Wysłany: Nie 28-02-2010, 16:41 Temat postu: Pomysł na życie... macie jakiś?
Od dawna zastanawiam się co tak naprawdę dałoby mi spełnienie i radość. W sumie powinnam to wiedzieć - ale sęk w tym, że nie wiem. Nigdy nie wiedziałam. Nie czuję się szcęśliwa ani spełniona i nie wiem co zrobić by tak było. Kocham życie, ale nie potrafię się w pełni z niego cieszyć. Wiem, że to temat banalny, ale jak najbardziej mnie dręczący. Jak wy odnalazłyście w życiu spełnienie, czy może dalej go szukacie???
Spełniona jestem w miłości, stworzyłam z partnerem związek pełen szczerości, zaufania, miłości, odpowiedzialności to napawa mnie radością.Natomiast zawodowo absolutnie nie. Dopiero ukończenie uczelni i otwarcie własnego biznesu lub jakaś fajna posada da mi spełnienie. Tylko ja nie wiem tak dokładnie co chcę robić, co da mi szczęście w pracy i sprawi że co dzień będę wstawała do niej z ochotą. I tu wciąż szukam.
Hm.. ja nie mogę napisać, że jestem spełniona. Ani zawodowo, ani osobiście. Za wiele mam jeszcze do odkrycie. Gdybym napisała, że jestem spełniona w miłości, to oznaczałoby, że mój związek jest nudny i nic więcej nie mogę osiągnąć. A wiem, że jeszcze dużo możemy się do siebie nauczyć wzajemnie, możemy być jeszcze bliżej i cały czas P. czymś mnie zaskakuje. Nad tym trzeba pracować całe życie. Zawodowo? Wiem co chciałabym osiąnąć.. i pewnie to też będzie ciągłe poprawianie tego co robię. Wiem co chcę zobaczyć.. i z pewnością są jeszcze rzeczy, które odkryję, których się nie spodziewałąm.
Zawodowo nie czuję się spełniona i w sumie dopiero zaczynam pracować nad tym. Skończę studia i mam nadzieję, że wtedy wszystko zacznie się układać w tej kwestii.
Ciągle czuję się jeszcze zagubiona w tej kwestii, wiem że nieznane przede mną.
Jestem zadowolona, że zdecydowałam się na zmianę kierunku i to na pewno wiele mi dało.
Jeśli chodzi o życie prywatne, to wiele przed nami. Dom, ślub, dzieci - wtedy będę mogła cokolwiek powiedzieć. Na razie czuję się szczęśliwa, że mam mojego D. przy sobie. Czuję, że z Nim będę mogla poczuć się pełni spełniona.
Jest tyle rol, ktore mozna na siebie przyjac i pozniej powiedziec, ze jest sie w nich spelnionym! Dobrze jest sie zastanowic co lubisz robic, co sprawia, ze na mysl o tym jestes podekscytowana, na co czekasz kazdego dnia, o czym myslisz z niecierpliwoscia. Jesli kochasz zycie to znaczy, ze nie jest zle. Wiem, ze nie masz dobrej pracy, wiec moze gdy znajdziesz lepsza bedziesz czula sie bardziej spelniona? Wiem z wlasnego doswiadczenia, ze dobra praca to pol sukcesu, kiedy czlowiek wstaje rano i cieszy sie, ze spedzi w pracy 8 godzin. Owszem, to mozliwe. Nastepnie dobry, staly zwiazek, z zaufaniem, szczeroscia, miloscia i wiara, ze przetrwacie wszystko. Odnalezienie i dbanie o swoje hobby, spedzanie czasu z ludzmi, na widok ktorych sie usmiechasz... To wszystko bardzo wazne. No i wazne by miec cel, do ktorego dazysz, wtedy zycie ma konkretny sens.
