Forum Kobiet Kobieca Strona Życia
 PomocPomoc   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RegulaminRegulamin   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil
   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
biżuteria srebrna sklep

Rozstanie,rozwód i co dalej???
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kobiet :: Strona Główna -> Mężatki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mo-na
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Byk
Zodiak chiński: Pies
Dołączyła: 13 Kwi 2011
Posty: 63

PostWysłany: Wto 29-11-2011, 18:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Wiecie co szczerze to mnie wkurzyło strasznie. Diablica lub Bardzo wściekła
To bezczelne z jego strony - tak mi się zdaje. Żeby przez ten czas próbował cokolwiek, pokazał, że coś do mnie czuje, ok, spoko, zrozumiałabym taka propozycje a tak?
Najpierw rano jak przyjechał to powiedział właśnie, że chce żebyśmy się zapisali na mieszkanie. Na to ja mu odpowiedziałam jacy "MY" - My się rozwodzimy. Stwierdził, że co dzieci mają za życie - na to ja mu powiedziałam, że co miały, jak się kłóciliśmy. I zapytałam czy to znaczy, że chce wrócić, ale już odpowiedzi nie dostałam tylko wieczorem wyżej wymienionego smsa.
Dla dzieci on chce... Bez komentarza. Aha, jeszcze mu powiedziałam, że po takim czasie ja już doszłam do siebie. Bo to prawda - mam czasem ciężkie chwile, ale już coraz rzadziej.
Wiecie co mi przeszło przez myśl? Może on chce się wyprowadzić od mamusi, ale nie ma gdzie, a jako małżeństwo z 2 dzieci pierwsi w kolejce po mieszkanie jesteśmy. Tak z samochodem było - kredyt jest na nas oboje a samochód zarejestrowany na niego i on go ma. Z mieszkaniem byłoby pewnie tak samo.
W każdym razie cokolwiek ma w tej swojej główce na mnie niech nie liczy.

 Uwagi  Poprawiłam post, zwracaj uwagę na interpunkcję!

scoto.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
scoto
Przyjaciółka Forum
Przyjaciółka Forum


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 15 Mar 2011
Pochwał: 4
Posty: 2551

PostWysłany: Wto 29-11-2011, 18:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Masz rację, nie daj się, jeszcze faktycznie by Cię wykorzystał z mieszkaniem. Skonsternowana Dobrze, że coraz lepiej się czujesz, cieszę się. Uśmiechnięta I trzymaj tak dalej! Bardzo szczęśliwa Szkoda, że wszystkie kobitki nie są tak odważne jak Ty.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
mo-na
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Byk
Zodiak chiński: Pies
Dołączyła: 13 Kwi 2011
Posty: 63

PostWysłany: Wto 29-11-2011, 18:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

scoto napisała:
Masz rację, nie daj się, jeszcze faktycznie by Cię wykorzystał z mieszkaniem. Skonsternowana Dobrze, że coraz lepiej się czujesz, cieszę się. Uśmiechnięta I trzymaj tak dalej! Bardzo szczęśliwa Szkoda, że wszystkie kobitki nie są tak odważne jak Ty.


Dziękuję. :*
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
frania
 
 


Płeć: Kobieta


Dołączyła: 12 Lis 2011
Posty: 3

PostWysłany: Wto 29-11-2011, 20:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Nie wydaje mi się, żeby twój mąż zrozumiał o co chodziło w tej całej sytuacji.( On chce wrócić dla swojej wygody( to czysto pragmatyczny cel), niestety u mamusi nie dostaje wszystkiego, mamusia pewnie zaczyna go ograniczać i działa na nerwy, bo nie może już zachowywać się jak rozkapryszony bachor, co do tej pory nieustannie robił i widocznie tego mu zaczęło brakować) Po pierwsze minęło zbyt mało czasu, ludzie tak szybko się nie zmieniają. Na konkretną zmianę, inne podejście i inny sposób myślenia potrzeba moim zdaniem paru lat. On tego jeszcze nie zrozumiał, nie widzi w czym tkwi problem, więc jak tu oczekiwać zmiany. On może i się otrząsnął w pewien sposób po rozstaniu, ale myślę, że bardziej tęsknota za utraconym WYGODNYM życiem pcha go do Ciebie. Niestety to za mało, on potrzebuje czasu, dużo czasu i samotności, żeby zrozumieć i poczuć co zrobił, przyznać się do tego, szczerze żałować i prosić o przebaczenie. Nie daj się na to nabrać.
A pomysł z tym mieszkaniem jest dowodem na to jak myśli, chce przejąć kontrolę i my tu mówimy o zmianie? Daleka droga...
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Goska33044
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Strzelec
Zodiak chiński: Świnia
Dołączyła: 06 Kwi 2013
Posty: 4

PostWysłany: Sob 06-04-2013, 11:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Czytam Wasze problemy i widzę siebie.O swoim małżeństwie już nie wiem co myśleć.Zacznę od tego że przed ślubem dowiedziałam się że mnie zdradził z prostytutką.Byłam wtedy w ciąży a on wyjechał do Niemiec.Cios totalny ale wybaczyłam,wyszłam za niego nie dla siebie tylko dla dzieci bo ich mocno kocham i chciałabym aby mieli pełną rodzinę.No i żyje z nim tak już 4 lata i czekam aż się ogarnie-przestanie pić i utrzyma rodzinę.Nic się nie poprawia tylko jest gorzej!Utrzymujemy się z rodzinnego i to co ops da.Ja płace rachunki i muszę mieć na życie.Jego cały czas nie ma przyjeżdża o 22.00 nie daje pieniędzy i najgorsze dla mnie jest to że kupi sobie piwo,chleba i dzieciom nie.Płaczem się zalałam bo młodsza córka mówi mi kiedy jej kupie banana.OPS zabrał mi na męża zasiłek bo nie współpracuje z nimi aby wyjść z trudnej sytuacji-i mają rację!Ja pomagałam starszemu małżeństwu 2 razy w tygodniu. i te 30 zł wpadło a to już starczy żeby przeżyć.Niestety teraz zabrał mi samochód i jestem uziemiona.Składam o rozwód bo mam dość.Wstyd mi bo ludzie też widzą że jestem pracowita i łapie się wszystkiego co mogę ale on nie.Boję się wszystkiego co będzie bo chce o orzeczeniu jego winy aby dzieci zabezpieczyć i nie będzie mógł żądać alimentów od nich.Proszę dziewczyny o radę co dalej mam robić bo nie mam już sił.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
lindaX
 
 





Dołączyła: 28 Cze 2013
Posty: 1

PostWysłany: Pią 28-06-2013, 11:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

mo-na napisała:
Cześć kochane.
Więc byłam we wtorek u Pani psycholog-porażka jakaś nic więcej.Czułam się jakbym rozmawiała z jego matką albo kimś z rodziny.Normalnie baba mnie osądzała.Może ona tez nie poświęca czasu rodzinie i stąd jej stosunek do mnie heheh.

Też mam coś takiego na swoim koncie. Wszyscy na około doradzali: idź do psychologa, psychoterapia rewelacja itp. itd. Uciekałam, że aż się kurzyło. No tyle, że w ten sposób kolejna próba wyjścia na prosta wzięła się… no wiadomo co Puszcza oko Teraz przyjaciółka zamęcza mnie technikami uwalniania emocji – niby nie wygląda to najgorzej tylko z dość lakoniczne info jakie znalazłam na podanej przez nią stronie ( rozstania.com - czy jakoś tak) nie do końca wyjaśniają sprawę, a wspomniana przyjaciółka jest tak zakręcona, ze nic nie mogę się od niej dowiedzieć. Bardzo dobrze czyta się wasze wpisy wiec pomyślałam ze może ktoś cos w tej sprawie, czy ogólnie radzenia sobie z „rozpadem’ może cos jeszcze napisać…
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
emaa
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Ryby
Zodiak chiński: Koń
Dołączyła: 19 Lut 2015
Ostrzeżeń: 1
Posty: 40

PostWysłany: Czw 19-02-2015, 8:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Po rozwodzie niektórzy pozostają zranieni i nie są zdolni do normalnego życia. Inni nie tylko umieją przetrwać rozpad związku, ale odnajdują równowagę przebudowując swoje życie. Rozwód, mimo iż jest tragedią, staje się dla nich „pozytywną porażką”, z której wyciągają wnioski i rozwijają się wewnętrznie.

Książka Williama Rabiora powstała na podstawie rozmów z ludźmi, którzy razem z nim przeszli proces przezwyciężenia traumy porozwodowej. Ukazuje osiem dróg prowadzących ku uzdrowieniu. Bóg w tym procesie pomoże przekształcić cierpienie w coś dobrego. Tylko od osobistego zaangażowania człowieka zależy, czy to dobro będzie trwałe.

Wiliam Rabior jest kapelanem szpitalnym i psychoterapeutą. Specjalizuje się w problematyce związanej z relacjami międzyludzkimi, żalem i depresją. Z żoną Susan i córką Gabrielle mieszka w USA w stanie Michigan.

Rozwód ... ale jest też życie po rozwodzie. Długoletni doradca pomagający w uporaniu się z traumą porozwodową William Rabior na podstawie rozmów z ludźmi, którzy osiągnęli sukces na tej drodze, wyróżnia osiem kluczowych elementów uzdrowienia z bólu i destrukcyjnego doświadczenia rozwodu. Dowiedz się, jak:
- Przepracować żal,

- Zaprzyjaźnić się z gniewem,

- Wybaczyć byłemu współmałżonkowi i sobie,

- Pozwolić Bogu sobie pomóc,

- Rozmawiać terapeutycznie,

- Pomagać innym, a przez to sobie,

- Odnaleźć korzyści ze śmiechu,

- Poradzić sobie ze stresem.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Sandra21
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Baran
Zodiak chiński: Pies
Dołączyła: 24 Mar 2015
Posty: 116

PostWysłany: Czw 09-04-2015, 9:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Życie to nie bajka każdy z nas ma świadomość że nie zawsze będzie nasze życie kolorowe,że trzeba będzie wiele znieść, tak wygląda scenariusz który pisze nam życie. Rozwód jest traumą która powoduje cierpienie, złość, zawsze towarzyszą nam emocje po przez które mówimy robimy coś czego później żałujemy. Uporanie się z przeszłością wymaga czasu, nie zamykaj się w domu sama, spotkaj się z koleżanką porozmawiaj wyrzuć z siebie wszystkie żale, na pewno nie pchaj się w kolejny związek po to by zapomnieć o tamtym,
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
   
boudicca
 
 





Dołączyła: 20 Mar 2018
Użytkownik zbanowany
Zakaz pisania
Posty: 4

PostWysłany: Czw 22-03-2018, 11:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Niestety, często tak jest że pary się rozchodzą. Wówczas trzeba pomyśleć nad znalezieniem dobrego adwokata od rozwodów. Ja miałam to szczęście, że trafiłam na /reklama/. Ta dobra pani adwokat szybko i sprawnie poprowadziła sprawę rozwodową. Dzisiaj mogę już cieszyć się wolnością.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Julianka
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Koziorożec
Zodiak chiński: Kogut
Dołączyła: 12 Lip 2012
Ostrzeżeń: 1
Posty: 144

PostWysłany: Czw 26-04-2018, 12:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Rozwody były,są i zawsze będą tego czasami się nie da uniknąć.Ale i po rozwodzie też należy żyć, zresztą do wszystkiego można się przyzwyczaić,do życia po rozwodzie także.Bo czasami lepiej jest się rozwieść niż żyć z kimś z kim nie można się w żaden sposób dogadać. Na rozwodzie życie się nie kończy.O przykrych rzeczach związanych z nieudanym pożyciem,a potem koniecznością przeprowadzenia rozwodu - po jakimś czasie zapomina się, a przynajmniej należy się postarać zapomnieć,bo choćby się myślało nie wiem ile i tak niczego to nie zmieni. Bardzo uśmiechnięta

 Podpis życie jest piękne,tylko ludzie źli.
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
lalasong
 
 


Płeć: Kobieta
Zodiak: Wodnik
Zodiak chiński: Koza
Dołączyła: 30 Maj 2018
Posty: 3
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sro 30-05-2018, 15:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Rozwód zamyka jedne drzwi i otwiera drugie

 Podpis https://dnatesta.pl/
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Flora23
 
 





Dołączyła: 04 Lip 2018
Posty: 5

PostWysłany: Wto 05-02-2019, 17:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Raportuj ten post do moderatorki lub admina

Trzeba iść dalej, a nie martwić się przeszłością bo tak tylko tracimy cenny czas, który mogłabyś spędzić z drugą osobą która spełniałaby twoje oczekiwania oraz potrzeby. Jeśli potrzebujesz wsparcia w znalezieniu kogoś takiego to zajrzyj na stronę centrum zapoznawczego Zolyty z którego również sama korzystałam i tutaj też poznałam Roberta z których dogaduję się bardzo dobrze i tworzymy zgrany związek także może niedługo również zdecydujemy się na ślub Uśmiechnięta
Powrót do góry
Zobacz profil foremki Wyślij prywatną wiadomość  
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kobiet :: Strona Główna -> Mężatki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10
Strona 10 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB modified for kobiet.pl v1.91.00
RSS10 RSS20