Wysłany: Sro 08-09-2010, 15:35 Temat postu: Przyjęcie ślubne
A co myślicie o przyjęciach ślubnych? Nie bez powodu o to pytam, ostatnio byłam na takim właśnie przyjęciu i mam bardzo mieszane uczucia. Młodzi zdecydowali się na skromne przyjęcie ze względu na kasę, zaprosili tylko najbliższą rodzinę i przyjaciół, w sumie niewiele ponad 20 osób i... i do tej pory jeszcze wszystko rozumiem, ale dalej niestety już nie. Przyjęcie trwało prawie 8 godzin i polegało tylko i wyłącznie na piciu i jedzeniu. Po tych wszystkich oficjalnych częściach goście zaczęli coraz częściej wychodzić na papierosa (szczęśliwi, którzy palą), sala przez większość czasu była pusta, a goście ewidentnie się nudzili. Po kilku godzinach wszystkim zaczęło brakować muzyki i przede wszystkim tańca (muzyka leciała z płyty, niezbyt głośno). Ale kiedy kilka osób spontanicznie wstało i próbowało tańczyć do tej muzyki, która już leciała, młodzi poprosili, żeby nie tańczyli, bo oni mają salę wynajętą na przyjęcie, a nie na wesele...
W związku z tym pomyślałam sobie, że jeżeli kiedyś będę brała ślub to wiem, że nie zrobię czegoś takiego swoim potencjalnym gościom. Ja rozumiem, że brak kasy, itd. i rozumiem to bardzo dobrze, ale wychodzę z założenia, że albo mamy pieniądze i robimy weselicho do białego rana na 80 osób, plus poprawiny, albo pieniędzy nie mamy i zapraszamy najbliższych na obiad do restauracji.
Ja powiem szczerze, że przez te 8 godzin wynudziłam się strasznie i dla mnie po jakimś czasie była to męka. W związku z tym mam problem co odpowiedzieć młodym, kiedy pytają jak się bawiłam. Są to moi przyjaciele od bardzo dawna i z jednej strony nie chce kłamać, że bawiłam się świetnie, ale z drugiej strony nie wiem czy powinnam mówić, że najnormalniej w świecie się nudziłam. Co o tym myślicie? Może któraś z Was była w podobnej sytuacji i coś mi podpowie?
Sama idea przyjec nie jest zla. Bylam raz na weselu na okolo 30 osob, nie bylo ani DJa ani orkiestry, ale po jedzeniu wszyscy tanczyli i bylo bardzo ciekawie. Nie wiem komu mialoby przeszkadzac tanczenie - wlascicielowi sali?
Ja w kazdym razie na Twoim miejscu tez nie mowilabym, ze sie nudzilam. Nie musisz mowic, ze bylo cudownie, ale powiedzenie, ze bylo w porzadku bedzie ok.
Moim zdaniem źle to zorganizowali bo można miec skromne wesele na 20 osob i bawic się do białego rana! Napewno mysleli że właśnie tak nie można , mogli zrobić obiad max do 3 h i czesc . Powiedz im ze podobało
Ci się nie rób im przykrości.
Dziękuje wszystkim za odpowiedź, ale muszę coś wyjaśnić. Nie miałam zamiaru mówić im w prost, że się wynudziłam bardziej chodziło mi o delikatną, ale szczerą odpowiedź. Ale rzeczywiście chyba macie rację,to był ich dzień i jeżeli oni uważają, że to było udane przyjęcie to dlaczego ja mam im to psuć. Tym bardziej, że nikt z pozostałych gości im tego nie powiedział, mimo, że z tego co wiem większość miała takie same odczucia jak ja.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach