Dla mnie największą głupotą jest wiara w przesądy.
Przykro mi jeśli kogoś urażę, przepraszam - ale to jest śmieszne i bezsensowne.
Mogę wierzyć w to, że jeśli wyjdę goła w zimie na podwórko to się rozchoruję - ale nie w to że moje czy czyjeś dziecko będzie upośledzone bo jego chrzestna była w ciąży podczas chrztu
Czarny kot ,czerwona kokardka w łóżeczku niemowlaka(nieochrzczonego),kominiarz i okularnica,to klasyka zabobonów...czy wierzę?Nie.Wierzę w przeznaczenie,że nic nie dzieje się przypadkiem i w Boga.
Znam taki mama mi go stale powtarza, nie farbuj włosów podczas okresu i nie piecz ciasta, bo wyjdzie zakalec
Muszę przyznać, że to o pieczeniu ciasta słyszałam też od mojej mamy. I swojego czasu wierzyłam w to. Ale, do momentu, gdy naszła mnie ochota coś upiec. Miałam okres i zły humor. Gdy robiłam ciasto klęłam, chyba gorzej niż szewc, bo nic mi nie wychodziło jak powinno. Ale, efekt był taki że, chyba nigdy nie upiekłam tak dobrego ciacha Tak więc nie ma co wierzyć w przesądy
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony Poprzedni1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
Strona 7 z 7
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach