chciałam taką jak wszyscy czyli 17'tą no ale 13 to tez jeszcze nie tak źle
Dodam jeszcze, że sale mam taka jaką chciałam i tak naprawde zadecydowała tylko cena , a nie brak miejsc ... może dlatego się tak dziwię, że ludzie aż tak się spieszą
Ja w sumie z salą też większych problemów nie miałam, ale szczerze mówiąc zamówiliśmy ją z mężem jak tylko dowiedzieliśmy się, że termin, który nam odpowiada jest wolny (to było jakieś 9m wcześniej), a nie byliśmy ani zaręczeni jeszcze wtedy, a rodzice to już w ogóle pojęcia o niczym nie mieli
Natomiast z Wodzirejem to była akcja, bo mieliśmy zaklepany zespół za który na dodatek byśmy nie płacili, bo miał to być prezent od mojego chrzestnego...ale poszliśmy w Krakowie na wesele do przyjaciół i przez następne dwa miesiące biliśmy się z myślami co zrobić, bo ten wodzirej był rewelacyjny (ale też drogi)...w końcu w grudniu samym początkiem umówiliśmy się z nim i miał akurat wolny termin ale to był fart, bo normalnie ma zajęte terminy grubo do przodu
Najbardziej mnie wkurza to, że wiele osób zamawiających z tak duzym wyprzedzeniem rezygnują i tylko niepotrzebnie termin przez półtora roku zajmują (nie mowię że wszyscy)
Płeć:
Zodiak: Zodiak chiński: Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 649 Skąd: już nie
Wysłany: Nie 04-06-2006, 13:32 Temat postu:
efrell to ja z kolei przesadziłam w drugą stronę z godziną bo ja mam na 19
A to dlatego, bo:
1. Chcieliśmy dosyć późną godzinę, bo w restauracji wesele trwa 10 godzin, niezależnie o której się zacznie, więc będzie trwać do ok 6 rano (nie chcieliśmy, żeby się skończyło o 2)
2. Mieliśmy już do wyboru tylko godzinę 15 i 19
3. Sesję fotograficzną mam przed ślubem
Wszystko załatwialiśmy z 7-8 miesięcy wcześniej
Płeć:
Zodiak: Zodiak chiński: Dołączyła: 16 Mar 2006 Pochwał: 4 Posty: 7410 Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 04-06-2006, 15:26 Temat postu:
my mieliśmy ślub o 18
oczywiście 16 i 17 były już dawno zajęte
W sumie dobrze wyszło, bo do 11 się wyspałam (sama nie wiem jak w ogóle mogłam tyle spać, ale jakoś tak wyszło), potem fryzjer, makijaż i jakoś zeszło, a o tej porze roku to i o 21 było jeszcze jasno
13 to dobra godzina.. tak sobie sumujac to podejrzewam ze kolo 14.30 albo puzniej dopiero trafimy na "impreze" .. chyba.. i będzie dobrze z daniami.. nie bedzie wszystko nawalone tylko ładnie rozłożone w czasie;)
Zależy gdzie. My gdzies 8 miesięcy przed slubem zamawialismy wszystko i jakiś duzych problemów nie było. Jedyne gdzie był problem to kościele, bo nie było gdziny takiej jaką chciałam.
podobnie było u nas
ja chciałam 15
bo wg mojego kumpla -księdza-to najlepsza godzina
nie było wolnej godziny
później okazało się że ci ludzie o 15 otrzymali tą godzinę długo po nas
bo ksiądz uważając że jest to najlepsza godzina zaklepuje dla znajomych vel super parafian
wybraliśmy 16-sierpień więc pora byla super
oczywiście nie dla mojej babci która uznała że jest to bardzo późno i marudziła ogłaszając że kto to tak późno robi ślub-ba i tak się nie wyrobiła i przybyła na ślub po slubie
bez wzgledu o której się ślub zaczyna-weselicho musi potrwać do pierwszej bo do oczepin wszyscy czekają
my mamy 14.30 - chcielismy tak, bo jakoś lepiej nam się bawić w ciągu dnia niż w nocy. A w pierwotnych zamierzeniach miał być tylko obiad a nie wesele. Ale obiad na 70-80 osób to już wesele w zasadzie...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach