy, to zawsze można wykonać liposukcję, czyli odessać tłuszcz w Klinice i po 2-3 godzinach wyjść i mieć kilka centymetrów w talii mniej Uśmiechnięta Tu można o tym poczytać "/reklama/"z tego co wiem jest bardzo znana klinika od takich zabiegów /reklama/. Ja osobiście lubię ćwiczyć i np kupiłam sobie diete od Anny Lewandowskiej i jest ok.

Moja znajoma np codziennie biega i jej pupa wygląda super, ale też do tego dochodzi dieta, więc trzeba z siebie trochę dać, a jeszcze lepiej wciągnąć w to jakąś koleżankę, bo zawsze to dodatkowy motywator Uśmiechnięta Pozdrawiam[url][/url]
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
neverland
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 08 Mar 2017
Posty: 7

PostWysłany: Sro 08-03-2017, 21:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Najgorsze co można zrobić, to truć się chemicznymi tabletkami, które i tak nie odchudzają! NIE MA remedium na otyłość. Albo ktoś bierze się za siebie i mniej je oraz zaczyna się ruszać, albo traci kasę i zdrowie łykając piguły, a i tak jest i będzie gruby Złośliwa
Są naturalne suplementy wykazujące szerokie działanie prozdrowotne (np. olej z wiesiołka w kapsułkach Gal), ale nie można ich traktować jako remedium na otyłość. Wspomniany wiesiołek wspomaga odchudzanie, ale 85% to dieta i ćwiczenia.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kobiet :: Strona Główna -> Diety Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
 
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB modified for kobiet.pl v1.91.00
RSS10 RSS20