Wydaje mi się, że cele są w życiu potrzebne i idee na życie. Gdy zaczynałam studia nie miałam żadnej idei. Potem miałam dwie wykluczające się. Jedną na życie zawodowe a drugą na rodzinne. Teraz kończę studia i... okazuje się, że moje marzenia zawodowe póki co zostaną marzeniami mimo, że dość ciekawie zmodyfikowanymi, a plany rodzinne... też wyglądają zupełnie inaczej.
Mam nadzieję, że spełnienie poczuję pewnego wieczoru, gdy będę gasiła dziecku światło a mąż na mnie będzie czekał z otwartymi ramionami w naszym spokojnym gniazdku.
Płeć:
Zodiak: Zodiak chiński: Dołączyła: 04 Mar 2008 Posty: 94
Wysłany: Wto 09-03-2010, 23:00 Temat postu:
Brać życie takim jakie jest nie szukać pomysłów, cieszyć się każdą chwilą bo z chwil składa się życie. Żyj tak, jakby każdy dzień, miał być tym dniem ostatnim wtedy zaczniesz cieszyć się życiem.
W pełni popieram Nikitę, choć wiem, że jak pojawiają się dzieci to nie zawsze to się udaje. Z drugiej strony wtedy często po prostu zmieniają się cele.
Ciekawy temat, bo podałyście różne definicje tego, co rozumiecie przez spełnienie, a wydaje mi się że można je połączyć. Z jednej strony mamy poszukiwanie i dążenie do celu, ale osiągając spełnienie rozumiane jako odnalezienie swojego miejsca w życiu, nie trzeba eliminować w nim czynnika dążenia np. do doskonałości (a jak wiemy takowej osiągnąć się nie da ) Zatem wydaje mi się, że stwierdzenie że czując się spełniona w związku, muszę od razu czuć się nim znudzona jest trochę na wyrost - ostatecznie praca nad utrzymaniem status quo też bywa żmudna i też może dawać poczucie spełnienia.
Od siebie powiem tak - mam 28 lat, rozgrzebane studia magisterskie, męża i pracę "dla każdego", czyli taką do której może przyjść każdy z ulicy, bo nie wymaga żadnej specjalizacji...i nie wiem co z tym dalej zrobić. Prywatnie osiągnęłam już jakiś etap i w jego obszarze planuję się rozwijać i utrwalać stabilizację, ale zawodowo....nie mam pojęcia jak, gdzie, którędy i czy to jest to, co da mi możliwość wykrzesania z siebie 200% A jeśli nie to, to co innego? Najgorsza jest świadomość upływającego czasu, że jeśli przyjdzie mi do głowy podejmować studia specjalistyczne, dające konkretny zawód np. za dwa lata, to już będzie trochę późno, bo kto zatrudni 32-latkę po studiach bez doświadczenia w zawodzie? A jeśli zdecyduję się na własny biznes, to czy starczy mi siły przebicia? Dużo takich pytań mam raz na jakiś czas w głowie...
Nasze marzenia i cele jakie sobie stawiamy z pewnością prowadzą do spełnienią się w życiu.
Napewno role: matki, zony......,, kochanki"- ale w dobrym znaczeniu tego słowa;)....babci, teściowej
W życiu zawodowym.
Każdy z nas musi sobie coś postawić.
Albo nowe pasje, które w sobie odkrywamy....ja na chwilę obecną ćwiczę mojego psa na wystawe, hi, hi, hi
Chodze z nim na szkolenie( a juz mi sie nie chce)...ale to idzie mi na dobre, bo schudłam
człowiek, tak naprawdę całe życie poszukuje spełnienia, szczęścia....tego co pozwoli mu czuć sie dobrze Ja czuję się dobrze jak mam obok siebie moją drugą połówkę, wokół rodzinę, przyjaciół, robię to co lubię, wyznaczam nowe cele dzięki którym poznaje tysiące nowych rzeczy, ludzi:)
nie zawsze wszystko jest jak na dłoni, czasami do pełni szczęścia trzeba czasu, dlatego warto konsekwentnie dążyć do zamierzonych celów i spełniać się każdego dnia małymi kroczkami:)
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony 1, 2Następny
Strona 1 z 2
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach