Wysłany: Nie 02-05-2010, 2:07 Temat postu: Chrzestni
Chrzestni jeśli mają taką możliwość powinni się z sobą skontaktować i obgadać kwestie prezentu, byłam świadkiem jak chrzestni dali ten sam prezent- rower, troche bezsensu, a potem zaczęło się porównywanie które dało lepszy rower
Dla komunisty teraz trudno kupić jakiś fajny prezent, choć powiem wam, że moja znajoma to kupiła coś takiego naprawdę zaskakującego. Jak się dowiedziałam to byłam pod wrażeniem. Już piszę co to było, a mianowicie teleskop Opticon. Ona zawsze ma takie "inne" pomysły, ale może to i dobrze. Grunt to to, żeby się dzieciakowi podobało.
Wszystko zależy od zainteresowań. Akurat nie wydaje mi się, żeby mój Chrześniak był zadowolony z teleskopu. Do prezentu trzeba podchodzić indywidualnie.
Wszystko zależy od zainteresowań. Akurat nie wydaje mi się, żeby mój Chrześniak był zadowolony z teleskopu. Do prezentu trzeba podchodzić indywidualnie.
Zgadzam się z tym tym bardziej, że każde dziecko ma inne zainteresowania. Ale wiem , że nigdy bym nie kupiła quada.
Zgadzam się z tym tym bardziej, że każde dziecko ma inne zainteresowania. Ale wiem , że nigdy bym nie kupiła quada.
Ja też bym quada nie kupiła, to byłoby szaleństwo. Kachna hehe może dzieciak dzięki temu teleskopowi Opticon zostanie Kopernikiem XXI wieku, kto wie. Wtrącając się do dyskusji, to ja bym sama również kupiła teleskop. Dlaczego, bo to fajny i niedrogi wydatek, a dzięki niemu może się pojawić uśmiech na niejednej twarzy.
No i w końcu na nas spadł ten problem. Mamy w maju komunię chrześniaka Ł. i trzeba będzie coś wymyślić.
Mnie w ogóle nie przekonują prezenty pieniężne, bo nigdy nie mam pewności, czy na pewno dziecko się dowie, że i ile ma swoich własnych pieniążków. Rodzice mają różne potrzeby, często uzasadnione (edukacja dziecka, kolonie itp.), więc wydaje im się, że opłacając je z pieniędzy komunijnych malucha nie robią niczego złego. Z drugiej strony dać 8-latkowi kasę do własnego rozporządzenia też nie jest dobrym pomysłem. Dlatego rodzic powinien być "bankiem", który nie tylko wypłaca, ale też informuje i doradza (nie narzuca), na co najlepiej wydać te pieniądze. To tak moim zdaniem, ale pewnie zweryfikuję problem, kiedy sama będę miała takiego 8-latka .
A co do prezentu - chcielibyśmy kupić coś, co nie tylko będzie pamiątką, ale i sprawi małemu ogromną frajdę. Chrześniak męża od dzieciątka uwielbia Lego i bardzo często od nas dostaje jakieś klocki. Ł. uważa, że takie porządne, ogromne Lego byłoby dla niego najlepszym prezentem. Tak mi się też wydaje, ale nie jestem przekonana do końca, czy to na komunię dobry prezent. Ewentualnie gdyby dokupić do tego Biblię lub inną pamiątkę? Z drugiej strony rodzice chłopca nie zarabiają zbyt wiele i nie stać ich na te nowe gadżety dla dzieci, nie wiem nawet, czy mały ma porządny rower. Więc chyba z każdego prezentu ucieszyłby się... Mamy jeszcze trochę czasu na szczęście .
Mari a moim zdaniem jeśli chrześniak często dostaje od Was lego, to na Komunię powinien dostać coś innego.
Coś, co zapamięta, co może będzie pamiątką...
Rower wydaje mi się fajnym pomysłem...
Pamiętam, że na swoją Komunię dostałam złote kolczyki, które mam do dziś.
Jestem mama dwojga przyszłorocznych "komunistów" i gdy czytam lub słucham co dzieci by chciały dostac,to śmiem twierdzic,ze moje dzieciaczki są nader skromne,one by chciały "tylko" rowery i zegarki i na nic zda sie tłumaczenie,ze wazniejsza od prezentów jest sama I Komunia....a moze popełniłam wychowawczy błąd?
U mnie w rodzinie tego jeszcze nie było. W tym roku (uwaga) TRZY komunie. I o ile dla dziewczynek nie widzę problemu (zegarek, kolczyki) to z chłopcem mam mega problem. W tamtym roku jednemu bratu dałam album z National Geographic i chyba był zadowolony.
mp4 - to genialne, a ja juz nie wiem co tu gościom podpowiadać, mój tegoroczny komunista na pewno sie ucieszy. Choć mysle, że najlepszym prezentem byłby bilet na mecz jego ukochanej Barcelony.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach