Ala ja też mam dwie taryfy, dziś przyszedł rachunek za prąd i pozytywnie mnie zaskoczył. Oszczędzanie się opłaciło, bo na taryfie nocnej - która jest o połowę tańsza - było 3 razy wiecej jednostek niż na dziennej.
A mnie oszczędzanie na prądzie nie wychodzi najlepiej.(pewnie dlatego że na nim nie oszczedzam)
Ostatnio przyszedł mi taki rachunek że aż mnie głowa rozbolała.
Chyba muszę coś z tym zrobić .
Ja trochę oszczędzam.. tzn. to zależy jak na to spojrzeć, bo owszem oszczędzam w ten sposób, że:
- jak siedzę w jednym pokoju w domu to światła w innych mam wyłączone
- robię zakupy w supermarkecie a nie sklepie z tzw.zdrową żywnością
- kawę kupuję na bazarku gdzie jest o jakieś 8 zł tańsza niż w sklepie
- ubrania kupuję w ciuchlakach używane lub na ebayu taniej niż w tradycyjnych sklepach
- kupuję hurtowo te rzeczy, które wiem, że i tak się zużyją a biorąc pod uwagę to, jakbym kupowała co i rusz daną rzecz po cenie jednostkowej to wyszłoby o wiele drożej
Ale znam też osoby, które oszczędzają na np. jedzeniu nie kupując tańszych produktów tylko nie kupując i nie jedzac wcale i są chude jak patyki lub znam kolesia który oszczędzał na wodę w ten sposób, że nie spuszczał wody w kiblu po załatwieniu się każdorazowo tylko za którymś kolejnym razem Dla mnie to stanowcza przesada!
Ja na prądzie oszczędzać nie mam jak, bo wynajmuję mieszkanie z koleżankami, które w tej kwestii oszczędne nie są. A chodzić za nimi i gasić światło? Na dłuższą metę wkurzające. Wiec oszczędzam na jedzeniu. Bo przecież nie na ubraniach.
Wysłany: Pią 26-12-2008, 19:09 Temat postu: A ja...
Hm a ja mimo, że jestem młodziutka: mam 18 lat, uczę się dziennie i pracuje po szkole latam z ulotkami, a w weekendy drugi etat ,
oszczędzam na jedzeniu, ale ogólnie nie szastam pieniędzmi, może dlatego, że pracuje od 16 r ż mam szacunek do pieniądza i wiem, że "dycha" to godzina pracy, a nie marny papierek .
Płeć:
Zodiak: Zodiak chiński: Dołączyła: 04 Maj 2007 Pochwał: 1 Posty: 682 Skąd: z poddasza :)
Wysłany: Pią 23-01-2009, 22:31 Temat postu:
Ja w sumie nie oszczędzam... kupuję to co jest mi potrzebne, albo na co mam ochotę...
Tak samo z wodą czy ogrzewaniem... chce mieć ciepło, albo dużo wody w wannie to po prostu nalewam...
Płeć:
Zodiak: Zodiak chiński: Dołączyła: 16 Mar 2006 Pochwał: 4 Posty: 7410 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 23-01-2009, 23:00 Temat postu:
Aneta napisała:
Ja w sumie nie oszczędzam... kupuję to co jest mi potrzebne, albo na co mam ochotę...
Tak samo z wodą czy ogrzewaniem... chce mieć ciepło, ablo dużo wody w wannie to po prostu nalewam...
Ja chyba mam podobnie... niestety.
Chociaż w sumie oszczędzam i to bardzo, robiąc zakupy na allegro.
Płeć:
Zodiak: Zodiak chiński: Dołączyła: 04 Maj 2007 Pochwał: 1 Posty: 682 Skąd: z poddasza :)
Wysłany: Sob 24-01-2009, 9:24 Temat postu:
Edzia napisała:
Chociaż w sumie oszczędzam i to bardzo, robiąc zakupy na allegro.
Ja mam przymusowy odwyk, bo zaczęłam kupować nawet to mi nie potrzebne, a co np. wydawało mi się niezwykłą okazją... w tradycyjnych sklepach nie mam czegoś takiego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach