To znaczy jakie
Bo dla mnie tak do końca nie jest to oczywiste czy dobre są podobieństwa czy różnice.
Wniosek jest oczywisty - wszystko płynie.
Nie ma na to reguły - czasem różnice pomagają a czasem w takiej samej sytuacji szkodzą...
Pytanie jak na moją głowę równe kwestii spornej pomiędzy tym czy ładniejsza jest blondynka czy brunetka, czy kilkutygodniowa rozłąka może w związku pomóc czy zaszkodzić et cerata et cerata.
Wiecie co?? U nas jest tak, że ja wolę sztukę, a mój sport. Ja nie lubię chodzić po górach, a on kocha. Ja lubię się kształcić, a on nienawidzi. Ja jestem spokojna, a on tryska energią. Słuchamy całkiem różnej muzyki, a poglądy na świat mamy całkowicie odmienne...
Ale dzięki temu, że stanowimy dwa odmienne typy osobowości to jesteśmy szczęśliwą parą od 5 lat. Ja myślę, że najważniejszy w związku jest KOMPROMIS!! Dzięki temu, że oboje potrafimy chodzić na kompromis to nasze życie jest ciekawe!! Raz jest po mojemu, a raz po jego myśli!!! Dzięki temu nigdy się nie nudzimy i poznajemy nowe rzeczy!!!
U nas to wyglada roznie. Sa rzeczy w ktorych mamy zupelnie odmienne zdanie, ale w wiekszosci jestesmy zgodni. Czasem nawet rozumiemy sie bez slow. Mysle, ze to jest dobre bo wiemy czego sie po sobie spodziewac-mniej wiecej
Ale sadze rowniez ze kazdy przypadek jest indywidualny. Jeden czlowiek lepiej sie zgra z osoba o podobnych pogladach, a drugi o zupelnie roznych. Na to chyba nie ma reguly.
U mnie są i różnice i podobieństwa .
Oboje mamy ciężkie charaktery, podobne aspiracje zawodowe i rodzinne.
Różnimy się zainteresowaniami, poglądami na różne ciężkie tematy - moglibyśmy dyskutować wiecznie! Potrafimy się pokłócić o to kto ma pierwszeństwo na drodze wewnętrznej osiedlowej . Także osobowością, ja jestem taka myślicielka "głęboka" a on taki żartowniś głupkowaty .
Płeć:
Zodiak: Zodiak chiński: Dołączyła: 16 Lut 2010 Pochwał: 2 Posty: 1017 Skąd: Z magicznego miejsca
Wysłany: Pią 11-06-2010, 8:52 Temat postu:
U nas jest dużo podobieństw - takie samo hobby, taki sam światopogląd, te same zasady życiowe i nawet ten sam znak zodiaku, ale tez dużo różnic i to chyba jest dobre, bo tworzy taki złoty środek.
Dołączyła: 27 Maj 2010 Ostrzeżeń: 1 Posty: 139 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 11-06-2010, 17:06 Temat postu:
U nas są głównie różnice - on racjonalista, ja chwiejna i emocjonalna, on spokojny, ja nie mogę usiedzieć w miejscu, on - nie jest w stanie się do niczego zmusić, ja często przedkładam dobro jakiejś sprawy nad swoje. Mogłabym tak wymieniać jeszcze długo. Nasze podobieństwa to podobne zainteresowania, poczucie humoru. Rozumiemy się świetnie, ale w naszym związku nie brakuje emocji, i nie mówię tu tylko o negatywnych. Ciągle między nami iskrzy, ale może to kwestia tego, że mieszkamy (jesteśmy) razem dopiero nieco ponad rok.
Dzięki temu, że jedno jest dopełnieniem drugiego tworzy się harmonia, możemy poznać punkt widzenia przeciwny do naszego, uzupełniamy się i nigdy nie doskwiera nam nuda lub rutyna:)
W moim związku my jesteśmy całkowicie inni od siebie...
ja jestem liberalistą on tradycjonalistą...
ja lubię filozofie, on lubi sport..
ja lubię prace...on woli życie rodzinne itp itd
tak można długo wymieniać i ciężko z najść coś wspólnego co by nas łączyło... ale mimo tak radykalnych różnic dogadujemy się w miarę dobrze...
U nas jest pół na pół. Trochę różnic, trochę podobieństw.
On- kocha sport, jest nerwowy, strasznie niecierpliwy, Ja- nie lubię sportu, jestem spokojna, i bardzo cierpliwa jak się coś psuje to po trupach byle naprawić i się dowiedzieć co i jak podczas gdy on już się denerwuje.
On uwielbia rano wstawać a ja kocham spać.
Łączy nas ochota do podróży i wspólne plany na przyszłość
Uzupełniamy się nawzajem.
W wyglądzie i charakterze.
Jeżeli chodzi o wygląd to już całkowicie jestem zszokowana. Bo patrząc na braci M. już żonatych to oni wybrali sobie żony w zasadzie dosyć podobne do ich Mamy- czyli figura typowe jabuszko duży biust, blondynki z długimy włosami o jaśniutkiej cerze i delikatnych rysach:D ja do ani jednej cechy nie pasuje.
Kiedyś się spytałam M. dlaczego mnie wybrał skoro tak różnie się od reszty (nawet światopoglądem i charakterem) to mi powiedział że może wyglądam mam całkowicie inny ale intelekt Mamy:P
Także na miłośc nie ma chyba reguły
Co do różnic - niektóre nam pomagają (M. jest dosyć rozrzutny ja w tym wypadku roztropna więc jedno tamuje drugie) ale są też takie które nas dzielą.
Różnice... ja jestem humanistką, on umysł ścisły, ja jestem spontaniczna i porywam się na wszystko z otwartymi ramionami, a on musi wcześniej wszystko zaplanować, ja działam szybko on jest powolny itd itd.
Ale przez to jest fajnie, bo jakbym była z kimś podobnym do siebie to żylibyśmy na tzw. chmurce, a tak przynajmniej jedno z nas stąpa mocno po ziemi:)
Wysłany: Czw 23-12-2010, 16:35 Temat postu: Ja wolę podobieństwa
Tak sobie czytam o tych różnicach i trochę nie tego nie rozumiem.
U Nas zdecydowanie podobieństwa.
Nie wyobrażam sobie spędzania wolnego czasu z moim facetem, nie lubiąc tego co on. Dla wielu kobiet spędzanie piątku wieczór w samochodzie latem, żeby dojechać nad morze na weekend wpaść na plaże wciskać się w piankę, deska i na wodę, a w niedziele znowu 6 godzin w aucie. I tak co weekend od maja do września.
Zimą auto i góry, deski na nogi 5h jazdy, powrót do domu itp
Nie wyobrażam sobie mężczyzny innego ode mnie. Obydwoje jesteśmy bardzo dobrze zorganizowani, działamy szybko i sprawnie. I jak tutaj można pogodzić inne charaktery, osoby spokojnej i wolnej w działaniu z taką osobą jak ja, czy mój narzeczony. Ani jedna ani druga osoba nie byłaby szczęśliwa. Osoba energiczna nigdzie by nie zdążyła, a osoba spokojniejsza źle by się czuła w szybkim tempie życia.
Dlatego dla mnie zdecydowanie podobieństwa.
Ps. no i upodobania kulinarne powinny być również takie same, bo komu by się chciało 2 obiady gotować
Płeć:
Zodiak: Zodiak chiński: Dołączyła: 19 Sie 2010 Posty: 374
Wysłany: Czw 27-01-2011, 1:47 Temat postu:
U mnie i M jest sporo podobieństw, a jeszcze więcej różnic.
Słuchamy podobnej muzyki, choć ja mam swój skrawek, którego M słuchać nie może i na odwrót
Oboje jesteśmy romantykami, choć u mnie ujawniło się to całkiem niedawno.
Oboje interesujemy się fotografią.
Razem biegamy
Ja jestem wygadana, impulsywna, często nerwowa, spontaniczna, M jest raczej oszczędny w słowach, spokojniejszy ode mnie, nie lubi się kłócić, zawsze pierwszy wyciąga rękę do zgody. W czasie kłótni ja krzyczę, on spokojnie słucha. Z jednej strony to dobre, bo gdyby był taki sam, jak ja nie wytrzymalibysmy zapewne długo ze sobą, ale czasem naprawdę mnie to denerwuje.
W zasadniczych kwestiach jesteśmy zgodni; podobny pogląd na świat, zasady, podobny stosunek do życia, pieniędzy, ludzi, zwierząt. Ta sama pasja, która nas połączyła.
Różnice: On wstaje skoro świt rześki i chętny do wszystkiego, ja mogę spać do południa, a w nocy nabieram rozpędu, wtedy on właśnie idzie spać . nawet dobrze bo mogę sobie wtedy oglądać filmy, które jemu się zupełnie nie podobają.
Jak dorwę ciekawą książkę - mogę czytać 24 h na okrągło, jego szlag trafia, że można tak mitrężyć czas zamiast robić coś konkretnego.
Ja mam cygańską dusze i ciągnie mnie do wędrówek, podróży, poznawania nowego. On lubi się ruszyć z miejsca jeśli wie, że wieczorem zaśnie we własnym łóżku
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony Poprzedni1, 2, 3Następny
Strona 2 z 3
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach