The signing does not mean that ACTA is as yet in effect, however. The European Parliament still has to ratify the treaty, and a vote is due in the summer. At least EU parliamentarians get to debate the issue – the Obama administration claims that no democratic vote is required on the treaty since it an “executive agreement”.
Obama i jego administracja są przekonani, że mają nas już w kieszeni, bo twierdzą, że to jest "Porozumienie Wykonawcze" i nie potrzeba tutaj głosowania demokratycznego (w PE).
Czyli nas sprzedali.
Choć sprawa ACTA uzyskała rozgłos niedawno, to próby zwrócenia na nią uwagi były podejmowane już wcześniej. Przed rokiem informacje dotyczące negocjacji nad dokumentem wyciekły dzięki portalowi WikiLeaks. Duże kontrowersje wywołały wtedy informacje, z których wynika, że rząd USA nalegał, aby ACTA nie były negocjowane i podpisywane przez organizacje międzynarodowe (np. Parlament Europejski). Wszystko z powodu "podwyższonego" poziomu utajnienia negocjacji oraz samego dokumentu, który mógłby wzbudzić protesty. Wojna z dzieleniem się dobrami kultury oraz wiedzą rozszerza się z USA na pozostałe kraje świata - czytamy na stronach laquadrature.net.
Portal uzyskał dostęp do informacji o pracach nad ACTA dzięki WikiLeaks. Zgodnie z przeciekami pierwszoplanowym graczem, który chciał uchwalenia umowy były USA. Drugim, niemniej ważnym członkiem porozumienia była Japonia, która również chciała podpisania podobnego dokumentu. Stąd stała się głównym sojusznikiem Stanów w walce o kształt ACTA.
Zgodnie z przeciekami z WikiLeaks Stany Zjednoczone były przeciwnikiem włączania w dyskusję nad ACTA jakichkolwiek podmiotów międzynarodowych. Chodziło między innymi o Unię Europejską oraz podmioty, których członkiem jest Rosja będąca zdecydowanym przeciwnikiem podobnych umów. Nacisk negocjatorów z USA był położony na to, aby każdy kraj negocjował przystąpienie do umowy samodzielnie, ponieważ inna forma negocjacji mogłaby zagrozić wysokim standardom ACTA.
Z przecieków dowiadujemy się między innymi, że Włochy w czasie swojej prezydencji w 2007 roku były przeciwne przekazaniu negocjacji z poziomu poszczególnych państw do Komisji Europejskiej, ponieważ tam uzyskanie porozumienia byłoby trudniejsze. Włosi przyznali również, że negocjacje państw członkowskich były ściśle tajne.
Taka tajność została skrytykowana w depeszy pochodzącej ze Szwecji. Stefan Johansson reprezentujący Unię podczas negocjacji nad ACTA informował, że brak konsultacji społecznych prowadzi do obniżenia wartości umowy.
Według laquadrature.net ujawnienie danych dotyczących negocjacji ws. ACTA pokazuje, że wojna z dzieleniem się dobrami kultury oraz wiedzą rozszerza się z USA na pozostałe kraje świata.
Ostatnio zmieniony przez Więc dnia Pią 27-01-2012, 13:53, w całości zmieniany 1 raz
Jak przedstawić największe od lat pokojowe demonstracje antyrządowe, by:
1. Byli tam głównie robiący zadymę kibole,
2. Całą niechęć przekierować na PiS,
3. Pokazać, że Donald Tusk, szef tego rządu, jest odpowiedzialnym przywódcą, który mądrze mówi.
I żeby nie było - PiSu nie lubię, ale jak ładnie TVN manipuluje...
Wojciech Cejrowski na face book
Na temat ACTA myślę tak: ZAGROŻENIE. Należy zwalczać ten akt prawny, należy zwalczać władze, które chcą ACTA wprowadzać. Zwalczać... mało powiedziane! Władze, które wpadają na takie pomysły są niebezpieczne i należy je obalić, bo nawet jeśli dziś powstrzyma się ACTA, to jutro oni wymyślą coś następnego. Już teraz pełno jest kamer w miastach, pełno śledzenia obywatela w internecie, w sklepie, w zbliżeniowej karcie kredytowej, w komórce, w odciskach palców na granicy, w skanerach całego ciała przed wejściem do samolotu, w tych numerach pesel i NIP, które nam nadają, w kolczykowaniu każdej krowy na Twoim polu, w numerowaniu jajek w sklepie, znacznik-owaniu każdego telewizora i komputera w fabryce, w montowanych na stale GPS-ach, które śledzą ruchy Twojego auta zawsze, chcesz, czy nie, w czytnikach do oka, które mają zastępować klucze do drzwi, w identyfikatorach głosu, które mają być "ułatwieniem dla Ciebie", do obsługi "wyłącznie Twojego sprzętu"... Tęczówka, siatkówka, fale mózgowe, odciski palców, pomiary izometryczne głowy, kod kreskowy przypisany do obywatela... ZAGROŻENIE. A zatem władzę, która wprowadza ACTA należy obalić. Dla własnego bezpieczeństwa. A piractwo w sieci? Z piractwem się nie wygrywa zakazami - z piractwem należy walczyć poprzez wyprzedzanie piratów na zakrętach. Steve Jobs - ten od firmy Apple - wyprzedził piratów, gdy zaczął sprzedawać legalnie piosenki po 99 centów za sztukę. Skończyło się nielegalne kopiowanie , bo większość ludzi woli za dolara kupić sobie porządny plik z piosenką, okładką, opisem, niż niepewny od pirata za... no właśnie - za ile piratowi się opłaca, w sytuacji, gdy legalnie można kupić za 99 centów? W podobny sposób należy zwalczać piractwo we wszystkich miejscach - to znaczy, należy legalny towar oferować tanio w dobrej jakości. Pirackiej płyty DVD w USA się już nie kupi. Dlaczego? Bo nie ma klientów. Nie ma chętnych na pirackie kopie. A nie ma dlatego, że można sobie za 9 dolarów miesięcznie wykupić usługę NETFLIX, podłączyć internet do telewizora i oglądać wszystkie filmy świata w ramach tych 9 dolarów miesięcznie. Wykupiłem. Jestem w Polsce - działa, jestem w Meksyku - działa, a teraz jestem w USA na prerii, i też działa - odpalam laptopa, podłączam kabelek do telewizora i oglądam na co mi akurat przyjdzie chęć. Stare programy telewizyjne, stare filmy czarno-białe, najnowsze filmy z kina, wczorajszy mecz futbolowy... co tylko mi się podoba. ACTA wprowadzane dzisiaj jest potrzebne wyłącznie władzy. Dziesięć lat temu jakoś się za to nie brali, a wtedy piractwo było problemem prawdziwym. Dzisiaj już nie jest. I przypomnę Państwu kto to pisze: facet, który żyje ze sprzedaży dzieł w rozumieniu prawa autorskiego, czyli facet, którego wkurza, gdy jest okradany przez internetowych piratów. Okradają mnie i denerwują codziennie. Wywieszają nielegalne wersje moich książek, audycji radiowych, moich programów telewizyjnych, potem kasują za to pieniądze, ale ze mną się nie dzielą - ZŁODZIEJE wartości intelektualnej. Ja z obrotu prawami do moich utworów utrzymuję rodzinę i kilkunastu pracowników, z których większość ma swoje rodziny i dzieci... A zatem pisze to wszystko facet, którego osobiście dotyka problem piractwa w internecie. I z tej mojej pozycji, osoby okradanej, poszkodowanej, piszę, że ACTA jest zagrożeniem większym dla mnie osobiście, niż wszyscy ci piraci. Bo ACTA to ograniczenie wolności osobistej, swobód obywatelskich, to wpieprzenie się władzy w przestrzeń, gdzie władzy być nie powinno. A ponieważ władza raczej nie zrezygnuje sama, to trzeba jej pomóc - OBALIĆ. Nawet lewacy zaczynają się orientować, że Tuski to zagrożenie. Nawet lewacy zaczynają się orientować, że wrogiem nie jesteśmy my katole, narodowcy, homofoby, tylko władza. Z lewakiem mogę żyć na jednym osiedlu; nie lubię go, nie cenię jego poglądów ani stylu życia i tu się kończy konflikt. Wojna między nami zaczyna się dopiero wtedy, gdy ponad nami pojawia się władza. To władza napuszcza ludzi na siebie. To władza jest inżynierem konfliktów. To władza wydaje zezwolenia na dwie manify na tej samej ulicy o tej samej porze. To władza jednym wydaje licencję na nadawanie, a innym nie daje. To władza ustawia starych ludzi w kolejkach do aptek. To władza zabrania Ci zatrudniać tanią ukraińską sprzątaczkę. To władza każe Ci zapłacić cło za komputer, który chcesz sobie sprowadzić z USA. To władza za twoje pieniądze zamawia autostradę u Chińczyków, ale jednocześnie ta sama władza nigdy w życiu nie kupiłaby swojej własnej córce chińskiego samochodu, ani chińskiej liny alpinistycznej, ani niczego, od czego zależy bezpieczeństwo i zdrowie. To władza produkuje dziesiątki tysięcy magistrów i zapewnia im zero miejsc pracy. To władza obiecuje Ci konkretne rzeczy w exposee premiera, a potem nigdy nie rozlicza się z ich wykonania. Obudziłeś się lewaku, lemingu, czy kim tam chcesz być? Widzisz już, gdzie jest Twój wróg? To nie ja, nie Jarosław, nie Dyrektor - my mamy po prostu radykalnie odmienne poglądy w większości spraw. A wrogiem Twoim, moim, naszym jest ta władza. I nawet nie proszę Cię byś mi ją pomógł obalić - po prostu obalaj ją sam ze swojej strony, a ja z mojej. Będę wdzięczny, jeśli ktoś popchnie tę władzę w tym samym czasie, gdy ja popycham. Zacznie się kiwać, raz w lewo, raz w prawo i w końcu runie w cholerę. wc"
Przepraszam, że takie długie ale nie wiem czy mogę wkleić link.
Poprawcie mnie jeśli źle myślę. W tym wszystkim jednym słowem chodzi o cenzurę?
Nie. Cenzura to była za komuny.
Wymazywanie czarnym mazakiem fragmentów listów, wycinanie fragmentów filmów, itp. Teraz nikt niczego nie będzie zamazywał, teraz poprostu wyślą Cię do więzienia. Wtedy to było przedszkole w porównaniu z tym co może byc teraz.
Gizmowa napisała:
Więc, ale ja to bym tylko chciała zobaczyć dokument (nie wpisy, teksty nie wiadomo skąd), które udowodnią mi, że faktycznie stanie się to o czym tak wszyscy głoszą. (...)
Niech mnie ktoś poprawi jeśli sie mylę, ale o co tak naprawdę jest tyle szumu? Bo chcą się zająć nielegalnym umieszczaniem plików w Internecie? Bo nie będzie sobie już można obejrzeć filmu za free, ani ściągnąć mp3 za darmo?
(...)
mp3, filmy i dużo więcej. Odpowiem pytaniem, albo kilkoma. Czy Twój awatar to zdjęcie, które ty zrobiłaś? Czy może znalazłaś je na necie. Jeżeli to drugie to czy sprawdziłaś kto jest właścicielem praw autorskich i czy zapytałaś o zgodę na użycie. Jeżeli nie to złamałaś prawo i możesz pójść do więzienia. Być może wszystko jest zgodnie z prawem w Twoim przypadku, ale co z resztą użytkowników tego forum.
adzia88 napisała:
(...)
Czy wprowadzenie czegoś takiego w Polsce robi jakąś różnicę uczciwemu, powtarzam uczciwemu użytkownikowi Internetu?
Oczywiście, że robi. Czy uważasz, że bycie uczciwym gwarantuje niełamanie prawa. Samo wprowadzanie ustaw tylnymi drzwiami i zmiana prawa za plecami obywateli powoduje, że obywatele tego prawa nie znają, co jednak nie zwalnia ich z jego przestrzegania i ponoszenia konsekwencji.
Więc napisała:
Akurat dla mnie Cejrowski nie jest żadnym autorytetem, przy okazji mogę powiedzieć, że nawet go nie lubię.
Też nigdy nie trawiłem człowieka, ale z tym co napisał o ACTA zgadzam się całkowicie.
Attache prasowy ambasady USA w Polsce Brian George poinformował, że "w ramach regularnych i rutynowych kontaktów ambasady z polskimi władzami i ich przedstawicielami, ambasada skontaktowała się z Sejmem w celu potwierdzenia informacji prasowych o niedawno zakończonym głosowaniu".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach