Płeć:
Zodiak: Zodiak chiński: Dołączyła: 09 Sie 2007 Posty: 106
Wysłany: Sro 25-11-2009, 10:26 Temat postu:
Ja staram się nie przeklinać publicznie: na ulicy, na forach, na czacie. Ale gdy jestem w domu to lecą wiązanki. Szczególnie że jestem strasznym nerwusem.
Ja klnę i to nie z umiarem... Klnę jak szewc. A jak wypiję to ze mną się nie da porozumieć, bo ciągle przeklinam. Już nie raz mi wszyscy dookoła zwracali uwagę na to. Staram się ograniczać, ale czasem to jest niekontrolowane xD
Mi się zdarza jak bardzo się zdenerwuję.
Nigdy nie przeklnę na ulicy ani w obecności moich rodziców.
No i ze względu na synka staram się panować nad językiem.
Zasadniczo nie przeklinalam po polsku, jedynie do mojego najlepszego przyjaciela, ale i to w zaciszu domowym. Ale teraz po angielsku zdarza mi sie, po niemiecku tez, ale to chyba dlatego, ze te przeklenstwa brzmia jakos mniej wulgarnie...
Ja strasznie przeklinam
Kiedyś przeklinałam trochę, potem przestałam, ale przez ostatni rok mieszkałam z kolegami, którzy tak przeklinali, że uszy więdły ! A że było na co, to mi się to przejęło. Z kolegami już nie mieszkam, ale nawyk został. Próbuję z nim walczyć czasem bo to tak brzydko jak dziewczyna przeklina.... jak słyszę to na prawdę odpycha - zwłaszcza jak jeszcze ładna dziewczyna,ale mi samej się wydaje, że tego tak nie słychać z moich ust... Wiem też, że tylko mi się wydaje Ten temat mi trochę o tym przypomniał, postaram się powstrzymywać i z czasem może samo przejdzie...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach