Forum Kobiet Kobieca Strona Życia
 PomocPomoc   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RegulaminRegulamin   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil
   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
Fotozlepa

Początki w rodzinie partnera
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kobiet :: Strona Główna -> O rodzinie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
moreover
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Koziorożec
Zodiak chiński: Kot
Dołączyła: 16 Lip 2010
Posty: 271

PostWysłany: Wto 24-08-2010, 12:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Bardzo się bałam jak mnie odbiorą i czy zaakceptują... Ale muszę przyznać że z dnia na dzień jest coraz lepiej, tym bardziej że rodzice R. są strasznie zabawni, z poczuciem humoru i na luzie Uśmiechnięta.

Ostatnio z Jego mamą kręciłyśmy łańcuchy żeby przyozdobić salę na wesele siostry, było śmiechu co nie miara Uśmiechnięta.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Fotoatrakcje
Kachna
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 03 Sie 2010
Ostrzeżeń: 1
Posty: 100

PostWysłany: Czw 26-08-2010, 18:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Moi tesciowie to bardzo fajni ludzie, jesteśmy ze soba blisko i zawsze moge liczyć na ich pomoc, zwłaszcza przy dziecku - jeszcze nigdy mi nie odmówili i zawsze sa bardzo otwarci.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
sisi24
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Lew
Zodiak chiński: Szczur
Dołączyła: 26 Sie 2010
Posty: 110

PostWysłany: Sob 28-08-2010, 14:58    Temat postu: Początek Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

To nasze mamy nas umówiły na randkę w ciemno bo razem pracowały i tak od słowa do słowa...
No ale wejście do rodziny męża było trudne czułam i czuję się jak ktoś obcy rodzice męża traktują mnie jak powietrze.Każde spotkanie,święto zostaje przemilczane,a każde pytanie lub próba nawiązania kontaktu z mojej strony jest równa 0. Przewraca oczami Kiedy coś do nich mówie oni się tylko uśmiechają i przewracają oczami Zszokowana nie wiem co robić jak się zachować w takiej sytuacji Neutralna
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Justyna351
 
 



Zodiak: Bliźnięta
Zodiak chiński: Pies
Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1

PostWysłany: Nie 29-08-2010, 18:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Do rodziny mojego męża weszłam ok. 7 lat temu (Jestem mężatką od lat 6)
Kiedy przyszłam do jego domu, byłam oczywiście skrępowana, ale jego rodzice, szczególnie matka, okazali się ciepłymi, kochanymi ludźmi, którzy nie tylko pomogą w trudnych chwilach, ale też pogratulują w cudownych. Z moją teściową, Krystyną, rozmawiam o wszystkim - o dzieciach, pracy, problemach.Mój teść Marek zawsze jest chętny do pomocy w domu - tu coś przykręci, tam coś ureguluje.. Złota rączka.
Trafiłam na cudownych teściów. Uśmiechnięta
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Madziorka
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Lew
Zodiak chiński: Kot
Dołączyła: 13 Wrz 2010
Posty: 5

PostWysłany: Sro 15-09-2010, 14:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

My teoretycznie jesteśmy w związku rok i 3 mies ale rodziców W znałam wczęśniej bo byliśmy długo przyjaciółmi.. Problemy pojawiły się dopiero teraz, kiedy planujemy od października razem zamieszkać.. Mieszkamy w innych miastach więc zdecydowałam się na przeprowadzkę do miasta faceta i szukamy mieszkania. A teściowa...? robi wszystko, żeby nam się nie udało.. Już nie wiem jak postępować, bo dla mnie jest cud, miód malina ale jak wyjadę - W ma stale awantury i w zależności od humorków mamusi albo ma się już wyprowadzać, albo ta mu tłumaczy, że nie jestem odpowiednia i lepiej żeby został w domu.. Przepraszam, że się rozpisałam, ale może któraś z Was miała podobne problemy..

Nadmienię, że mamusia jest "mocno" kościółkowa ja natomiast nie chcę ślubu..Znaczy nie chcę narazie bo myslę, że potrzebujemy więcej czasu aby się poznać, dotrzeć..
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
na-sen
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Waga
Zodiak chiński: Koń
Dołączyła: 25 Wrz 2010
Posty: 88
Skąd: podkarpacie

PostWysłany: Sob 25-09-2010, 19:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

cóż, my jesteśmy dopiero od 14 miesięcy razem, ale rodziny poznaliśmy Puszcza oko Ja się czuję dobrze w Jego rodzinie, w sumie tak naturalnie. On w mojej też, wszyscy się lubimy.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
justinkowa
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Waga
Zodiak chiński: Wąż
Dołączyła: 28 Mar 2011
Użytkownik zbanowany
Zakaz pisania
Posty: 541

PostWysłany: Sro 07-09-2011, 20:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Rodzice M. przyjęli mnie chyba najlepiej jak było to możliwe. Pierwszy raz M. zabrał mnie na urodziny do swojej mamy, byłam mega zdenerwowana, bo to było ich święto rodzinne, jego mama od razu zaczęła zadawać mi setki pytań, a później powiedziała mojemu M., że chciałaby mieć taką synową jak ja. Tak naprawdę jego rodzina jest mi bliższa niż moja.

 Podpis Żyję chwilą. Lubię to.
17.01.2010- tak. Zakochany
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Tuśka.
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Baran
Zodiak chiński: Smok
Dołączyła: 28 Sie 2011
Posty: 174
Skąd: Z Północy

PostWysłany: Sro 14-09-2011, 10:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Moi teściowie zjawili się w naszym związku bardzo szybko, ponieważ moja mama zaproponowała nam zamieszkanie w moim domu rodzinnym od pierwszego roku moich studiów. Przyjeżdżali w odwiedziny i stopniowo zaprzyjaźniali się z nami. Mamy szybko się zaprzyjaźniły i to zdecydowanie pomogło mi w kontakcie z teściową. Zasmakowała jej też moja kuchnia, więc mogła mieć pewność, że jej syn był zaopiekowany.Puszcza oko Z teściem nie było żadnych problemów, bo zawsze chciał mieć córkę, więc ja, a potem pierworodna wnuczka byłyśmy upragnionymi kobietami w rodzinie.

 Podpis Od tej chwili, do końca świata... MY - 1999
Zośka - 2000/Kacper i Kuba - 2005/Oleńka - 2011

Mam już wszystko.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
outsider
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 22 Lis 2011
Ostrzeżeń: 1
Posty: 111

PostWysłany: Sro 23-11-2011, 10:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Rodzina lubego przyjęła mnie bardzo ciepło, przez co nie czułam się spięta czy zdenerwowana, tak jest do teraz.

 Podpis Teatr to aktywna refleksja człowieka nad samym sobą.

 Uwagi  Poprawiłam literówkę.
Gizmowa.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Ania...
 
 





Dołączyła: 23 Wrz 2011
Pochwał: 1
Posty: 255

PostWysłany: Sro 23-11-2011, 13:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Rodzinę męża poznałam znacznie wcześniej niż zostaliśmy parą. Pierwszy raz spotkaliśmy się jakoś przelotnie, na początku naszej znajomości z M (wpadłam do niego coś pożyczyć czy coś w tym stylu), drugi raz przed wspólnym wyjazdem w góry (też jako znajoma) - potem widywaliśmy się bardzo często, bo M. wyjechał (załatwiałam jego sprawy na uczelni, jak jeździłam w odwiedziny to zabierałam też rzeczy od/dla rodziców itp). W czwórkę, my jako para, spotkaliśmy się dopiero w momencie, kiedy zamiast przyjeżdżać do rodziny M zaczął odwiedzać mnie i wpadać do nich z wizytą (zawsze ze mną_. Tak jak byli "do serca przyłóż wcześniej", to w chwili gdy syn "porzucił" ich dla mnie stali się dość nieprzyjemni. Z czasem przetrawili sprawę, ale na początku, szczególnie z teściową, miałyśmy regularną wojnę;-P.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Matylda
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Strzelec
Zodiak chiński: Koza
Dołączyła: 18 Wrz 2011
Posty: 79
Skąd: z czelusci mojego wyimaginowanego swiata

PostWysłany: Czw 24-11-2011, 15:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Ja poznalam rodzine mojego A. bardzo szybko i niechcaco. Chyba na drugiej randce wybralismy sie na wycieczke i... zepsul nam sie samochod. Wiec jego siostra przyjechala po nas, po czym zabrala nas do ich mamy. Myslalam ze sie pod ziemie zapadne. W tym czasie bylam jeszcze mezatka i jestem pare ladnych lat starsza od niego Przerażony ale spotkanie bylo mile i do tej pory lubie ich odwiedzac.

 Podpis I niech to będzie spowiedź, ale bez rozgrzeszenia. Nie chcę, by okradano mnie z mojego życia
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Linka
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 13 Sie 2011
Posty: 707

PostWysłany: Sro 30-11-2011, 0:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Ja się denerwowałam na pierwsze spotkanie z rodzicami mojego lubego. Zwłaszcza z jego mamą, bo kiedy chodziłam jeszcze do szkoły była moją dyrektorką. Bardzo szczęśliwa Okazało się, że dziarska z niej kobietka i się dogadujemy. Teraz już nie mam żadnego problemu z tym i się już nie denerwuję. Złośliwa

 Podpis Plany...Zakochany
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Sleepy
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 230

PostWysłany: Pią 16-12-2011, 7:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Początki łatwe nigdy nie są, ale rodzina M. przyjęła mnie naprawdę miło, z resztą tak jest do dziś Uśmiechnięta.

 Podpis Śmiałym szczęście sprzyja.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
sunflower
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Rak
Zodiak chiński: Tygrys
Dołączyła: 07 Mar 2011
Ostrzeżeń: 1
Posty: 1343
Skąd: Stumilowy Las :)

PostWysłany: Pią 16-12-2011, 10:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Niestety rodziców P. nie poznałam i nie poznam.
Natomiast moi rodzice jeszcze nie poznali P. i mam nadzieje że nic straconego Uśmiechnięta bo myślimy o pierwszym dniu świąt u mnie to będzie okazja i nie będzie zgrzytów Uśmiechnięta.

 Podpis 
- Puchatku?
- Tak?
- Nic, chciałem się tylko upewnić, że jesteś.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
dzastek
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta
Zodiak: Baran
Zodiak chiński: Smok
Dołączyła: 20 Kwi 2011
Pochwał: 5
Posty: 1757
Skąd: Lublin

PostWysłany: Pon 19-12-2011, 0:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Rodziców J. poznałam już na pierwszej randce, chociaż trudno nazwać to poznaniem, bo spotkaliśmy ich przypadkowo w nocy na ulicy. Wymieniliśmy dosłownie 2 słowa i nawet dokładnie nie widzieliśmy siebie jak wyglądamy. Złośliwa Dopiero 2 tygodnie temu, czyli po miesiącu bycia razem, zostałam zaproszona na uroczysty obiad do jego domu. Jako, że przyprowadzenie przez J. dziewczyny do domu świadczy o poważnym zaangażowaniu z jego strony, dodatkowo, że nastąpiło to bardzo szybko, zostałam przyjęta bardzo ciepło, jakbym już była ich synową. Złośliwa Bardzo dobrze dogaduję się z rodzicami J, chyba mnie lubią i nawet trzymają moją stronę. Śmiejąca się

Moich rodziców jeszcze nie poznał. Złośliwa
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kobiet :: Strona Główna -> O rodzinie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 5 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB modified for kobiet.pl v1.91.00
Aloes
RSS10 RSS20