Myślę, że dobrze robisz skupiając się na swojej rodzinie. Bo ważne jest to, żebyś była szczęśliwa, a nie cały czas zamartwiała się innymi. I przyjdzie może kiedyś taki dzień, że wszystko się zmieni na Twoją korzyść, bo czasami tak bywa. Uważam , że Twoja "rodzinka" jest zła , bo straciła kogoś kim się wyręczali. I dobrze, bo skoro nie doceniają tego kto coś dla nich robi, to niech sobie radzą sami. Nie potrzebujesz ich łaski , a poza tym myślę, że takie odizolowanie dobrze Ci zrobi i wyjdzie na dobre.
Nie przejmuj się ja tez jestem czarną owcą w rodzinie bo mam prawie zawsze odmienne zdanie od reszty.. Teraz np najstarsza siostrzyczka której nie pamiętam bo miałam rok jak wychodziła za mąż.... Urwała kontakt z nami na ponad 18 lat mimo ze mieszka 5 km od nas i nagle przypomniała sobie ze ma rodzinę - dlaczego?? bo ma problemy finansowe... zażądała od Taty działki. mama płacze bo siostrunia wróciła do domu, ojciec przepisuje jej działkę a mnie szlak trafia na to jacy są ślepi.
No ale to ja jestem ta zła bo z nią nie rozmawiam i nie mówię jej "cześć"
Trzeba to ze tak powiem olać i myśleć o sobie nie znalazłam innej recepty na humorki rodziny, może jak zobaczą ze nie dajesz sobie w kasze dmuchać to coś do nich dotrze
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony Poprzedni1, 2
Strona 2 z 2
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach