Płeć:
Zodiak: Zodiak chiński: Dołączyła: 05 Mar 2010 Posty: 5
Wysłany: Pią 05-03-2010, 16:15 Temat postu: Romans z kolega co robic??
Witam
Mam problem i nie za bardzo wiem co mam zrobic. Rozum mowi co innego serce co innego. Mam 26 lat od dwoch lat pracuje. Pol roku temu szef przyjal nowego pracownika faceta. Poczatek naszej znajomosci zapowiadal sie bardzo kiepsko. Nie byl lubiany wsrod pracownikow (z tym ze jest to mala firma liczy zaledwie 8 osob). Opryskliwy, pyskaty, poprostu nie przyjemny facet. Wszystko to skonczylo sie jakies 2 miesiace po przyjeciu. Zrobil sie sympatyczny, mily poprostu dobry kolega. Od tego czasu zaczal sie pomiedzy nami maly flirt. Usmiech i gesty jakie robil sprawialy ze ochoczo szlam do pracy. Bylo super do czasu jak flirt przemienil sie w cos wiecej. Niby to przypadkiem on mnie dotknie na co ja mu pozwalam. Ostatnio doszlo do zuchwalszych poczynan byl pocalunek dosc namietny rece jego chodzily po moim ciele a ja nie potrafilam powiedziec nie a powinnam. Nie wspomnialam wczesniej ze jest odemnie starszy o 14 lat i ma zone i dziecko. I to jest wlasnie ten moj problem. Wiem ze robie zle ale nie moge sie oprzec jemu. Najgorsze jest w tym wszystkim to ze pracujemy w jednym biurze. Nie chce nikogo przez to skrzywdzic ale wiem ze jego zona juz zostala skrzywdzona. I co tu robic ??
Ostatnio zmieniony przez styska27 dnia Pią 05-03-2010, 17:51, w całości zmieniany 1 raz
Wysłany: Pią 05-03-2010, 16:22 Temat postu: Re Co robic ?? Pogubilam sie w tym wszystkim
styska27 napisała:
I co tu robic ??
Zakończyć jak najszybciej i to bez zbędnego tłumaczenia się przed nim. Pewnie będzie przez jakiś czas trochę bolało, ale i tak z tego nie byłoby nic dobrego.
A tak z ciekawości... od "zawsze"wiedziałaś, że on ma żonę i dziecko? Czy dopiero jak już CIę zauroczył?
Wiek to pikuś ale stan cywilny to grubsza sprawa. Żona została skrzywdzona, ale wiecie o tym tylko wy. Więc może lepiej to skończyć dopóki faktycznie nie zrobicie krzywdy jej i dziecku.
Van'yess ja wychodze z załozenia,że nic nie dzieje sie przypadkiem.Po prostu mieli to zapisane na ściezkach swego losu.Nie zamierzam jej krytykowac,rozumiem ja całkowicie.Mozna zapomniec ,że ktoś jest zajety i zakochac sie czy zafascynowac bo małżenstwo to nie jest wiezienie,można z niego wyjsc kiedy sie tego chce.Wydaje Mi sie,ze oni sa tak juz oczarowani soba,ze nie zatrzymaja się teraz i romans posunie sie dalej.Dotykaja sie namietnie a to jest poczatkiem czegos wiecej ,na tym etapie juz tylko kroczek maja do łózka.Potem sie beda martwic,ale to bedzie długo,długo potem....
Takich rzeczy po prostu sie nie robi. Facet tez jest winny, ale to problem jego sumienia. Ty, wiedzac ze ma rodzine, nie powinnas na to w ogole pozwolic. Postaw sie na miejscu tej kobiety, pomysl co bedzie gdy dowie sie dziecko. Dla Ciebie to romans, dla niej malzenstwo. Na Twoim miejscu natychmiast zrezygnowalabym z tej znajomosci dopoki nie doszlo do czegos wiecej. A na przyszlosc trzymalabym rece z daleka od cudzych mezow...
Sate, serce sercem, a rozum rozumem. Nie wierze, ze nie da sie oderwac od faceta.
Takie historie przeważnie kończą się płaczem i wyrzutami sumienia.
Pomyśl styska czy chciałabyś żeby inna kobieta zrobiła tobie coś takiego??? Jeszcze jest czas żeby się z tego wycofać. Skieruj swoje myśli na jakiegoś innego wolnego faceta.
Poza tym zastanów się jak będzie wyglądała atmosfera w pracy gdy wasze relacje się popsują, a skoro on ma rodzinę to wcześniej czy później do tego dojdzie... Wątpię żebyś tego chciała.
Van'yess ja wychodze z załozenia,że nic nie dzieje sie przypadkiem.
Tak, ja tez wychodzę z takiego założenia, tylko ja jeszcze uważam, że ludzie sa istotami rozumnymi i sami potrafia kierować swoim losem, a skutki i konsekwencje są wynikiem ich działań, a nie jakiegoś "przeznaczenia".
Dlatego nie radzę pakować się w związki z zajetymi facetami. Bo nie warto, a to w 99% kochanka jest na straconej pozycji. Bo facet rzadko zostawia żonę, częściej chce sie zabawić na boku.
Przede wszystkim nie czuj sie winna tej sytuacji. O ile Ty wiedziałaś bądź też nie o istnieniu żony, o tyle on wiedział z całą pewnością. Poza Tym winą jest jego zainteresowanie Tobą, a nie Twoje nim. Dojrzały facet powinien umieć reagować w takich sytuacjach, delikatnie lecz stanowczo stwarzając pewną granicę, ktora wynika z zasady szacunku do żony i więzi rodzinnych.
No cóż- nie sądzę by ten związek miał przyszłość dopóki on jest zonaty. To Ty musisz zdecydować, czy odpowiada Ci przelotna znajomość, bycie "tą trzecią", odskocznią. Nie mnie oceniać- ja tylko mogę doradzać. A co Ci doradzę? Ty stwórz mur czy też barierę, pokaż że nie jesteś kimś po kogo wystarczy wyciągnąć rękę. Daj mu do zrozumienia że pozycja tej trzeciej Ci nie odpowiada
Styska odpowiadając na Twoje pytanie zadane w temacie, to jedyne wyjście jakie widzę, to nie pakować się w taki układ. Ty się zaangażujesz emocjonalnie, a jemu będzie chodziło o zabawę.Gra nie warta świeczki.
Van'yess ja wychodze z załozenia,że nic nie dzieje sie przypadkiem.Po prostu mieli to zapisane na ściezkach swego losu.Nie zamierzam jej krytykowac,rozumiem ja całkowicie.Mozna zapomniec ,że ktoś jest zajety i zakochac sie czy zafascynowac bo małżenstwo to nie jest wiezienie,można z niego wyjsc kiedy sie tego chce.Wydaje Mi sie,ze oni sa tak juz oczarowani soba,ze nie zatrzymaja się teraz i romans posunie sie dalej.Dotykaja sie namietnie a to jest poczatkiem czegos wiecej ,na tym etapie juz tylko kroczek maja do łózka.Potem sie beda martwic,ale to bedzie długo,długo potem....
Oj to widzę, że mamy bardzo różne poglady na temat małżeństwa.. Można z niego wyjsć kiedy się chce..?? Zgadzam się, małżeństwo to nie więzienie, ale to też nie bar, z którego można wyjść jak Ci się znudzi, albo zechcesz się wybrac do innego.. Chyba nie jesteś meżatką, co? (wiem, nie moja sprawa, pytam z ciekawości)
A jak można zapomnieć, że ktos jest zajety..?
Lepiej się martwić za wczasu, opamiętać się zanim narobi się głupot. Dla niego to pewnie miłe urozmaicenie pracy. Gorzej będzie jak się zaangażujesz. Wiej, gdzie pieprz rośnie póki czas. Bo rady w stylu "później się będziesz marwić" Ci na pewno nie pomogą.
Nie daj się!
Dołączone po 3 minutach 18 sekundach:
A i jeszcze gdybym się kiedyś nie daj Boże dowiedziała, że jakaś kobieta w pracy mojego męża wyciągała swoje łapki do niego to ech... nie ręczyłabym za siebie I nikt nie byłby w stanie mi wytłumaczyć, ze nic się nie dzieje przypadkiem, że to kwestia jakiegoś durnego przeznaczenia...pff
Sate, postaw się na miejscu żony tego gościa pisząc - "potem się będą martwić"... Czy chciałabyś, aby twój mąż takie "cyrki" odstawiał, tłumacząc, że "potem się będzie martwił" ? Wydaje mi się, że nie.
Popieram wcześniejsze posty dziewczyn, i również napiszę, żebyś dała sobie z tym spokój. Ta gra nie warta jest zachodu. Potem tylko narobisz(narobicie) problemów sobie i rodzinie. A nie warto. Bądź mądrzejsza, i wycofaj się.
Płeć:
Zodiak: Zodiak chiński: Dołączyła: 05 Mar 2010 Posty: 5
Wysłany: Pią 05-03-2010, 23:39 Temat postu:
sate napisała:
Pewnie fizycznosc tu przewaza ,tak?.Nie potrafisz Mu sie chyba oprzec?
Dokladnie. I boje sie ze to wlasnie mnie zgubi albo juz mnie zgubilo
Dołączone po 1 minucie 9 sekundach:
Artifficial_Minds napisała:
A tak z ciekawości... od "zawsze"wiedziałaś, że on ma żonę i dziecko? Czy dopiero jak już CIę zauroczył?
Wiek to pikuś ale stan cywilny to grubsza sprawa. Żona została skrzywdzona, ale wiecie o tym tylko wy. Więc może lepiej to skończyć dopóki faktycznie nie zrobicie krzywdy jej i dziecku.
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony 1, 2, 3Następny
Strona 1 z 3
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach